Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Lider lepszy od mistrza, zadyszka faworytów

Piłka Ligowa09.10.2019 
Wiele się dzieje na początku sezonu w Futsal Ekstraklasie. Liderem, wespół z Gattą Active Zduńska Wola, jest AZS UŚ, czyli drużyna, która w ubiegłych rozgrywkach broniła się przed spadkiem. Katowiczanie potwierdzili, że ich pierwsze miejsce nie jest dziełem przypadku. Pokonali bowiem w ostatniej kolejce mistrza Polski, Rekord Bielsko-Biała.

Mecz z Rekordem dla AZS UŚ miał być czasem weryfikacji. Bielszczanie przystępujący w najbliższych dniach do startu w Lidze Mistrzów mieli sprowadzić katowiczan na ziemię, a... było na odwrót. To lider zatrzymał mistrza Polski i tym samym sprawił trenerowi Rekordu, Andrzejowi Szłapie, mały ból głowy przed europejskim startem. Na początku drugiej połowy katowiczanie prowadzili już nawet różnicą trzech goli. Rekord, mimo starań Michała Kubika i spółki, nie był w stanie tych strat już odrobić. Dwie bramki kapitana reprezentacji Polski pozwoliły jedynie zmniejszyć rozmiary porażki, a AZS kontynuuje swój marsz.

Kroku katowiczanom dotrzymuje Gatta. Drużyna, która ubiegły sezon zakończyła w środku stawki a przed obecnymi rozgrywkami doznała kilku osłabień, jest równie wielkim zaskoczeniem. We własnej hali pokonała Piasta Gliwice, cztery bramki zdobywając w niespełna pięć minut. Szczególnie to spotkanie zapamięta Marcin Stanisławski, który przeciwko gliwiczanom zdobył swoją setną bramkę w Futsal Ekstraklasie. Goście mieli dobre momenty, ale przede wszystkim mają ból głowy. W czterech meczach nie zdobyli ani jednego punktu, a kolejne trudne pojedynki dopiero przed nimi.

Piast był rewelacją wiosny, walczył w grupie mistrzowskiej. Poniżej oczekiwań obecnie spisują się również, z wyjątkiem Gatty i Rekordu, inne ekipy grające w poprzednim sezonie o tytuł. Clearex Chorzów doznał trzeciej już w tym sezonie porażki, tym razem w Jelczu-Laskowicach. Dla gospodarzy było to tym samym pierwsze zwycięstwo, a bohaterem spotkania był Mykola Morozov, autor klasycznego hat-tricka. Srebrni medaliści z ubiegłego sezonu, FC Toruń, zainkasowali drugi punkt, remisując u siebie z GI Malepszy Futsal Leszno. O słabej dyspozycji faworytów najlepiej świadczą dwie liczby. AZS UŚ ma obecnie już dziewięć punktów przewagi nad Cleareksem, a zespoły z Torunia, Chorzowa, Gliwic i Jelcza-Laskowic w czterech kolejkach tego sezonu zanotowały łącznie tylko dwa zwycięstwa!

Potknięcia możnych wykorzystują drużyny skazywane na walkę o utrzymanie. Constract Lubawa wysoko wygrał w Rudzie Śląskiej, a trzy punkty w Gliwicach zainkasował MOKS Słoneczny Stok Białystok. Były to jedyne zwycięstwa gości w tej serii, a kibice w Gliwicach oglądali aż dziewięć bramek. Mimo porażki gliwiczanie zajmują w tabeli czwarte miejsce. W ostatnim spotkaniu Red Devils Chojnice podzieliło się punktami z Red Dragons Pniewy. Obie ekipy przed tym meczem plasowały się w strefie spadkowej, więc po końcowej syrenie z remisu nie był nikt zadowolony, gdyż jedni, jak i drudzy zachowali swoje pozycje.

Tadeusz Danisz

>>>WYNIKI, TABELA I TERMINARZ FUTSAL EKSTRAKLASY ZNAJDUJĄ SIĘ TUTAJ<<<

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności