Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Legenda wraca do gry. Kuchciak poprowadzi Gattę

Piłka Ligowa01.08.2020 
Po dłuższej niż zwykle przerwie przygotowania do nowych rozgrywek rozpoczynają drużyny Futsal Ekstraklasy. W większości klubów dochodzi jedynie do drobnych rotacji, szefowie poszczególnych ekip stawiają przede wszystkim na stabilizacje. W tej sytuacji najgłośniejszy ruch transferowy stał się udziałem klubu ze Zduńskiej Woli. Gattę w nadchodzącym sezonie poprowadzi jedna z legend polskiego futsalu, Krzysztof Kuchciak.

Krzysztof Kuchciak to jeden z symboli polskiego futsalu. Do niedawna był rekordzistą, jeżeli chodzi o liczbę występów w reprezentacji kraju. Zaliczył 107 gier, zdobywając przy tym... 107 bramek. Jako zawodnik związany z łódzkimi, jak i śląskimi klubami. Teraz po dłuższej przerwie wraca do gry.  – Jakieś emocje na pewno ten powrót wywołuje. Tak długa przerwa robi swoje. Z przebiegu lat futsal się zmienił. Jest to coś nowego; przygotowania, gra. Ale to tylko i wyłącznie cieszy. Na pewno jest to nowe wyzwanie, tak to traktuję – mówi trener Krzysztof Kuchciak.

Emocje meczowe powracają

Kuchciak w roli trenera Gatty zastąpił Marcina Stanisławskiego, pod wodzą którego zduńskowolanie notowali największe sukcesy. Klub z województwa łódzkiego został w tym czasie mistrzem Polski i dwukrotnie wicemistrzem kraju. – Nie będę więc wymyślał niestworzonych rzeczy i zmieniał sposobu gry tej drużyny. To, co do tej pory robili zawodnicy wyglądało dobrze, będziemy więc to na pewno kontynuowali i jedynie udoskonalali. Liczymy także na wzmocnienia, na zawodników, którzy jeszcze dołączą do drużyny – mówi.

Krzysztof Kuchciak w przeszłości już pracował jako trener. Ponad dziesięć lat temu był szkoleniowcem Grembacha Zgierz, następnie pracował też z młodzieżową reprezentacją Polski. Ma także doświadczenie trenerskie w beach soccerze. – Brakowało już jednak w ostatnich latach tych emocji związanych z rytmem meczowym, tego wejścia do szatni. Teraz już zauważam, że ten tryb życia się zmienia. Jestem w domu, ale myślami już człowiek cały czas jest przy przygotowaniach, czy też transferach. Życie weszło na trochę inne tory. Wracają emocje związane z meczami – zaciera ręce były zawodnik, który w ostatnich latach był telewizyjnym ekspertem, uważnie cały czas śledził także to, co się dzieje w Futsal Ekstraklasie.

Jeden z symboli naszego futsalu będzie miał o tyle łatwiejsze wejście do drużyny Gatty, że niektórych zawodników zna doskonale, chociażby z poprzedniej pracy trenerskiej, czy nawet jeszcze z występów na parkiecie. Mowa tu przede wszystkim o Igorze Sobalczyku i Danielu Krawczyku. – Znam tych chłopaków, oni mnie znają, ich doświadczenie jest na pewno dużym plusem. O należyte podejście do treningów się nie martwię, same zajęcia również będą odpowiednio przygotowane – mówi trener, którego drużyna jest jedną z najbardziej doświadczonych w całej Futsal Ekstraklasie. –Ten fakt może być pomocny i na to liczę – mówi wprost.


Zatrzymać Rekord

Na początku XXI wieku Kuchciak był jedną z najjaśniejszych postaci w naszym futsalu. Stanowił podporę chorzowskiego Cleareksu, który kroczył od mistrzostwa do mistrzostwa, a z reprezentacją Polski wywalczył awans na historyczne mistrzostwa Europy w 2001 roku. W rozgrywkach ligowych zdobył łącznie aż 304 bramki! – Na pewno jednak futsal od tamtej pory mocno się zmienił. Przede wszystkim jest szybszy. Teraz, gdy piłka jest rozgrywana, rywal często atakuje pressingiem. Kilkanaście lat temu zawodnicy raczej się przyglądali, można było spokojniej w ataku pozycyjnym prowadzić grę. Na pewno teraz trzeba inaczej przygotowywać zespół pod kątem szybkości – analizuje Kuchciak.

Z pewnością na grę Gatty pod wodzą trenera Kuchciaka będzie zwracać uwagę całe futsalowe środowisko. Mało jest bowiem w Futsal Ekstraklasie trenerów, którzy w przeszłości odnosili takie sukcesy na parkietach. – Nie mam z tym problemów. Każdy ma swój temperament, ja na pewno na ławce trenerskiej będę sobą. Raczej jednak do spokojnych nie należę – dodaje z uśmiechem i zaznacza, że jego drużyna ma walczyć w tym sezonie o najwyższe miejsca. – Cel jest jasny. Walka o mistrzostwo Polski. Chcemy iść jak najwyżej. Do tego przyzwyczaiła Gatta w ostatnich latach, ja wierzę, że teraz jest to możliwe, będziemy walczyć – zapowiada.

We wcześniejszych latach drużyna ze Zduńskiej Woli jako jedna z nielicznych była w stanie zatrzymać Rekord Bielsko-Biała. W dwóch ostatnich sezonach bielszczanie jednak zdominowali rozgrywki na tyle, że właściwie każda ich porażka była zaskoczeniem. – Ja jednak nie jestem przyzwyczajony do gry o inne cele niż te najwyższe. Wiem, jak wygląda liga, że jest zdominowana w ostatnich latach przez Rekord. Ale to nie jest tak, że bielszczan nie da się zatrzymać. Mam zamiar przeszkodzić Rekordowi. W sporcie coś się kiedyś zaczyna i coś się kończy. Wierzę, że ktoś przerwie hegemonię bielszczan i chciałbym, by to była Gatta – mówi.

Sentymentalny mecz na początek

Pierwszą próbą dla nowego trenera będzie jednak zaległy Puchar Polski. W półfinale Gatta Zduńska Wola w połowie sierpnia zmierzy się... z Cleareksem Chorzów. – Na pewno zaczynam bardzo fajnie – uśmiecha się sam zainteresowany. – Wiadomo, jakim rywalem dla nas i dla mnie osobiście jest Clearex – mówi Kuchciak. – Chcemy po prostu tym meczem dobrze wejść w sezon – dodaje.

Innym celem, na który wszyscy w Zduńskiej Woli od kilku miesięcy z utęsknieniem wypatrują, jest strzelecki rekord Daniela Krawczyka. Brakuje mu pięciu goli, by wyprzedzić w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi dotychczasowego lidera, Błażeja Korczyńskiego. – O jego dorobek strzelecki możemy być spokojni, on na parkiecie zrobi swoje. Będziemy wszyscy pracowali na jego rekord, bo to przecież gole dla drużyny. Im więcej jego trafień, tym lepszy wynik Gatty – mówi Kuchciak, który również całkiem niedawno został wyprzedzony przez Krawczyka. Obecnie w klasyfikacji strzelców jest tuż za podium.

Gatta do treningów wróciła w tym tygodniu. Na razie zawodnicy trenują głównie indywidualnie. Na normalne obroty wskoczą w przyszłym tygodniu. W niedzielę zagrają pierwszy sparing z beniaminkiem Futsal Ekstraklasy, AZS UW Wilanów. Kolejni rywale to FC 10 Zgierz i Victoria Sulejówek. Na razie do zespołu Gatty dołączyli jedynie Krzysztof Elsner i Kamil Naparło z Torunia. – W sparingach będziemy jeszcze przyglądać się nowym zawodników, chcemy jeszcze dwóch chłopaków pozyskać – mówi trener, który w najbliższych dniach popracuje nad wytrzymałością swojej drużyny. – Skupimy się też na sile i kondycji, tak, by nie być „zajechanym” na mecze Pucharu Polski, później również na ligę – kończy Kuchciak.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności