Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Klasyk Rekord – Clearex na miarę oczekiwań, piątka kandydatów do fotelu lidera

Piłka Ligowa09.11.2018 

Dla kogo okaże się szczęśliwa siódemka? To pytanie mogą zadawać sobie kibice śledzący rozgrywki Futsal Ekstraklasy przed siódmą kolejką. Pięć drużyn teoretycznie ma szansę, by w weekend wskoczyć na fotel lidera. Wiele w tej kwestii może jednak wyjaśnić już piątkowy mecz w Bielsku-Białej.

Dwie najbardziej utytułowane drużyny w Futsal Ekstraklasie wreszcie, dotyczy to zwłaszcza chorzowian, którzy w ostatnich latach konsekwentnie zawodzili, spisują się na miarę ambicji. Clearex obecnie jest na czwartym miejscu w tabeli, ale przed tygodniem był jeszcze liderem. Rekord jest drugi, ale trzeba pamiętać, że ma spotkanie zaległe do rozegrania. W lepszych nastrojach do tego meczu przystąpią bielszczanie, którzy w ostatni weekend rozgromili szczecińską Pogoń (13:5), Clearex stracił punkty i fotel lidera, remisując u siebie z drużyną z Białegostoku (3:3). Chorzowianie mają chyba sposób na bielszczan. W ubiegłym sezonie jedynej porażki Rekord doznał właśnie w meczu z Cleareksem, wcześniej Rekord przegrał, w walce o Puchar Polski, także z chorzowską drużyną. Bielszczanie w walkę o ligowe punkty włożą maksimum, ale będą mieć na pewno z tyłu głowy fakt, że już w najbliższy czwartek rozpoczynają kolejną rundę zmagań w Lidze Mistrzów.

Lider FC Toruń z kolei zagra w sobotę na własnym parkiecie z AZS UŚ Katowice. W tym sezonie drużyna Łukasza Żebrowskiego na własnym terenie przegrała już z inną śląską ekipą, Cleareksem Chorzów, ale w ostatnich trzech meczach zdobyła komplet punktów – między innymi kosztem Rekordu. Katowiczanie również zaskakują in plus. Co prawda strzeleckich popisów nie kontynuują Adam Jonczyk czy Krzysztof Piskorz, ale drużyna skazywana przed sezonem na pożarcie kilku faworytom już sporo krwi popsuła.

W Gdańsku umocnić swoją pozycję w górnej połówce będzie chciała Gatta. Zduńskowolanie punktują przede wszystkim na własnym terenie, ale tym razem nadchodzi idealna szansa na przełamanie. Akademicy z Gdańska są bowiem bardzo gościnni. W pięciu ostatnich meczach zdobyli tylko dwa punkty, u siebie w całym sezonie jeszcze ani jednego, i z drużyny będącej blisko czołówki zanotowali zjazd do strefy barażowej.

Gorąco będzie na pewno w Szczecinie. Stawka spotkania Pogoń – Piast Gliwice będzie ogromna, bo Portowcy są na przedostatnim, a Piast na ostatnim miejscu w tabeli. Gliwiczanie nie dość, że jeszcze nie zapunktowali w tym sezonie, to w ostatnich tygodniach mają jeszcze problem ze zdobywaniem bramek. Ale kiedy jak nie teraz – pytają fani na Śląsku. Szczecinianie w dwóch ostatnich meczach stracili bowiem 19 bramek. Przegrany w tym pojedynku może zgubić nie tylko kolejne punkty, reszta stawki zaczyna niebezpiecznie uciekać.  

W Białymstoku rewelacja ubiegłego sezonu spotka się z największym zaskoczeniem początku tego sezonu. Mecz MOKS Słoneczny Stok Białystok – Acana Orzeł Jelcz - Laskowice to nie tylko wyzwanie dla spikera czy sprawozdawców z tego spotkania (dłuższych nazw w Futsal Ekstraklasie nie ma!), ale także ciekawe spotkanie dla kibiców. Gospodarze w trzech ostatnich meczach zdobyli siedem punktów, potwierdzając dyspozycję z ubiegłego sezonu. Dolnoślązacy są na trzecim miejscu w ligowej tabeli i coraz poważniej myślą o wcieleniu się w rolę białostoczan z ubiegłych rozgrywek.  

W poniedziałek na zakończenie siódmej serii dojdzie do „czerwonych” derbów. Po jednej stronie Red Dragons po drugiej Red Devils. W Pniewach jeszcze nikt w tym sezonie nie wygrał, a że beniaminek na wyjazdach radzi sobie słabo, to podwójnie trudne zadanie czeka graczy z Chojnic.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży