Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Hit w Toruniu. Lider podtrzyma passę?

Piłka Ligowa19.10.2018 

Starcie mistrza Polski z brązowym medalistą będzie największym wydarzeniem piątej kolejki futsalowych rozgrywek. Równie ciekawie co w Toruniu powinno być jednak w Katowicach czy w Szczecinie.

W ubiegłym sezonie FC Toruń był pierwszą drużyną, która odebrała punkty Rekordowi Bielsko-Biała w drodze po tytuł. W 24. kolejce na własnym terenie zespół Łukasza Żebrowskiego zremisował z późniejszym mistrzem Polski 2:2. Teraz sytuacja jest o tyle podobna, że Rekord również, mimo meczu zaległego, jest na pierwszym miejscu i jeszcze nie stracił punktu. A we własnej hali torunianie potrafią sprawić psikusa. Inna rzecz, że w tym sezonie sprawili kibicom jedną niespodziankę – negatywną, bo tak trzeba rozpatrywać porażkę 1:6 z Cleareksem Chorzów. Mecz z Rekordem w ekipie brązowych medalistów to jednak spotkanie wyjątkowe.

Z niecierpliwością meczu w Toruniu wyczekiwać będzie beniaminek z Jelcza – Laskowic. Może się zdarzyć tak, że Orzeł przed poniedziałkowym spotkaniem na szczycie będzie miał tyle samo punktów co Rekord. W starciu dwóch beniaminków drużyna z Dolnego Śląska jest faworytem, ale „Czerwone Diabły” z Chojnic w tym sezonie jeszcze u siebie nie przegrały. Szczególny to będzie mecz dla reprezentanta Polski Sebastiana Wojciechowskiego, który przed sezonem zamienił właśnie Chojnice na Jelcz – Laskowice.

Potyczki AZS UŚ Katowice z Gattą Active Zduńska Wola, mimo częstych różnic w tabeli, zawsze trzymały w napięciu. Dzisiaj paradoksalnie to nie faworyzowana Gatta patrzy na swojego rywala z góry. Zduńskowolanie mają jednak powody do zadowolenia po ostatnim spotkaniu – wygrali z Piastem Gliwice 5:1. Katowiczanie z kolei przegrali w Jelczu – Laskowicach. Mecz ten będzie konfrontacją snajperów: młodzieży z Katowic czyli Krzysztofa Piskorza i Adama Jonczyka z doświadczeniem ze Zduńskiej Woli czyli Danielem Krawczykiem i Michałem Marciniakiem.

Osiem miejsc dzieli w tabeli drużyny Cleareksu Chorzów i Pogoni Szczecin. Portowcy w tym sezonie nie grają jednak tak słabo jak mogłaby wskazywać na to ligowa tabela. Zremisowali z Gattą i Red Dragons Pniewy, mecze z FC Toruń i Orłem przegrywali jedną bramką. U siebie potrafią być groźni, zaś chorzowianie na wyjazdach są nieobliczalni. Raz na wozie (6:1 wygrana w Toruniu), raz pod wozem (0:6 w Pniewach) – ta maksyma najlepiej pasuje do chorzowskiego teamu.

W Gdańsku o drugie ligowe zwycięstwo powalczy ubiegłoroczny beniaminek z Białegostoku. Gospodarze w poprzedniej kolejce, po bramkach straconych w ostatnich sekundach, musieli zadowolić się remisem, miast, pewnym wydawałoby się, zwycięstwem. W każdym meczu Akademicy tracą bramki w ostatnich fragmentach meczu. Przełamanie tej fatalnej serii to chyba cel gdańszczan numer jeden na najbliższy mecz.  

W minorowych nastrojach przystąpią do meczu w Pniewach gospodarze oraz drużyna Piasta Gliwice. „Czerwone Smoki” po inauguracyjnej wygranej z Cleareksem w trzech kolejnych meczach zgarnęły tylko punkt. Nawet jednak o takim wyczynie może pomarzyć drużyna ze Śląska. Bez punktu, osiem zdobytych bramek, ostatnie miejsce w tabeli – gliwiczanie w Pniewach muszą powalczyć o punkty jeżeli chcą ze spokojem udać się na reprezentacyjną przerwę.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży