Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Hit dla Rekordu, ścisk na dole tabeli

Piłka Ligowa19.10.2020 

Czołowe drużyny Statscore Futsal Ekstraklasy coraz odważniej mówią o detronizacji Rekordu Bielsko-Biała. Przed sezonem wzmacniają składy, w meczach ze słabszymi drużynami starają się nie tracić punktów. Prawdziwa weryfikacja ich możliwości następuje jednak w meczach z aktualnym mistrzem Polski.

Taka sytuacja miała miejsce w sobotę, w meczu Rekordu z Constractem Lubawa. Bielszczanie ograli aktualnego zdobywcę Pucharu Polski i jednego z faworytów do medali 6:2, ale trzeba zaznaczyć, że wynik ten nie oddaje przebiegu spotkania. Goście z Lubawy pierwsi zdobyli bramkę, jednak jeszcze przed przerwą bielszczanie odpowiedzieli trzema trafieniami. W drugiej połowie na bramki kibice musieli czekać do decydującego fragmentu meczu – w końcowych minutach goście rzucili wszystko na jedną szalę, za co zostali skarceni. Ekipa z Lubawy tym samym doznała pierwszej porażki w tym sezonie, a Rekord jest już jedyną drużyną w lidze z kompletem zwycięstw.

Bielszczanie powiększyli przewagę nad wiceliderem, bo w weekend nie grał Piast Gliwice. Cały czas blisko lidera trzyma się Clearex. Chorzowianie wygrali w Białymstoku z tamtejszym MOKS Słoneczny Stok. Z dobrej formy miejscowych w ostatnich dniach niewiele zostało – w dwóch ostatnich meczach ekipa z Podlasia straciła dwanaście goli. W sobotę trzy wbił im Mikołaj Zastawnik, kolejną dołożył inny reprezentant Polski, Sebastian Leszczak. 

Tuż za najlepszą trójką coraz pewniej czuje się Orzeł z Jelcza-Laskowic. Drużyna z Dolnego Śląska rozgromiła Akademików z Katowic, a szczególnie mile ten mecz będzie wspominał Arkadiusz Szypczyński, który zdobył dwie bramki dla gospodarzy i tym samym może się pochwalić już 50 trafieniami w FE. Tyle samo punktów co Orzeł ma LSSS Lębork. Najlepszy z beniaminków tym razem okazał się lepszy od AZS UW – innego ubiegłorocznego pierwszoligowca. Kolejnego gola dla gości zdobył Michał Klaus, który wyrasta na jednego z najlepszych strzelców tego sezonu.

Coraz ciekawsza sytuacja również na dole ligowej tabeli. PA Nova Gliwice sprawiła ogromną sensację w Toruniu, wygrywając z miejscowymi. Dla gliwiczan było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. – Cały czas mamy problem ze skutecznością. Spotkanie mieliśmy pod kontrolą, ale to goście się cieszą – mówił po spotkaniu bramkarz torunian, Krzysztof Iwanek. Nadal jednak gliwiczanie zajmują ostatnie miejsce w tabeli, bo wygrały także Gatta Active Zduńska Wola i Futsal Team Brzeg. Obie te drużyny wygrały drugie spotkania z rzędu. Zwłaszcza dla beniaminka z województwa opolskiego rezultat ten jest bardzo cenny, gdyż w sobotę ograli bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie, GI Malepszy Futsal Leszno. Gatta wygrała natomiast w Chojnicach, a rekord strzelecki cały czas śrubuje Daniel Krawczyk. Na dole tabeli ogromny ścisk, dziewięć ostatnich drużyn dzielą zaledwie cztery punkty.

SFE – 8. kolejka

MOKS Słoneczny Stok Białystok – Clearex Chorzów 1:4

FC Toruń – GSF Gliwice 2:4

Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice – AZS UŚ Katowice 5:1

Rekord Bielsko-Biała – Constract Lubawa 6:2

LSSS Lębork – AZS UW Wilanów 3:2

Red Devils Chojnice – Gatta Zduńska Wola 1:4

Futsal Team Brzeg – Futsal Leszno 3:2

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności