Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Gatta potwierdza wysoką formę. Derby dla Piasta

Piłka Ligowa05.11.2019 

Wydarzeniami z siódmej kolejki Futsal Ekstraklasy można obdzielić kilka innych weekendów. Piast, już z nowym trenerem, wygrał w derbach Gliwic, trzeciej wysokiej porażki doznał AZS UŚ Katowice, a przyczynił się do tego Daniel Krawczyk, świętujący bramkę numer 300 na ligowych boiskach. Cenne wyjazdowe zwycięstwa odniosły także drużyny z Lubawy i Torunia.

Rzadko się zdarza, by czwarta drużyna ligowej tabeli, do niedawna lider, miała najwięcej straconych bramek w całej stawce. A w takiej właśnie sytuacji jest AZS UŚ. Katowiczanie stracili 32 bramki, dla porównania ich sąsiedzi w ligowej tabeli mają 20 goli puszczonych mniej. Najbardziej trenera Miłosza Kocota muszą martwić wyniki trzech ostatnich meczów. Po przegranych w Chorzowie 2:10 i Jelczu-Laskowicach 2:8 przyszła porażka z Gattą 1:7. Niewiele zmienił fakt, że katowiczanie grali tym razem u siebie. Gatta na starcie sezonu spisuje się bardzo dobrze, a motorem napędowym ofensywnych działań zduńskowolan jest Daniel Krawczyk. W Katowicach zdobył swoją bramkę numer 300 w meczach ligowych i jest coraz bliżej wyprzedzenia najlepszego strzelca w klasyfikacji wszech czasów, Błażeja Korczyńskiego. Do „Korka” brakuje mu piętnastu trafień.

Zduńskowolanie z pozycji lidera oglądają to, co się dzieje za ich plecami, a dość niespodziewanie na czele stawki pościgowej znajduje się beniaminek z Lubawy. Constract wygrał bardzo trudny mecz w Pniewach, tym samym potwierdził, że nie jest przypadkową drużyną w stawce najlepszych ekip w kraju. Goście w pewnym momencie w Wielkopolsce prowadzili już nawet trzema bramkami, ale „Czerwone Smoki” w końcówce wróciły do gry. Na punkty to było jednak za mało.

Trzeci w tabeli jest Rekord. Bielszczanie mają co prawda dwa mecze zaległe, ale nie jest to przeszkodą, by już teraz walczyć o czołowe lokaty. Ci, którzy liczyli, że w meczu z Red Devils Chojnice najlepsi gracze Rekordu nie będą w formie po niepowodzeniach w europejskich pucharach oraz w kadrze, srodze się zawiedli. Rekord zaaplikował rywalom siedem bramek, a mógł jeszcze więcej.

Pierwszy komplet punktów zdobył FC Toruń. Drużyna Łukasza Żebrowskiego zagrała dopiero po raz trzeci w obecnych rozgrywkach, ale nie zatraciła walorów z ubiegłego sezonu. Torunianie mecz w Chorzowie rozstrzygnęli w samej końcówce. Clearex natomiast cały czas nie potrafi ustabilizować formy. Po dwóch domowych zwycięstwach przyszła bowiem porażka. Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo zainkasował z kolei Acana Orzeł z Jelcz-Laskowic. Przed meczem w Białymstoku nie obyło się bez miłych uroczystości, bo sympatycznie został powitany w rodzinnych stronach Marcin Firańczyk – były gracz MOKS Słoneczny Stok Białystok, obecnie grający w Jelczu-Laskowicach. Na boisku już jednak miejsca na sentymenty nie było, a Acana po wygranej awansowała na piąte miejsce i ma już tylko dwa punkty straty do wicelidera.

Szeroką czołówkę zamyka obecnie beniaminek z Leszna. W szalonym meczu wygrał z Gwiazdą Ruda Śląska. Pojedynek nowicjuszy miał dwóch bohaterów. Piotr Pietruszko (GI Malepszy Futsal Leszno) i Kamil Kmiecik (Gwiazda Ruda Śląska) zdobyli po cztery bramki, ale tylko ten pierwszy może się radować. Jego bramki wydatnie przyczyniły się do wygranej. Łącznie w Lesznie padło 11 goli, a o wygranej zadecydował gol... samobójczy.

Wielkie emocje były także w derbach Gliwic. Piast pod wodzą nowego trenera, Orlando Duarte z Portugalii już po minucie musiał odrabiać straty. Piastunki jeszcze przed przerwą wyszły na prowadzenie, a w drugiej połowie utrzymały korzystny wynik. Wielka w tym jednak zasługa Michała Widucha. Bramkarz Piasta w ostatnich sekundach meczu obronił przedłużony rzut karny, a tym samym zapewnił swojej drużynie trzy punkty, dzięki którym Piast opuścił strefę spadkową. W niej zespoły z Chojnic, Rudy Śląskiej i Torunia.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności