Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Clearex z brązem. AZS UG żegna się z elitą

Piłka Ligowa21.05.2019 

W przedostatniej kolejce futsalowej ekstraklasy poznaliśmy ostatnie rozstrzygnięcia. Clearex Chorzów dołączył do Rekordu Bielsko-Biała i FC Toruń, które już wcześniej zapewniły sobie miejsca na ligowym podium. Natomiast w przyszłym sezonie w elicie nie będzie grał zespół AZS UG Gdańsk, który swoje szanse stracił dosłownie w ostatniej sekundzie meczu w Katowicach.

Losy trzeciego miejsca rozstrzygały się w derbach Śląska. Clearex Chorzów podejmował gliwickiego Piasta i w przypadku wygranej mógł być już pewny miejsca na podium. W tym sezonie chorzowianom w meczach z Piastem się nie wiodło, ale przełamanie nastąpiło w najważniejszym momencie. Pierwsza połowa nie wskazywała jednak na końcowe zwycięstwo gospodarzy. Gliwiczanie toczyli wyrównany bój, w pewnym momencie nawet prowadzili. Mecz rozstrzygnął się w ostatnich dziesięciu minutach, kiedy to Clearex zdobył pięć bramek. Bohaterami w zwycięskiej ekipie byli Mikołaj Zastawnik i Sebastian Leszczak – obaj zaliczyli po hat-tricku, walnie przyczyniając się do tego, że na ostatni mecz w sezonie Clearex może jechać już z dużym spokojem.

Wiele emocji, zwłaszcza w końcowych minutach, było także w dwóch innych spotkaniach grupy mistrzowskiej. Gatta na własnym terenie dwukrotnie przegrywała z Rekordem, by ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść. Uczyniła to w ostatniej minucie spotkania. Również do ostatnich minut toczyła się walka o trzy punkty w Jelczu-Laskowicach. Beniaminek, po wygranej Cleareksu, nie miał już szans na podium, ale pokazał charakter. Wygrał z wicemistrzem Polski z Torunia, zwycięstwo zapewniając sobie dopiero w ostatnich minutach. Sytuacja w górnej połówce klarowna – walka toczy się jedynie o piąte miejsce, tutaj zarówno Piasta, jak i Gattę czekają w ostatniej kolejce mecze na własnym terenie, z wyżej notowanymi rywalami, odpowiednio z Orłem Acaną i Cleareksem Chorzów.

To co się działo Chorzowie czy Zduńskiej Woli to było jednak nic w porównaniu z tym, jak wyglądała walka o utrzymanie. Pogoń Szczecin nie wykorzystała szansy, by móc samemu pogrzebać Akademików z Gdańska, przegrywając u siebie z Red Dragons Pniewy. Gospodarze trzykrotnie obejmowali prowadzenie, ale na finiszu stracili dwie bramki i tym samym przegrali mecz, który mógł zapewnić im grę w barażach. Musieli więc w tej sytuacji oczekiwać na wynik spotkania w Katowicach. Ewentualna wygrana gdańszczan na śląsku oznaczała, że wszystko będzie się rozstrzygać w ostatniej kolejce.

AZS UG rozpoczął dobrze spotkanie w Katowicach, ale w drugiej połowie sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Przy stanie 3:3 katowiczanie zdobyli trzy bramki w ciągu czterech minut. Odpowiedź gdańszczan? Cztery bramki... w ciągu kolejnych czterech minut. I gdy goście przy prowadzeniu 7:6 mogli już przyjmować gratulacje za zwycięstwo i tym samym jeszcze liczyć na utrzymanie w FE, gospodarze zdecydowali się na strzał rozpaczy. Strzał, który doprowadził do remisu i spowodował tym samym spadek gdańszczan. A wszystko działo się to w ostatniej sekundzie meczu...

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności