Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Clearex górą w hicie

Piłka Ligowa27.02.2019 
Z sześciu czołowych drużyn przegrał tylko lider, Rekord – ta rzadko w obecnym sezonie spotykana sytuacja może spowodować jedynie, że w nadchodzących tygodniach będzie jeszcze ciekawiej. Na dole sytuacja bez zmian, co szczególnie musi martwić kibiców w Szczecinie i w Gdańsku.

Nie rozczarowali się kibice, którzy wyczekiwali klasyku Futsal Ekstraklasy z udziałem dwóch najbardziej utytułowanych drużyn: Cleareksu Chorzów i Rekordu. Bielszczanie przystępując do tego meczu mieli na koncie tylko dwie porażki w całym sezonie, mieli też dziesięć „oczek” więcej od chorzowian. Clearex, bez względu jednak na aktualną dyspozycję, w meczach z Rekordem prezentuje najwyższy poziom i tak było również tym razem. Do siatki bielszczan, na początku drugiej połowy, trafiali Mikołaj Zastawnik i Sebastian Leszczak, co szczególnie musi cieszyć w kontekście zbliżających się meczów reprezentacji Polski z Brazylią. Rekord doznał trzeciej porażki w tym sezonie, dla tej drużyny to był pierwszy przegrany mecz ligowy bez zdobytej bramki od 2013 roku!

Porażka bielszczan spowodowała, że rywalizacja na górze tabeli zrobiła się jeszcze ciekawsza. Faworyci w pozostałych spotkaniach bowiem wygrywali. FC Toruń przełamał się w Katowicach, wygrywając z miejscowym AZS UŚ, chociaż sukces w tym spotkaniu rodził się w dużych bólach. Dwukrotnie prowadziła drużyna ze stolicy Górnego Śląska, torunianie odrabiali straty, by w ostatniej minucie wykorzystać błąd gospodarzy przy wyprowadzaniu piłki. Podopieczni Łukasza Żebrowskiego odnieśli drugie zwycięstwo w tym roku, nadal są jednak tuż za podium.

Wiceliderem jest beniaminek z Jelcza-Laskowic, który nie dał żadnych szans ekipie z Białegostoku. Kolejne dwie bramki do swego dorobku dopisał reprezentant Polski, Sebastian Wojciechowski, a jeszcze lepszym wyczynem popisał się Daniel Krawczyk. Zawodnik Gatty dla drużyny wicemistrza Polski zdobył trzy bramki, dwie kolejne dołożył zaś Igor Sobalczyk. Weterani ligowych parkietów z kwitkiem odprawili Akademików z Gdańska, nadal jednak Gatta nie potrafi wskoczyć powyżej piątego miejsca.

Serię zwycięstw kontynuuje Piast. Gliwiczanie tym razem nie dali szans szczecińskiej Pogoni notując piąte zwycięstwo w tym roku. Podopieczni Klaudiusza Hirscha coraz pewniej czują się w grupie mistrzowskiej – jedynym rywalem w walce o szóste miejsce jest Red Dragons. Pniewianie po tym jak od początku sezonu nie potrafili wygrać meczu na wyjeździe, tak teraz zanotowali dwie wygrane poza własną halą. Najpierw przed tygodniem w Katowicach, teraz w Chojnicach. Nadziei na wyprzedzenie Piasta w Pniewach więc nie tracą.

 

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności