Aktualności

[FUTSAL] „Czerwone Smoki” z Pniew rozstrzygają rywalizację o tytuł?

Piłka Ligowa15.03.2021 
Po trzytygodniowej przerwie spowodowanej meczami reprezentacji powrócili na parkiety ligowcy ze Statscore Futsal Ekstraklasy. Główne wydarzenie weekendu w elicie to nieudany pościg Constractu Lubawa za Rekordem Bielsko-Biała w walce o tytuł. A wszystko to za sprawą Red Dragons Pniewy.

Rekord Bielsko-Biała w weekend pauzował, gdyż wizyta akademików z Warszawy na terenie mistrza Polski z powodu koronawirusa została przełożona. Dla najgroźniejszych rywali bielszczan, przede wszystkim wicelidera z Lubawy, była to szansa, by zbliżyć się w tabeli do lidera. Ale na mecze z czołowymi drużynami reszta ligi się mobilizuje.

Przekonał się o tym Constract w Pniewach. Red Dragons jako jedyni w tym sezonie wyjechali z Lubawy z punktami, a w sobotę pokazali, że to nie była kwestia przypadku. Gospodarze już po niespełna kwadransie prowadzili 2:0, a Constract był mocno zagubiony. Co prawda w drugiej połowie goście z Lubawy wrócili do gry, zdobyli bramkę kontaktową, a w samej końcówce trafili nawet po raz drugi, ale to było za mało. Gospodarze mają bowiem w swoich szeregach Patryka Hołego – niedawny debiutant w reprezentacji Polski wcześniej wpisał się na listę strzelców i to trafienie zapewniło „Czerwonym Smokom” trzy punkty. Constract Lubawa po tej porażce traci do Rekordu osiem punktów, dlatego najbliższy mecz z bielszczanami jawi się jako ostatnia szansa na nawiązanie rywalizacji o tytuł mistrza Polski.

Pniewianie po tej wygranej umocnili się na szóstym miejscu, a wkrótce mogą nawet awansować o „oczko” wyżej. Drugiej porażki w trzech ostatnich meczach doznał Acana Orzeł Futsal Jelcz Laskowice i wyniki te znajdują odzwierciedlenie w ligowej hierarchii. Zespół z Dolnego Śląska ma tylko dwa punkty przewagi nad Red Dragons. Tym razem jednak w Jelczu-Laskowicach nie mogą mieć pretensji do swoich pupili. Acana Orzeł przegrał z Piastem Gliwice walczącym o medale, a mocno zapracował na ten sukces zwłaszcza Rodrigo Dasaiev, który potrzebował niespełna pół minuty gry, by na samym początku meczu dwukrotnie wpisać się na listę strzelców. Mecz rozstrzygnął się jednak w ostatnich minutach, gdy bramkę zdobył między innymi Dominik Solecki.

W rywalizacji o utrzymanie coraz trudniejsza sytuacja drużyn z Katowic i Gliwic. Akademicy w weekend pauzowali, natomiast PA Nova Gliwice przegrała w derbach z Cleareksem Chorzów. Gospodarze już właściwie w pierwszej połowie rozstrzygnęli losy rywalizacji, a po przerwie wynik ustalił Sebastian Leszczak. Z drużyn będących „pod kreską” może być zadowolony jedynie beniaminek z Brzegu. Dzięki dobremu wejściu w pierwszą i drugą połowę w Białymstoku ekipa z województwa opolskiego zainkasowała trzy punkty i pokazała, że z walki o utrzymanie jeszcze nie rezygnuje.

Do bezpiecznego miejsca Futsal Team z Brzegu traci jednak siedem punktów, więc nadal to jest sytuacja daleka od komfortowej. Pewny swego nie może być Red Devils Chojnice, który doznał druzgocącej porażki na własnym terenie. Ekipa z Leszna wbiła miejscowym siedem goli, podczas gdy chojniczan było jedynie stać na honorowe trafienie pod koniec drugiej połowy. 

24. kolejka SFE:

Słoneczny Stok Białystok – Futsal Team Brzeg 1:2 (1:1)

Red Devils Chojnice – Futsal Leszno 1:7 (0:3)

Red Dragons Pniewy – Constract Lubawa 3:2 (2:0)

Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice – Piast Gliwice 1:4 (0:2)

FC Toruń – Dreman Opole Komprachcice 1:1 (1:1)

Clearex Chorzów – GSF Gliwice 3:1 (2:0)

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności