Aktualności

[CLJ] Liderująca Legia czy walczący o byt UKS SMS Łódź? Transmisja w sobotnie południe na Łączy Nas Piłka!

Piłka Ligowa04.05.2018 
W Centralnej Lidze Juniorów trwa zacięta walka nie tylko o miejsca w półfinałach, ale także o utrzymanie się w elicie na przyszły sezon. W sobotnie południe dojdzie do zderzenia właśnie dwóch tych biegunów: liderująca grupie wschodniej Legia Warszawa zagra z walczącym o życie UKS SMS Łódź. Spotkanie, które zostanie rozegrane przy ulicy Milionowej 12, pokażemy na Łączy Nas Piłka, transmisja od godziny 11:50.



Na początek małe wytłumaczenie. To, że obie ekipy grają o inne cele, nie znaczy, że znajdują się na zupełnie innych biegunach. Legia jest pierwsza w tabeli, natomiast łodzianie są na miejscu siódmym. Gospodarze sobotniego meczu martwią się teraz o ligowy byt, głównie jednak ze względu na przeprowadzaną po tym sezonie reformę. Jeżeli spojrzymy na dorobek punktowy UKS SMS, to do czwartej Jagiellonii Białystok tracą trzy punkty, a do trzeciej Korony Kielce pięć „oczek”.

W Łodzi nikt jednak o zaszczytach już nie myśli. – Przede wszystkim utrzymanie, to jest nasz cel – mówi trener UKS SMS Mirosław Dawidowski. – W przyszłym sezonie chcemy grać w zreformowanej Centralnej Lidze Juniorów.  I łodzianie nie są bez szans w walce o ten cel. Do bezpiecznej szóstej lokaty, zajmowanej przez Motor Lublin, tracą trzy punkty. Nadzieje odżyły dzięki ostatnim tygodniom i metamorfozie, jaką ta drużyna przeszła w tym czasie.

Trzy ostatnie mecze to trzy wygrane, bilans bramkowy 6:0. I nagle z drużyny spisywanej już na degradację, UKS SMS stał się jednym z poważniejszych kandydatów do utrzymania. Ale potknięcie w sobotnim meczu z Legią, zważywszy na terminarz łodzian w ostatnich kolejkach, może być opłakany w skutkach, bowiem na odrabianie strat zostaną jeszcze tylko cztery serie. O większym komforcie mogą mówić w Warszawie. Legia ma już nad trzecią Koroną Kielce jedenaście punktów przewagi i nawet jedna wpadka nie zachwieje marszu legionistów do najlepszej czwórki. Ale w stolicy chcą kontynuować serię meczów bez porażki – Legia w tym sezonie jeszcze nie przegrała. Tydzień temu w meczu z MOSP Białystok „Wojskowi” zanotowali rekordowe w tym sezonie zwycięstwo – aplikując rywalom aż osiem goli.

Ale, że z Legią można powalczyć, pokazał chociażby pierwszy mecz tych drużyn. Jesienny pojedynek warszawian z UKS SMS zakończył się bezbramkowym remisem i podziałem punktów. Właściwie po tamtym spotkaniu to Legia mogła mówić o szczęściu, bo zdecydowanie bliżsi wygranej byli goście z Łodzi. Był to zarazem wówczas pierwszy mecz „Wojskowych” bez zdobytej bramki, jeden z czterech na własnym terenie, których Legia nie wygrała.

O możliwościach młodzieży z UKS SMS również jednak nie trzeba przekonywać. Łodzianie rok temu przecież byli w półfinałach, walcząc do końca o pierwsze miejsce w grupie wschodniej. W dramatycznych bojach przegrali o wejście do finału z Pogonią Szczecin. Dzisiaj jest to już zupełnie inna drużyna, ale jakości w niej nadal nie brakuje. Pierwsze skrzypce gra Patryk Makuch, który zdobył w tym sezonie już 15 bramek i jest drugim najlepszym strzelcem całej grupy. Z pewnością pod kątem snajperskim ciekawie zapowiada się jego sobotni pojedynek z Łukaszem Zjawińskim. Legionista w tym sezonie bramkarzy rywali pokonywał 11 razy.

Wyróżniającymi się zawodnikami w drużynie UKS SMS Łódź są ponadto Kacper Dziuba i Krystian Adamiak. – To na pewno rokujący zawodnicy – mówi trener klubu, z którego w niedalekiej przeszłości na centralny poziom wypłynęli między innymi bramkarz Jakub Bursztyn (Pogoń Szczecin), czy wchodzący coraz odważniej do gry w Opolu Bartłomiej Maćczak.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży