Aktualności

[CLJ] Kto udanie zakończy rok? Escola – Cracovia na Łączy Nas Piłka w niedzielę o 15:00

Piłka Ligowa24.11.2018 
Dobiegają końca tegoroczne zmagania w Centralnej Lidze Juniorów. W niedzielę, w ostatnim spotkaniu w 2018 roku, Escola Varsovia będzie podejmować Cracovię. Obie ekipy plasują się w środku tabeli, ale jednocześnie mają dużo większe ambicje. Spotkanie to będzie można zobaczyć na Łączy Nas Piłka, w niedzielę o 15:00.

Mecz Escoli z Cracovią to konfrontacja ósmej drużyny z jedenastą. Ambicje w obu klubach sięgają znacznie wyżej niż środek tabeli. – Patrzymy na to, co się będzie działo wiosną. Parę punktów straciliśmy jesienią w głupi sposób. Mamy swój styl i czasem za to płacimy. Wyniki są ważne, bo nie gramy po to, by przegrywać, ale nasze założenie jest takie, by posiadać swój charakter. Chcemy rozgrywać piłkę i każda drużyna potwierdzi, że nie wybijamy futbolówki, a rozgrywamy ją od naszej bramki. Czasem przez taką grę od własnej bramki zdarzają się błędy i tracimy punkty – mówi Marek Gołębiewski, trener warszawskiej drużyny. – Klops z Bełchatowem, gdzie szybko straciliśmy dwie bramki i graliśmy w dziesiątkę, a i tak mogliśmy zremisować. Mecz na remis z Legią, ostatecznie przegrany. Właściwie tylko w meczach z Zagłębiem Lubin i Pogonią Szczecin byliśmy słabsi – wymienia.

W podobnych kategoriach, niepotrzebnej straty punktów, w obozie beniaminka traktowany jest mecz sprzed tygodnia. Escola przegrała na wyjeździe z Arką 3:2. – Przegraliśmy to spotkanie właściwie w ostatniej akcji, wcześniej to my mieliśmy sytuacje bramkowe – opisuje trener beniaminka. Dzisiaj Escola do podium traci dziewięć punktów. I właśnie nawiązanie jak najszybciej kontaktu z czołówką jest celem dla włodarzy klubu ze stolicy. – Straciliśmy za dużo punktów, ale cały czas jeszcze jesteśmy w grze. Różnice nie są takie duże. Mamy sześć punktów straty do trzeciego miejsca, jeżeli oczywiście wygramy w niedzielę – trener beniaminka jasno zaznacza cel na ostatni tegoroczny mecz.

Cracovia ma jednak podobne założenia. W przypadku wygranej w stolicy przeskoczy swojego rywala. – To solidna drużyna, nie brakuje w tej ekipie reprezentantów lub zawodników aspirujących do kadr – opisuje rywala Gołębiewski. Cracovia przed tygodniem przegrała ze Śląskiem Wrocław 0:3. Dla Pasów była to szósta porażka w tym sezonie, ale pierwsza od początku października.

Również pierwsze spotkanie pomiędzy obiema drużynami było bardzo wyrównane i zacięte. Escola przegrała w Krakowie, ale zaledwie 2:3. Emocji w tym meczu było co niemiara: dwa rzuty karne, samobójczy gol, efektowne trafienia – ostatecznie trzy punkty zostały w Krakowie. – Zadra po tym spotkaniu była naprawdę duża, nie musieliśmy przegrać, byliśmy zespołem dużo lepszym w drugiej połowie. Będziemy chcieli się zrewanżować, ale wiemy też, że Cracovia ma swój cel – mówi trener.

W ostatnich tygodniach beniaminek z Warszawy funduje swoim sympatykom huśtawkę nastrojów.  Z trzech ostatnich domowych meczów Escola wygrała jeden – pokonała Górnik Zabrze 3:1. W zespole obecnie nie brakuje kontuzjowanych zawodników, nie zagra w niedzielę między innymi Żan-Luk Leban, ale Escola ma w kim wybierać. – Jako chyba jedyni wystawiliśmy jesienią do gry aż 32 zawodników. Kadra u nas jest bardzo szeroka, a każdy kto wchodzi do gry jest dobrym ogniwem – mówi trener wskazując chociażby na Filipa Prochowskiego, który wrócił do gry po kontuzji. W meczu z Arką wpisał się na listę strzelców. Zresztą skutecznością w Warszawie się za bardzo nie przejmują. Escola średnio zdobywa dwie bramki na mecz. – Musimy poprawić grę pod własną bramką, za dużo tracimy. Pracujemy nad tym, oby efekty były już w niedzielę – dodaje na koniec trener drużyny, która pod względem ilości traconych bramek zajmuje czwarte miejsce.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży