Aktualności

[CLJ] Karuzela rusza ponownie. Bój o mistrzostwo i grę w seniorach

Piłka Ligowa05.03.2020 
Po zimowej przerwie rozgrywki w ten weekend wznowi Centralna Liga Juniorów. Jak pokazała pierwsza część sezonu, zmagania juniorów mogą dostarczać wielu emocji, jak również być odpowiednią trampoliną do skoku w dorosły futbol. Łączy Nas Piłka wiosną zamierza przyglądać się tym rozgrywkom jeszcze baczniej. Zapraszamy na transmisje najciekawiej zapowiadających się spotkań.

Ostatnie mecze w Centralnej Lidze Juniorów rozegrano 24 listopada. Kibice mogli się więc stęsknić, tym bardziej, że ostatnie tygodnie – przygotowania, wyniki meczów sparingowych – tylko rozbudziły apetyty.

Ziarno wydało plon

Zimą młodzi piłkarze dostali sygnał, że dobra gra w Centralnej Lidze Juniorów nie przechodzi niezauważona. Niemal każdy wyróżniający się zawodnik dostał swoją szansę w treningu z seniorami. Mateusz Stępień i Marcin Skowronek (obaj Arka Gdynia), Krzysztof Bąkowski (Lech Poznań), Bartosz Neugebauer i Kamil Lukoszek (obaj Górnik Zabrze), Mateusz Kizyma i Jakub Siga (obaj Zagłębie Lubin), Filip Balcewicz (Pogoń Szczecin), Mikołaj Styrczula (Hutnik Kraków), Michał Rakoczy (Cracovia), Marcin Szpakowski (Śląsk Wrocław), Krzysztof Toporkiewicz (Jagiellonia Białystok) – wszyscy ci zawodnicy bardzo dobrą grą jesienią zasłużyli na „powołanie” od pierwszego trenera. W przypadku Rakoczego miało to miejsce już jesienią. – To jakoś specjalnie nie może dziwić. My dbamy w pierwszej kolejności o rozwój tych chłopaków, by oni właśnie trafiali do pierwszych drużyn, to nasz główny cel – mówi trener Górnika Zabrze U-18 Jan Żurek.



Kapitan Legii Warszawa U-18 Jerzy Munik podpisał natomiast nową umowę ze stołecznym klubem. Adrian Gawlik z Gwarka Zabrze, jeden z wyróżniających się zawodników w rundzie jesiennej, miał natomiast oferty z innych klubów, mówiło się między innymi o propozycji ze Śląska Wrocław. Z kolei Robert Prochownik, najlepszy piłkarz UKS SMS Łódź, jest już graczem Widzewa.

Wielkich zmian w poszczególnych zespołach nie należy się jednak wiosną spodziewać. Przetasowań nie będzie nawet w Szczecinie, gdzie w poprzednich latach było to normą. – Zawodnicy nie grają wyłącznie dla siebie, a to przekłada się na ich ocenę oraz rozwój. Doszliśmy do sytuacji, kiedy na udział w treningach i miejsce w osiemnastce meczowej drugiego zespołu czy drużyny U-18, trzeba sobie po prostu zasłużyć. Nie dokonujemy wielu roszad, a to się przekłada na zdecydowany progres w naszej grze. Wiosną będzie tak samo – mówi trener szczecinian Piotr Łęczyński.

Jako wyróżnienie może także traktować nominację na pierwszego trenera w zespole U-18 Grzegorz Staszewski. 36-letni szkoleniowiec jesienią wywalczył awans z juniorami młodszymi Hutnika do CLJ U-17, teraz zastąpił Piotra Gaździckiego.

Rywalizacja na górze i na dole

Rozwój zawodników to jedno, ale rywalizacja o jak najlepszy wynik, to inny, ale jakże ciekawy wątek. Spokojna utrzymania nie może być nawet ósma Lechia Gdańsk, od stawki odstaje jedynie Hutnik. – W każdym meczu chcemy się pokazywać z jak najlepszej strony. Po jesieni czujemy niedosyt. Wiosną chcemy być w czołowej piątce i myślę, że przy odrobinie szczęścia i większej koncentracji, jesteśmy w stanie to osiągnąć – mówi Michał Sadowski, młody piłkarz Lechii Gdańsk.



Pewni swojej przyszłości w CLJ na kolejny sezon nie mogą być także w Białymstoku. Jagiellonia ma obecnie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. – Na pewno nie jesteśmy zadowoleni do końca z rezultatów. Zarówno ja, jak i chłopaki czujemy, że nasz wynik punktowy powinien być lepszy. Jest duży niedosyt – mówi Krzysztof Zalewski, trener białostoczan.

W walce o medale również jest ciekawie, do piątej Korony Kielce każdy ma swoje szanse. Tuż za podium znajduje się obecnie Pogoń Szczecin. „Portowcy” mają jednak do trzeciego Górnika niewielką stratę, a wiosną będą podejmować u siebie zarówno Zagłębie Lubin, jak i właśnie zabrzan. – Wciąż chcemy walczyć o najwyższe cele. Odrobienie czterech punktów w czternastu kolejkach to bardzo realny scenariusz. Nie skupiamy się jednak na analizowaniu tabeli. Kluczem do sukcesu jest wygrywanie własnych meczów – mówi trener Pogoni.

Lepsi od Rapidu, Łokomotiwu i Wisłoki

Już tradycją jest, że nasze czołowe akademie w przerwie między rozgrywkami mierzą się z zagranicznymi ekipami. Legia Warszawa stoczyła zwycięskie boje między innymi z Rapidem Wiedeń (5:3), jak i Sigmą Ołomuniec (1:0). Z zagranicznymi drużynami mierzyło się także Zagłębie Lubin czy Pogoń. „Portowcy” wzięli udział w silnie obsadzonym turnieju Kai Thor Cup, rozgrywanym w duńskim Odense. Rywalizowali także z drużynami zza naszej zachodniej granicy. Wisła Kraków ograła natomiast między innymi Łokomotiw Kijów U-19 3:0. W ostatnim sprawdzianie przed ligą młodzi wiślacy wygrali zaś z czwartoligową Unią Oświęcim 5:1.

Zresztą niemal wszystkie drużyny mecze z rówieśnikami przeplatały, zwłaszcza w późniejszej fazie przygotowań, spotkaniami z seniorami. Jagiellonia wygrała między innymi z czwartoligowym Ruchem Wysokie Mazowieckie 3:1. – Jesteśmy zadowoleni, zarówno jeśli chodzi o wyniki, jak i o naszą grę. Wygląda to bardzo obiecująco – mówi trener Krzysztof Zalewski, który ze swoją drużyną przebywał na obozie w Mrągowie. Nastroje na Podlasiu nie mogą dziwić, w ostatnim sparingu przed ligą Jagiellonia pokonała u siebie 4:0 lidera rozgrywek, Legię.



Na obozie w Chorzowie byli natomiast gracze Korony Kielce. Trenowali na obiektach Stadionu Śląskiego. Mierzyli się z miejscowymi ekipami, pokonując Stadion Śląski i GKS Katowice, a remisując jedynie bezbramkowo z Ruchem Chorzów. – Jestem bardzo zadowolony z obozu w wielu aspektach. Po pierwsze, obyło się bez poważnych kontuzji. Po drugie – mieliśmy super warunki do pracy, którą wykonaliśmy bardzo solidnie. Drużyna się rozwija – mówi trener kielczan Paweł Czaja, który na obozie dał szansę kilku młodszym zawodnikom. Te ostatnie słowa potwierdziły się w ostatnim sparingu, gdy kielczanie wygrali z seniorami trzecioligowej Wisłoki Dębica 1:0.

Patrząc wyłącznie na wyniki gier sparingowych, groźny wiosną może być Lech. Jesienią trener Hubert Wędzonka wielokrotnie podkreślał, że jego drużyna musi okrzepnąć, bo w Poznaniu stawiano na zawodników młodszych rocznikowo. Teraz można chyba już oczekiwać efektów. Zimą Lech rozegrał pięć sparingów, również z drużynami seniorów z niższych klas rozgrywkowych. Wszystkie wygrał. Poznaniacy pokonali między innymi Union Berlin (3:1), a bramkę zdobył choćby Adrian Ratajczyk, najlepszy strzelec Lecha jesienią i jeden z najlepszych strzelców całych rozgrywek.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności