Aktualności

[CLJ] Juniorzy wznawiają treningi. „W zdrowym ciele zdrowy duch”

Piłka Ligowa06.05.2020 
W poniedziałek zniesiono kolejne ograniczenia związane z pandemią koronawirusa. Wśród beneficjentów tej decyzji znaleźli się także młodzi piłkarze, którzy – oczywiście pod pewnymi warunkami – mogą już rozpoczynać treningi. Przedstawiciele kilku klubów grających w Centralnej Lidze Juniorów postanowili z tej możliwości skorzystać. Do zajęć przystąpili między innymi młodzi piłkarze Górnika Zabrze, Pogoni Szczecin i Hutnika Kraków.

Przyjęte z wielką radością treningi w nowych realiach bardziej przypominają w kilku kwestiach lekcje szkolne niż zajęcia z trenerem. Trening może trwać bowiem tylko 45 minut, a po każdej grupie następuje 15 minut przerwy. Zawodnicy z różnych grup nie mogą się ze sobą spotykać. Młodzi piłkarze na trening przyjeżdżają również przebrani, wychodzą prosto na zajęcia. Podobna procedura następuje po treningu. – To jest też fajne zajęcie dla trenera, głowa musi pracować – mówi szkoleniowiec obecnego lidera rozgrywek CLJ, trener juniorów Górnika Zabrze, Jan Żurek. – Trzeba trochę pokombinować, wymyślać jakieś ćwiczenia, ale sam czas treningu to nie jest problem. Czasem pół godziny by wystarczyło. Najważniejsze, że ci zawodnicy wyszli z domów, mają kontakt z piłką, został zrobiony pierwszy krok – mówi Żurek, który wraz z zawodnikami na zielonej murawie pojawił się po blisko dwumiesięcznej przerwie.

Zarówno juniorzy z Zabrza, jak i ich koledzy ze Szczecina trenują trzy razy w tygodniu. Akademia Górnika jest jedną z najliczniejszych w Polsce. Według jesiennego raportu Ekstraklasy, w zabrzańskim klubie trenuje obecnie 1000 dzieciaków. By dla każdej grupy starczyło miejsca trenerzy i dyrektorzy Akademii muszą się mocno nagłowić. – To jest wyjątkowo sytuacja, z którą trzeba się zmierzyć. Musimy pamiętać też o innych rocznikach, tak by każdy miał swoje miejsce – mówi trener juniorów Górnika. Żurek zwraca uwagę na dodatkowe obostrzenia, które mogą komplikować w pełni wykorzystanie infrastruktury zabrzańskiego klubu.

Restrykcje związane są również ze sprzętem. Za każdym razem musi być on zdezynfekowany, a w zajęciach biorą udział tylko ci, którzy nie mają żadnych objawów wirusa. – Trzeba pamiętać, że zawodnicy nie są badani, ale każdy do tego podchodzi odpowiedzialnie i przestrzegamy reguł – mówi trener zabrzańskiego klubu. Drużyny trenują w grupach sześcioosobowych plus trener. To oczywiście powoduje większe obłożenie boisk. – To jeszcze nie jest to, czego byśmy chcieli, ale jest ten pierwszy krok, ta pozytywna energia jest już w nas – mówią w Szczecinie i Krakowie, gdzie na Suchych Stawach również pojawili się młodzi piłkarze. Drużyna juniorów Górnika trenuje w dwóch grupach. – Szkoda, że nie można chociaż trenować w dwóch grupach na jednym boisku, po przeciwległych stronach, to by znacznie ułatwiło logistykę wszystkich zajęć – mówi Żurek. Podobne przepisy obowiązują jednak w drużynach seniorskich.

Największą obecnie przeszkodą w pełniejszych zajęciach jest... bursa i internaty. Miejsca, w których mieszkają na co dzień młodzi uczniowie i piłkarze, są cały czas nieczynne. Bursa w Zabrzu została przeznaczona dla osób będących pod kwarantanną. – To z pewnością jest pewien problem, bo w takim wypadku w zajęciach mogą uczestniczyć jedynie miejscowi chłopcy. A my nie tylko opieramy się na takich. Ci, którzy są poza Zabrzem muszą nadal trenować indywidualnie, innego wyjścia dzisiaj nie ma. Ale co zrobić, dobrze, że w ogóle ktokolwiek może wyjść na boisko – mówi trener Żurek. Podobnie jest na Pomorzu. Trenerzy Pogoni zalecają swoim graczom spoza Szczecina treningi w miejscowych klubach, ci którzy mają blisko mogą dojeżdżać.

Co ciekawe, drugi zabrzański klub grający w CLJ, Gwarek Zabrze, który również korzysta z tej samej bursy, co Górnik nie wznowił jeszcze zajęć. Ma to w planach na koniec przyszłego tygodnia. Czeka z wznowieniem treningów jeszcze wiele innych akademii. Młodzi piłkarze Legii Warszawa na boisko mają wybiec również w przyszłym tygodniu.


W obecnej sytuacji o specjalistycznych treningach ciężko więc jeszcze mówić. Pierwsze dni to przede wszystkim powrót do zajęć. – Raczej przypominać to może pierwszy tydzień zajęć po okresie zimowym, to typowe treningi wprowadzające – mówi trener zabrzan. – W kolejnych skupimy się natomiast przede wszystkim na treningu pozycyjnym, technicznym, boiskową współpracą, podaniami, strzałami. Wszystkie kwestie motoryczne pozostaną więc w sferze pracy indywidualnej, piłka będzie najważniejsza – mówi trener - koordynator Portowców, Marcin Łazowski.

Centralna Liga Juniorów wiosną rozegrała tylko jedną serię spotkań. Górnik, dzięki bramce zdobytej w ostatniej minucie spotkania, wygrał swój mecz z Lechem Poznań 2:1, na wskutek remisów Legii (1:1 z Arką) i Zagłębia (1:1 z Escolą) wskoczył na fotel lidera. W przypadku zakończenia sezonu w tej sytuacji zabrzanie mogliby świętować tytuł mistrzowski, po raz pierwszy od 1989 roku. W Zabrzu nie chcą jednak w ogóle mówić o rywalizacji sportowej. – Nie chcemy się tym zajmować, kompletnie to nas nie interesuje. Dzisiaj najważniejsze jest zdrowie nas wszystkich, tak by pandemia odpuściła i byśmy za kilka miesięcy mogli spokojnie skupić się na sporcie – mówi trener zabrzańskich juniorów, w przeszłości trener prowadzący z powodzeniem seniorów Górnika. – Najważniejsze teraz, że młodzi mogli wybiec na boisko. Wielu mieszka w mieszkaniach, nie mają przydomowych ogródków, a pamiętajmy, że w pewnym momencie młodzież do lat 18 nie mogła w ogóle wychodzić z domu. Więc dzisiaj możemy mówić o dużym kroku naprzód. W zdrowym ciele zdrowy duch, teraz te słowa są szczególnie aktualne – dodaje na koniec doświadczony szkoleniowiec.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności