Aktualności

[CLJ] Jagiellonia przełamie się w meczu z Legią? Transmisja na Łączy Nas Piłka

Piłka Ligowa19.10.2018 
Ile w młodzieżowej piłce może znaczyć kilka miesięcy, przekonujemy się na przykładzie Legii Warszawa i Jagiellonii Białystok. Wiosną w starciu tych drużyn górą byli młodzi piłkarze ze stolicy Podlasia, teraz notowania są zupełnie odwrotne. Jak potoczy się starcie w piątkowe popołudnie? Transmisja na Łączy Nas Piłka od godziny 13:00.

Faworytem piątkowego meczu jest Legia, chociaż w stolicy, podobnie jak na Podlasiu, nie mają dobrych nastrojów. Legia ostatni mecz wygrała 22 września, co jak na faworyta rozgrywek nie jest wynikiem rzucającym na kolana. Później zdarzyły się dwie porażki, wyjazdowa ze Śląskiem Wrocław 0:3 i na własnym terenie z Zagłębiem Lubin 0:1.

Może to jedynie zbieżność terminów, ale kryzys Legii rozpoczął się wraz z momentem, gdy drużynę juniorów starszych opuścił Maciej Rosołek, który awansował do rezerw Legii. Od czasu meczu z Cracovią, wtedy jeszcze utalentowany napastnik zagrał, Legia nie potrafiła zdobyć bramki. Jak na razie w roli jego zastępcy nie sprawdza się Łukasz Zjawiński. W tabeli Legia spadła na piąte miejsce. Fakt, że Jagiellonia ma jedną ze skuteczniejszych linii defensywnych w całej lidze (w meczach wyjazdowych tylko Pogoń Szczecin i Wisła Kraków straciły mniej bramek) musi dodatkowo budzić niepokój w szeregach Legii.

Swoje problemy i powody do zmartwień mają jednak także w Białymstoku. Drużyna, która w ostatnich latach była jedną z czołowych w grupie wschodniej, w tym momencie znajduje się w strefie spadkowej, ale ma też jedno spotkanie rozegrane mniej od rywali. Na wygraną białostoczanie czekają jeszcze dłużej niż piątkowy rywal – bo od drugiego września. Trzy punkty zgarnięte w Zabrzu to zresztą było jedyne zwycięstwo, obok wygranej nad Lechem. Nadzieją dla kibiców i włodarzy „Jagi” może być fakt, że jeżeli już białostoczanie wygrywają,  to tylko na terenie rywala.

W ostatnich czterech meczach drużyna z Białegostoku zgarnęła dwa punkty, a nie popisała się zwłaszcza w ostatnim spotkaniu, przegrywając na własnym terenie z Cracovią 0:3. – Mamy świadomość tego, że zawodzimy. Trudno powiedzieć coś pozytywnego. Nie pozostaje nic innego, jak pracować i walczyć dalej. Sytuacja robi się nieciekawa, ale wierzę, że wrócimy mocniejsi i będziemy na boisku prezentować się lepiej. Na pewno stać nas na to – mówi trener Jagiellonii Wojciech Kobeszko.

Rozczarowanie w Białymstoku może być tym większe, że zawodnicy stanowiący trzon obecnej drużyny Jagiellonii kilka miesięcy temu święcili ogromny sukces w kategorii U-17. Pod wodzą trenera Kobeszki zostali mistrzami Polski. – Nasza praca nie została jeszcze zakończona. Będziemy jednym z tych zespołów, który będzie walczył o tytuł mistrzowski w kategorii juniorów starszych. Na pewno po reorganizacji zapowiada się jeszcze ciekawsza walka, a drużyny będą wyłącznie mocne – mówił po mistrzowskim tytule na łamach Łączy Nas Piłka trener „złotej” drużyny. W drodze po tytuł Jagiellonia rozegrała cztery mecze z Legią – trzy wygrała i jeden zremisowała. Teraz w Białymstoku mówią krótko: powtórzyć wiosnę!

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży