Aktualności

Żurkowski przed nowym wyzwaniem. „Szymon da sobie radę”

Reprezentacja01.02.2019 

Lider naszej reprezentacji młodzieżowej, Szymon Żurkowski zmienił barwy klubowe. Sezon dokończy w Górniku Zabrze, a latem wyjedzie do Włoch, by grać we Fiorentinie. – Nie będzie miał łatwo, to klub z aspiracjami – mówią nasi rozmówcy analizując sytuację 21-letniego piłkarza rodem z Tychów.

Dla Szymona Żurkowskiego ten rok z pewnością będzie wyjątkowy. Batalia z Górnikiem Zabrze o utrzymanie w lidze, następnie mistrzostwa Europy do lat 21, a później, już „przyklepany” transfer do włoskiej Fiorentiny. – Nie wydaje mi się, żeby dla Szymona najbliższe miesiące były szczególnym okresem. Każdy sportowiec, także Szymon, doskonale wie, że najbliższy mecz jest najważniejszy. Jesteś tak dobry jak Twój ostatni występ – przypomina starą piłkarską prawdę Janusz Kowalski, opiekun Gwarka Zabrze, który był jednym z pierwszych trenerów Szymona. Dzisiaj jego podopieczny jest w przededniu wyjazdu do Włoch. – To był chyba już najwyższy czas na nowe wyzwania.

We Florencji Żurkowski nie będzie miał jednak łatwego życia. O miejsce w składzie czeka go bardzo trudna batalia. – Jest czwórka  pomocników do gry. Gerson, Edimilson Fernandes, Marco Benassi, Jordan Veretout. Razem z Bryanem Dabo Szymon Żurkowski będzie kolejnym pomocnikiem w kolejce. Jest jeszcze mało grający, ale mający podobną charakterystykę Christian Nörgaard z Danii. A Fiorentina gra trójką zawodników w środku pola, 4-3-3. Więc będzie miał trochę rywali do gry – przedstawia sytuację Dominik Guziak, komentator ligi włoskiej w Eleven Sports. Nasz rozmówca zwraca uwagę jednak na to, że latem Fiorentina może być już innym klubem. – Wszystko zależy od tego jak drużyna będzie wyglądała wiosną. Jeżeli ponownie nie awansuje do pucharów, to może dojść do wietrzenia szatni. Nad swoją przyszłością w tym klubie może się zastanowić nawet największa gwiazda tej drużyny, Federico Chiesa. 

W dwóch ostatnich sezonach Fiorentina kończyła rozgrywki na ósmym miejscu. Środek tabeli nie zadowala jednak włodarzy tego klubu. – Aspiracje są zdecydowanie większe. Może niektórzy kibice w Polsce zapomnieli już, że taki klub jak Fiorentina istnieje, ale to naprawdę mocny zespół – mówi Guziak, który przedstawia byłą drużynę Artura Boruca jako „mocnego średniaka” Serie A. Dwa mistrzostwa Włoch, sześć Pucharów Italii, do tego wygranie nieistniejącego już Pucharu Zdobywców Pucharów. We Florencji o tych sukcesach kibice jeszcze pamiętają. – Fiorentina to drużyna na siódme, ósme miejsce w Serie A.

Linia środkowa jest uważana za bardzo silny punkt włoskiej drużyny. – Veretout to specjalista od stałych fragmentów gry i karnych. Silnym punktem oczywiście jest Benassi, który jest blisko kadry. Najsilniej to jednak wygląda na skrzydłach i z przodu. Tam jest Chiesa, jest Giovanni Simeone. Jest mocna druga linia, ale wszystko opiera się na Chiesie – mówi Guziak, który zwraca uwagę na jeszcze dwa elementy w grze włoskiej drużyny. – Pomocnicy nie współpracują z napastnikami. Najczęściej to Chiesa i Muriel biorą piłkę w środku pola, pędzą na bramkę rywala. Pomocnicy asyst nie mają. Druga rzecz, że w drużynie nie ma lidera. Chiesa jest gwiazdą, ale nie pociągnie zespołu w trudnych momentach – mówi.

Dla Żurkowskiego fakt, że nie będzie zmieniał klubu w momencie, gdy w Polsce jest przerwa w rozgrywkach, a w Italii sezon w pełni jest z pewnością korzyścią. Dodatkowo będzie mógł się do wyjazdu przygotować. – On nie mógłby zostawić Górnika w obecnej sytuacji. Ma pewien dług wdzięczności wobec tego klubu. Nie chciałby zapewne żegnać się w ten sposób, to bardzo ambitny zawodnik, chce pomóc w utrzymaniu – mówi przedstawiciel Gwarka Zabrze.

Pod pewnymi względami ekipa z Florencji może przypominać środowisko Górnika Zabrze. Przede wszystkim stawia na młodzież. To najmłodsza drużyna we włoskiej Serie A. Chiesa jest młodszy od Żurkowskiego zaledwie o miesiąc. – W klubie stawiają na młodych, ściągają zawodników, których później można z zyskiem sprzedać. I nie biorą się te transfery z przypadku, wszystko jest dokładnie analizowane. Rzadko kiedy trafiają przysłowiową kulą w płot. Na młodych chcą w klubie zarabiać. Nie jest jednak też tak, że młody od razu ma pewne miejsce w składzie. Przykładem jest chociażby Marko Pjaca, który przyszedł na wypożyczenie z Juventusu. Jest bez formy i wylądował na ławce. Dla młodych jest to jednak klub niemal idealny. Przychodzi 21-latek, w szatni wielu rówieśników. Jest to jednak też ekipa zawodników, którym po części w innych klubach się nie powiodło. Gersonowi w Romie, Pjaca też ma już swoje przejścia, Muriel w Hiszpanii też skuteczny nie był – argumentuje komentator. Trenerem włoskiej drużyny jest 53-letni Stefano Pioli. – Doświadczony trener. Prowadził Lazio, miał niezłe momenty w pucharach, ale teraz to jest całkiem nowy projekt – mówi Guziak.

Równie ważne „we włoskiej misji” Szymona Żurkowskiego będzie mentalne nastawienie i podejście samego zawodnika. – Na szczęście mamy teraz pokolenie zawodników, którzy bez żadnych kompleksów wchodzą do dorosłej piłki, niczego się nie boją, walczą o swoje – mówi dziennikarz Eleven Sports. –  Takim właśnie zawodnikiem jest Szymon. Jeżeli ktoś w wieku 13-14 lat trafił do internatu, musiał sobie radzić bez rodziców, a tak właśnie było z Szymonem, to człowiek jest potem zahartowany. Szymon to człowiek komunikatywny, potrafi się w każdej sytuacji znaleźć, z językiem też nie będzie problemu – mówi Kowalski, który dodaje, że pomocnik może liczyć również na wsparcie kolegów. –  Często, gdy rozmawiamy, to inni byli zawodnicy Gwarka, jak chociażby Łukasz Piszczek, pytają co u Szymona. Może liczyć na wsparcie...ale zapewne nie będzie go potrzebował – mówi.

Przyszłość Żurkowskiego zależna jest w pewnym stopniu od tego co się wydarzy wiosną. Latem do drużyny dojdzie także między innymi Hamed Junior Traorè, środkowy pomocnik, 19-latek z Empoli. Kolejne zmiany również są wielce prawdopodobne. Najwięcej jednak zależy od naszego pomocnika. –  Najważniejsze, by Szymon przychodził do klubu w dobrej formie fizycznej, jak chociażby Krzysztof Piątek. Siła dużo daje. Często zawodnicy mają także problem ze złapaniem kwestii taktycznych, aklimatyzacją. Taktyka, siła fizyczna, to elementy, dzięki którym piłkarz szybciej oswoi się z ligą. Nawet jeżeli od razu nie wejdzie do składu, to będzie gotowy, będzie na pewno bliżej gry – mówi specjalista od Serie A. W ostateczności Fiorentina swoim piłkarzom daje się ogrywać na wypożyczeniu. –  Na pewno nie da zginąć Szymonowi. Jeżeli tylko będzie solidnie pracował dostanie swoją szanse i pogra. Trzeba pamiętać, że Żurkowski zaczyna od mocnego klubu. A może pójść jeszcze wyżej. –  Bez względu na to jak potoczy się włoska przygoda Żurkowskiego jestem przekonany, że Szymon da sobie radę. Ma na tyle w głowie poukładane, na tyle jest skupiony na sporcie, że nic mu nie stanie na przeszkodzie – dodaje na koniec Kowalski.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Polityka prywatności