Aktualności

U-17 kobiet: Polki gromią na inaugurację!

Reprezentacja19.03.2018 

Reprezentacja Polski kobiet rozgromiła Bośnię i Hercegowinę 4:0 na inaugurację turnieju Elite Round eliminacji do mistrzostw Europy do lat 17. Polki po wygranej nad gospodyniami i wobec remisu w starciu Austrii z Turcją zostały liderkami grupy.

Mecz bardzo dobrze ułożył się dla biało-czerwonych, które szybko wyszły na prowadzenie. Już w dziewiątej minucie wyprowadziły wzorowy kontratak, który strzałem lewą nogą zakończyła Paulina Tomasiak. W pierwszej połowie gra była nieco chaotyczna, ale Polki były skuteczniejsze od rywalek. Po jednym z ataków sfaulowana w polu karnym została Kinga Kozak. Rzut karny na drugiego gola dla reprezentacji Polski zamieniła pewnym strzałem Adriana Achcińska. Do przerwy Polki prowadziły 2:0.

W drugiej połowie biało-czerwone świadomie - chcąc zaoszczędzić trochę sił – oddały inicjatywę przeciwniczkom, które nie miały pomysłu na sforsowanie naszej obrony. Polskie piłkarki miały trochę utrudnione zadanie, bo grały na bardziej zmrożonej i zaśnieżonej połowie boiska. Trudne warunki o mało nie skarciły biało-czerwonych, gdy środkowa obrończyni poślizgnęła się i straciła piłkę. W Bośni i Hercegowinie, podobnie jak w wielu miejscach w Europie, załamała się pogoda. Padał śnieg, a temperatura spadła poniżej zera. – Do samego meczu nie wiedzieliśmy, czy organizatorom uda się w ogóle odśnieżyć i przygotować boisko. Panuje tu bardzo specyficzny klimat. Pada śnieg z deszczem, potem przychodzi wilgoć, a po wilgoci mróz. Nie tak łatwo się do tego przystosować. Przed meczem panował duży chaos. Warunki są trudne, ale jednakowe dla wszystkich drużyn – zaznacza trenerka polskiej drużyny.

Mimo niesprzyjającej aury Polki były bezlitosne dla Bośniaczek i w końcówce spotkania dobiły rywalki. W 72. minucie Paulina Tomasiak wyłożyła piłkę Paulinie Filipczak, która z bliska dopełniła formalności. Ręce same składały się do oklasków po golu Agnieszki Glinki, która weszła na boisko na ostatnie minuty spotkania. W doliczonym czasie gry ustaliła wynik meczu, gdy po jej ładnym technicznym strzale zza pola karnego piłka wpadła do bramki odbijając się wcześniej od poprzeczki. Biało-czerwone zasłużenie wygrały 4:0. – To był nasz najłatwiejszy przeciwnik na tym turnieju, co nie oznacza, że łatwy. Bośniaczki postawiły nam trudne warunki – mówiła po meczu selekcjoner reprezentacji Polski, Nina Patalon. – W pierwszej połowie nasza gra zostawiała sporo do życzenia, na szczęście bardzo dobrze funkcjonowała gra z kontrataku. Dopiero w drugiej połowie mecz wyglądał tak, jak chcieliśmy. Dzięki temu, że umiejętnie zarządzaliśmy siłami, w końcówce zagraliśmy dużo lepiej niż przeciwnik i strzeliliśmy dwa gole.

W czwartek Polki zmierzą się z Turczynkami, które w pierwszym meczu sprawiły niemałą niespodziankę remisując z faworytem grupy – Austrią 0:0. – Biorąc pod uwagę potencjał obu tych drużyn, ale też trudne warunki tu panujące nie jestem zaskoczona tym wynikiem. Mam świadomość, że Turcja zagra z nami jeszcze agresywniej, dlatego już rozpoczynamy przygotowania do tego spotkania - kończy Nina Patalon.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży