Aktualności

Reprezentacja kobiet na 100-lecie PZPN

Reprezentacja03.12.2019 
38 lat – tyle czasu minęło od pierwszego międzypaństwowego meczu kobiecej reprezentacji Polski. Od tego momentu w naszym kraju pojawiło się wiele wysokiej klasy piłkarek. Z okazji 100-lecia Polskiego Związku Piłki Nożnej w porozumieniu z byłymi selekcjonerami oraz ekspertami postanowiliśmy wybrać najlepszą kobiecą „jedenastkę”, co wcale nie było takie łatwe. Mimo niecałych czterech dekad, na kartach historii zapisało się wiele fantastycznych zawodniczek, które zrobiły międzynarodową karierę. Na pozycji bramkarki zawsze występowały niezwykle utalentowane zawodniczki, które stanowiły mocny punkt drużyny narodowej. Lidia Wypych strzegła polskiej bramki jeszcze w latach osiemdziesiątych, a Agnieszka Gajdecka (Śmiechowska) broniła dostępu do niej przez dekadę! Wybór numeru jeden był jednak bezdyskusyjny. Katarzyna Kiedrzynek polską szkołę bramkarek rozsławiła poza granicami kraju, stając się jedną z najlepszych specjalistek na tej pozycji na świecie i jedną z najwybitniejszych polskich piłkarek w historii. Jako jedyna Polka zagrała w dwóch finałach Ligi Mistrzyń i choć nie podniosła pucharu, to w obydwu meczach była okrzyknięta najlepszą zawodniczką spotkania. Bramkarka Paris Saint-Germain dwukrotnie wybierana była do Dream Teamu Ligi Mistrzyń, czterokrotnie wskazywana jako najlepsza bramkarka ligi francuskiej. W ścisłej światowej czołówce jest od siedmiu lat, a w latach 2017 i 2018, głosami piłkarek z całego świata, wybierana była trzecią najlepszą bramkarką globu. O skali talentu wychowanki Motoru Lublin najlepiej świadczy fakt, że po raz pierwszy stanęła między słupkami bramki reprezentacji Polski w wieku 18 lat, zaledwie dwa lata po rozpoczęciu kariery bramkarki, którą wcześniej łączyła z grą w… ataku. W kadrze Polski gra od 2009 roku.

W obronie też zawsze był urodzaj świetnych piłkarek. Rekord rozegranych meczów w reprezentacji Polski należy przecież do legendarnej defensorki Marii Makowskiej, która przez trzy(!) dekady rozegrała z orzełkiem na piersi 111 meczów. Do dziś nikt nie poprawił jej wielkiego osiągnięcia, a z grona piłkarzy lepszy od niej jest - na razie tylko o jeden mecz - Robert Lewandowski. To ona jest też autorką gola, który dał polskiej drużynie pierwsze, historyczne zwycięstwo nad ZSRR 2:1. Prawa obrończyni, w późniejszych latach kariery stoperka, grała w PAFAWAGU Wrocław i Stilonie Gorzów Wielkopolski, ale największą karierę zrobiła poza granicami kraju. Przez osiem lat występowała w jednym z najlepszych niemieckich klubów w historii, Turbine Poczdam, z którym sięgnęła po mistrzostwo Niemiec i Puchar Niemiec.

Na środku obrony zarówno w reprezentacji Polski, jak i w rodzimej lidze, przez lata nie miała sobie równych Agnieszka Szondermajer. Niezwykle utalentowana piłkarka – z charakterystyczną opaską na włosach – seryjnie sięgała po mistrzostwo Polski z Czarnymi Sosnowiec. Od niej też trenerzy reprezentacji Polski rozpoczynali ustalanie składu w obronie. Jej znakiem rozpoznawczym, oprócz twardej gry w defensywie, było świetne uderzenie z dystansu. W biało-czerwonych barwach strzeliła w 90 meczach aż 33 gole, więcej niż tak renomowane napastniczki, jak choćby Anna Żelazko czy Anna Gawrońska.

Bramkostrzelna jest także Paulina Dudek. To jeden z największych talentów w polskiej piłce. Lewonożna, świetna technicznie, znakomicie grająca głową. Czołowa postać drużyny mistrzyń Europy do lat 17 z 2013 roku, która bardzo szybko stała się liderką dorosłej reprezentacji. Gra w niej już od sześciu lat. Od dwóch sezonów zaś – w barwach Paris Saint-Germain – puka do czołówki środkowych defensorek w Europie.

Na lewej obronie nie ma sobie równych Natalia Chudzik. Niezastąpiona w drużynie narodowej pod wodzą pięciu ostatnich selekcjonerów – od Janusza Stępczaka po Miłosza Stępińskiego. Zbliża się do bardzo elitarnego grona zawodniczek z liczbą 100 występów na koncie. Grała w trzech najlepszych polskich klubach ostatniej dekady – Medyku Konin, Unii Racibórz i Górniku Łęczna. Znakomita technicznie, jej znakiem rozpoznawczym są świetnie wykonywane rzuty wolne. Mocnymi kandydatkami do drużyny wszech czasów były ponadto Jolanta Cubała, Agnieszka Drozdowska i Aleksandra Sikora.

W linii pomocy mamy zawodniczki niegdyś najlepsze w swoim fachu w silnych ligach europejskich. Anastazja Kubiak pamięta początki narodzin legendarnego dream-teamu niemieckiego, czyli 1. FFC Frankfurt. Blondwłosa środkowa pomocniczka grała w latach 90. w jednej drużynie z takimi legendami kobiecego futbolu jak Doris Fitschen czy Steffi Jones. W sezonie 1995/1996 bliska była zdobycia mistrzostwa Niemiec, ale jej zespół SG Praunheim (protoplasta 1. FFC Frankfurt) w finale przegrał minimalnie 0:1 z TSV Siegen, którego gwiazdą była wówczas późniejsza selekcjonerka kadry Niemiec Silvia Neid. Kubiak zaczynała karierę w Kolejarzu Łódź, a kończyła na początku obecnego stulecia w Wendschott Wolfsburg, czyli dzisiejszym VfL Wolfsburg. Była klasyczną rozgrywającą, pracującą dla drużyny w ataku i w obronie, świetna motorycznie i bardzo kreatywna. Na zgrupowaniach reprezentacji Polski rozkręcała atmosferę, grając na gitarze.

Luiza Pendyk to jedyna polska piłkarka w historii, która dwukrotnie sięgała po koronę królowej strzelczyń jednej z najlepszych lig w Europie. W 1999 i 2000 roku w barwach Malmoe FF była najlepszą strzelczynią w niezwykle silnej wówczas lidze szwedzkiej. Karierę kończyła mając na koncie 163 gole w 161 meczach! Była jednak piłkarką uniwersalną, w reprezentacji równie często grała w pomocy, jak i w… obronie.

Jolanta Nieczypor to kolejna z polskich piłkarek, która w latach 90. podbiła najmocniejszą na świecie ligę niemiecką. W barwach FCR Duisburg tworzyła piekielnie skuteczny duet z Inką Grings, zostając dwukrotnie wicekrólową strzelczyń Bundesligi. Była wówczas lepsza od legendarnej Birgit Prinz. Największe osiągnięcie wychowanki AZS AWF Wrocław to zdobycie Pucharu Niemiec. W 1998 roku w finale rozegranym przy 30-tysięcznej widowni na Stadionie Olimpijskim w Berlinie jej zespół rozgromił FSV Frankfurt 6:2, a „Hrabina” strzeliła dwa gole. Była silna, dużo biegała i miała świetny strzał. Stylem gry – spośród współczesnych zawodników – przypominała Luisa Suareza czy Adę Hegerberg. Ci, którzy pamiętają ją z boiska, mówią, że dzisiaj grałaby w jednym z pięciu najlepszych klubów w Europie.

Patrycja Pożerska to odzwierciedlenie potęgi AZS Wrocław z pierwszej dekady XXI wieku. Już jako nastolatka sięgała z nim po mistrzostwo Polski, a później dwukrotnie dotarła do ósemki najlepszych drużyn w Europie, co do dziś pozostaje największym osiągnięciem polskiego klubu. AZS rywalizował wówczas jak równy z równym z takimi potęgami jak Arsenal Londyn. „Paćka” to też jedyna polska piłkarka w historii, która odrzuciła „zaloty” Bayernu Monachium, choć w późniejszych latach swej kariery grała w Bundeslidze. Przez lata była liderką reprezentacji Polski, dla której rozegrała blisko 100 spotkań. O miejsce w jedenastce wszech czasów rywalizowały też Anna Żelazko, Agnieszka Winczo i Agnieszka Leonowicz.

W ataku młodość miesza się z rutyną, dając wybuchową mieszankę, której nie oparłby się żaden szkoleniowiec. Marta Otrębska to snajperka legendarna, która strzelała gole prawie do 40-stki. Do niej należy rekord zdobytych bramek dla reprezentacji Polski. W 101 występach zanotowała 48 trafień! Grała w najlepszych polskich klubach, tj. Czarnych Sosnowiec, AZS Wrocław, Medyku Konin i Golu Częstochowa, zdobywając mnóstwo medali mistrzostw Polski, ale także poza granicami kraju – w Turbine Poczdam oraz w klubach szwedzkich.

Jej rekordowi w reprezentacji wkrótce zagrozić może Ewa Pajor, a przecież królowa strzelczyń Bundesligi wciąż jeszcze znajduje się na początku swojej kariery. Po zdobyciu mistrzostwa Europy do lat 17 okrzyknięta została najlepszą piłkarką młodego pokolenia UEFA. W swoim debiucie w dorosłej reprezentacji Polski – w wieku zaledwie 16 lat – strzeliła gola, zanotowała asystę i wywalczyła rzut karny. Jest niezastąpiona jak Robert Lewandowski w męskiej kadrze. Podobną ma też pozycję w światowym futbolu, bo napastniczka VfL Wolfsburg należy do absolutnej czołówki najlepszych snajperek globu. O Ewie Pajor w swoim składzie marzą najmocniejsze kluby w Europie, choć ona występuje w jednym z dwóch najlepszych – obok Olympique Lyon – kobiecych klubów ostatniej dekady. Mimo 23 lat ma już mnóstwo medali. W 2018 roku zagrała w finale Ligi Mistrzyń jako dopiero druga Polka w historii. Jest też najbardziej utytułowaną Polką w Bundeslidze. Trzykrotnie sięgała po mistrzostwo Niemiec, a czterokrotnie po Puchar Niemiec. Zdobyła też słynną armatę za zwycięstwo w klasyfikacji strzelczyń. Ale w dorobku ma też mistrzostwo Polski z Medykiem Konin, w barwach którego debiutowała w Ekstralidze w wieku zaledwie… 15 lat.



– Na wielu pozycjach rywalizacja była zacięta. Wybór nie był łatwy, bo mieliśmy w historii wiele świetnych zawodniczek. Myślę, że podobnie jak w przypadku męskiej jedenastki, było nad czym dyskutować. Kierowaliśmy się takimi kryteriami jak umiejętności, osiągane sukcesy i długość kariery. Wybrany zespół to byłaby świetna drużyna – nie ma wątpliwości Władysław Szyngiera, selekcjoner kobiecej reprezentacji Polski w latach 1991-1998, jeden z ośmiu byłych selekcjonerów, z którym konsultowaliśmy wybór „jedenastki”.

Komisja postanowiła ponadto wyróżnić następujące zawodniczki:
Lidia Wypych, Agnieszka Gajdecka (Śmiechowska), Jolanta Cubała, Agnieszka Drozdowska, Anna Kijas, Aleksandra Sikora, Teresa Puk, Marta Stobba, Mariola Silwończyk, Zofia Klim, Agnieszka Leonowicz, Anna Żelazko, Agnieszka Winczo, Anna Gawrońska, Irena Mikołajczyk, Katarzyna Jendryczko, Justyna Nazarczyk, Małgorzata Gospodarczyk.

W skład Komisji weszli:
Byli selekcjonerzy reprezentacji Polski kobiet: Władysław Szyngiera, Józef Kopeć, Jerzy Miedziński, Leszek Baczyński, Janusz Stępczak, Robert Góralczyk, Roman Jaszczak, Wojciech Basiuk; oraz dziennikarze i eksperci zajmujący się piłką kobiecą: Joanna Tokarska, Michał Zawacki, Hanna Urbaniak.

Hanna Urbaniak
Fot. Paula Duda

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności