Aktualności

[CO TAM W KOBIECEJ] Wyczekiwany powrót, planowanie wiosny i za szybko mówiący trener

Reprezentacja14.01.2020 

Wróciły, a zatem wracamy i my! Ekipy Ekstraligi szykują się do rundy wiosennej, a niektóre ligi zagraniczne grają już o pierwsze w tym roku punkty. Mamy też ważną informację odnośnie powrotu do treningów jednej z reprezentantek Polski, która długo leczyła kontuzję. No to co… zaczynamy 2020!

- Czuję się jakbym wracała do nowego klubu. Tyle się pozmieniało, że połowy dziewczyn ze składu to chyba nawet nie znam - śmieje się zawodniczka Górnika Łęczna Jolanta Siwińska. Przypomnijmy, że wielokrotna reprezentantka Polski kontuzji, która na długo wyłączyła ją z jakiejkolwiek aktywności na boisku, doznała na dwa dni przed ubiegłoroczym turniejem Algarve Cup, w którym biało-czerwone zajęły drugie miejsce. Teraz jednak, jak mówiła w rozmowie z Łączy nas piłka, „odradza się jak feniks z popiołów” i wraca do gry.

- Ogromnie stęskniłam się za drużyną i bardzo długo czekałam na ten moment. Zapowiada się na to, że kontuzja jest wreszcie za mną, ale trzeba pamiętać, że był to rozległy uraz, więc zobaczymy, jak będzie, gdy wrócę na boisko. Jestem jednak dobrej myśli. 20 stycznia jadę z Górnikiem na obóz - dodaje z radością obrończyni.

A na zgrupowanie piłkarki z Łęcznej wyjadą do Dzierżoniowa. W trakcie przygotowań liderki tabeli Ekstraligi rozegrają m.in. sparing z chłopięcą drużyną Zagłębia Lubin, która na co dzień występuje w rozgrywkach CLJ U-15. Znacznie ważniejszym punktem obozu przygotowawczego będzie jednak towarzyska potyczka z uczestnikiem UEFA Women’s Champions League, Slavią Praga. Na początku lutego dojdzie natomiast do starcia dwóch ekstraligowców, bo rywalem Górnika będzie GKS Katowice.

Trenera zielono-czarnych, Piotra Mazurkiewicza, może jednak cieszyć nie tylko powrót do treningów Jolanty Siwińskiej, bo oprócz niej do zdrowia wraca także inna z defensorek, również reprezentantka Polski, Agata Guściora.

Skoro jesteśmy już przy tym, jak polskie ekipy przygotowują się do startu drugiej części sezonu, to musimy też wspomnieć, że np. drugi w ligowej tabeli Medyk Konin, już za trzy dni, 17 stycznia, zagra towarzysko z zespołem Małgorzaty Mesjasz, a więc niemieckim Turbine Poczdam. Później Medyczki wyjadą na zgrupowanie do Żagania, a przygotowania zakończą sparingiem z USV Jena (9 lutego).

Także w Niemczech potrenują zawodniczki Czarnych Sosnowiec, które po raz drugi z rzędu wezmą udział w prestiżowym turnieju AOK Turbine Hallencup. Grupowymi rywalami czwartej aktualnie drużyny Ekstraligi będą gospodynie, czyli piłkarki Turbine Poczdam, Crvena Zvezda Belgrad i Fortuna Hjorring. Do drugiej grupy trafiły zaś Austria Wiedeń, Gintra Universitetas, St. Polten i Sparta Praga.

Przed rokiem Czarne zakończyły zawody na trzeciej lokacie. Jak będzie tym razem? Przekonamy się 18 i 19 stycznia, bo właśnie wtedy odbędzie się turniej.

Nowy trener

Nowego trenera w Niemczech mają Patrycja Balcerzak i Agnieszka Winczo. SC Sand od rundy wiosennej poprowadzi Sven Thoss (poprzedni trener Sascha Glass i jego sztab odeszli z klubu 16 grudnia). Thoss pracował wcześniej m.in. dla wspominanego już Turbine Poczdam, czy BV Cloppenburg, którego piłkarką była przecież jeszcze niedawno Agnieszka Winczo.

Jak pierwsze treningi z nowym szkoleniowcem ocenia Patrycja Balcerzak?

- Bardzo trudno jest cokolwiek powiedzieć po dwóch treningach. To, co jest najważniejsze to to, że trener przyszedł do zespołu bez asystentów, a drugą trenerką jest menedżerka klubu. Na pewno nowy szkoleniowiec ma inny sposób prowadzenia treningów, inną charyzmę, bardzo dużo mówi, podpowiada, a ja mam nadzieję, że będzie mówił nieco wolniej, bo wtedy będę mogła więcej zrozumieć. Na pewno chce dać nam jak najwięcej, a my będziemy chciały przełożyć to na wyniki - mówi Patrycja Balcerzak.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez SC Sand Frauen (@scsandfrauen)


Pierwszy ligowy mecz pod wodzą nowego szkoleniowca SC Sand rozegra 16 lutego, kiedy podejmie u siebie SC Freiburg. Generalnie Frauen Bundesliga do gry wróci dwa dni wcześniej, a na otwarcie wiosny obejrzymy potyczkę TSG Hoffenheim z VfL Wolfsburg Ewy Pajor.

Inni już zaczęli

To, że w Polsce, czy Niemczech wciąż trwa zimowa przerwa, nie oznacza, że nie grają inni. Druga część sezonu ruszyła już we Francji, gdzie w miniony weekend rozegrano starcia pucharowe. Imponujące zwycięstwo 9:0 w 1/16 finału Pucharu Francji odniosło PSG Katarzyny Kiedrzynek i Pauliny Dudek, które tak dużą liczbę bramek wbiło zespołowi AS Mazeres. Niestety w meczu tym nie zagrała ani kapitan reprezentacji Polski, ani nasza obrończyni, która leczy przeziębienie.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez PSG Féminines (@psg_feminines)

Świetnie rok 2020 rozpoczął też Juventus Aleksandry Sikory, który w premierowym meczu tej dekady pokonał 5:1 Tavagnacco. Zadowolona z początku roku nie może być niestety Emilia Zdunek, której Sevilla uległa ostatnio UDG Tenerife 0:1. Co gorsza, klub ze stolicy Andaluzji gola na wagę punktu stracił dopiero w czwartej minucie doliczonego czasu gry.

Jesteśmy przy Hiszpanii, więc musimy jeszcze wspomnieć, że swój debiut w rozgrywkach La Liga Iberdrola zanotowała w ostatni weekend bohaterka chyba najgłośniejszego zimowego transferu w piłce kobiecej, uznawana za jedną z najzdolniejszych piłkarek młodego pokolenia, Deyna Castellanos. Nowa zawodniczka Atletico Madryt zameldowała się na boisku w 64. minucie starcia swojej drużyny z Sportingiem De Huelva, a Atleti ostatecznie pokonało rywalki 1:0.

- Jestem bardzo szczęśliwa, nie tylko z wyniku, ale także z debiutu w tym świetnym klubie – powiedziała po końcowym gwizdku Wenezuelka.


Po dwóch występach w angielskiej Super League wciąż bez gola pozostaje natomiast Sam Kerr. Przypomnijmy, że gwiazda reprezentacji Australii przeniosła się do Chelsea z amerykańskiej NWSL, gdzie reprezentowała barwy Chicago Red Stars. To, że Kerr nie wpisała się jeszcze na listę strzelczyń nie oznacza jednak, że nie cieszy kibiców swoją grą. W swoim premierowym meczu dla Chelsea zanotowała ona bowiem wyjątkowej urody asystę, którą możecie zobaczyć na wideo poniżej.

Gwiazdorska obsada

Iście gwiazdorska będzie obsada marcowego turnieju towarzyskiego She Believes Cup, odbywającego się w Stanach Zjednoczonych. Oprócz mistrzyń świata, zagrają w nim reprezentantki Japonii, broniące tytułu Angielki, a także grupowe rywalki Polek w kwalifikacjach do Euro 2021, czyli Hiszpanki. Pierwsze mecze już 5 marca! Będziecie oglądać?


Już profesjonalnie

- Z przyjemnością informujemy, że od 7 stycznia 2020 r. zespół kobiet po raz pierwszy będzie miał status zawodowego - ogłosił równo tydzień temu szkocki Celtic. - Nasz nowy układ ma na celu zapewnienie kobietom takich samych możliwości gry na wszystkich poziomach, jakie mają mężczyźni. Jako klub znany wszystkim, jest to dla nas niezwykle ważne - powiedział zaś dla klubowej strony Gordon Kaye, dyrektor ds. rozwoju biznesu w Celtic FC.


To nie wszystkie newsy z Glasgow, gdyż oprócz tego, że klub jest już w pełni profesjonalny, jego oficjalnym partnerem została obecna także na polskim rynku firma Eleven Sports Media.

Aneta Galek

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności