Aktualności

[REPREZENTACJA POLSKI] Awans od A do Z - eliminacyjny alfabet kadry

Reprezentacja13.10.2017 
Wywalczenie przez Polaków pierwszego miejsca w grupie E europejskich eliminacji Mistrzostw Świata w Rosji oznacza, że nasza reprezentacja po raz ósmy znalazła się w gronie najlepszych zespołów na świecie. Biało-Czerwoni nie ustrzegli się błędów, ale jednocześnie zdołali poprawić kilka osiągnięć drużynowych i indywidualnych. Zapraszamy na eliminacyjny alfabet naszej reprezentacji.

Atmosfera – przyjęło się powiedzenie, że atmosferę buduje wynik sportowy, ale czy wynik sportowy byłby możliwy bez dobrej atmosfery w szatni Biało-Czerwonych, jak i innych zespołów, gdyby reprezentanci nie tworzyli zgranej ekipy? Wątpliwe. Tak czy inaczej, możemy być pewni, że Adam Nawałka stworzył i pielęgnuje organizm, który potrafi sobie wypracować obie te rzeczy. Wynik sportowy? Wystarczy spojrzeć w tabelę. 25 na 30 możliwych do ugrania punktów i pierwsze miejsce w grupie mówią same za siebie. Atmosfera? O tym, jak jest dobra w dużej mierze świadczą materiały wideo Łukasza Wiśniewskiego, które pokazują piłkarzy potrafiących znaleźć czas zarówno na ciężką pracę, jak i żarty.

Baraże – z jednej strony są pewnego rodzaju nagrodą pocieszenia i pozwalają zachować szanse na awans, z drugiej strony wszyscy woleliby ich uniknąć. Od początku zmagań w grupie E gra toczyła się więc o uniknięcie dodatkowej fazy eliminacji oraz zapewnienie spokoju już w październiku. Nikt nie lekceważył ani Rumunów, ani Czarnogórców, ale też trudno było wyobrazić sobie sytuację, w której pierwsze dwie lokaty nie zostaną zajęte przez Polaków i Duńczyków.

Cel – od pierwszego meczu cały zespół, jak i jego najbliższe otoczenie było skoncentrowane na osiągnięciu celu, jakim był awans na Mistrzostwa Świata. Grupowi rywale mogli być i łatwiejsi i trudniejsi. Polacy stanęli jednak na wysokości zadania. Potrafili przezwyciężyć chwilowe trudności i doprowadzić do sytuacji, w której 8 października stało się jasne, że rosyjski mundial rozegrany zostanie z udziałem Biało-Czerwonych.

Debiutanci – w trakcie ostatnich meczów eliminacyjnych debiut w reprezentacji Polski zaliczyło dwóch zawodników – Maciej Makuszewski oraz Jan Bednarek. Szczególnie zadowolony z nowego etapu kariery może być skrzydłowy Lecha Poznań, który dał dobrą zmianę w meczu przeciwko Danii, zaliczył asystę w spotkaniu z Kazachstanem i był bliski strzelenia premierowego gola w reprezentacji w starciu z Czarnogórą. Debiut Bednarka był symboliczny. Młody defensor już jako zawodnik angielskiego Southampton zaliczył minutę w meczu z Kazachstanem.

Emocje – te towarzyszyły meczom eliminacyjnym do samego końca. Biało-Czerwoni przed ostatnią serią gier mieli trzy punkty przewagi nad drugą w tabeli Danią. Do awansu wystarczył zatem remis. Po pierwszej połowie meczu z Czarnogórą można było już powoli zaczynać przygotowania do wielkiego świętowania. Gdy w 83. minucie Czarnogórcy doprowadzili do remisu 2:2 wszyscy zaczęli nerwowo spoglądać na wynik spotkania pomiędzy Danią a Rumunią, a tam gospodarze prowadzili 1:0. Historia zna różne przypadki cudownych powrotów i dziwnych splotów wydarzeń, które doprowadzały do pozornie niemożliwego niepowodzenia. Na szczęście w tej sytuacji nie miało to miejsca, gdyż Polacy szybko opanowali sytuacje wbijając rywalom dwa gole, a grający w osłabieniu Rumuni zdołali doprowadzić do remisu 1:1.

Fair play – Polacy zakończyli eliminacje jako jedna z „najczyściej” grających reprezentacji. Zawodnicy Adama Nawałki bardzo rzadko uciekali się do fauli. Biało-Czerwoni we wszystkich 10 spotkaniach faulowali w sumie 96 razy, mniej przewinień na swoim koncie mieli tylko reprezentanci Niemiec (68), Azerbejdżanu (81), Irlandii Północnej (90) oraz Belgii (95). Sędziowie nie mieli zatem zbyt wielu powodów by karać kartkami naszych kadrowiczów w efekcie czego w eliminacyjnych bojach pokazanych polskim zawodnikom zostało tylko 9 żółtych kartek. Jednocześnie Polacy byli jednym z najczęściej faulowanych zespołów. Na naszych reprezentantach zostało popełnionych 147 przewinień. Częściej faulowani byli tylko Azerowie (163), Macedończycy (155), Serbowie (153), Grecy (152) oraz Portugalczycy (150).

Grzegorz Lato – jest jedynym polskim zawodnikiem, który może poszczycić się tytułem króla strzelców Mistrzostw Świata (7 goli w 1974 roku w RFN). Być może jednak zbliża się turniej, w którym dołączy do niego kolejny z wybitnych reprezentantów naszego kraju. Robert Lewandowski jest obecnie prawdziwą maszyną do zdobywania bramek, napastnik Bayernu Monachium oraz reprezentacji Polski bije kolejne rekordy. Ostatnio wyprzedził Włodzimierza Lubańskiego w klasyfikacji najlepszych strzelców w reprezentacji Polski. Nie widzimy przeszkód, przez które nie mógłby poprawić kolejnego strzeleckiego osiągnięcia.

Historyczne eliminacje – zakończone eliminacje do Mistrzostw Świata były najlepszymi w wykonaniu Biało-Czerwonych w tym wieku. Polacy zdobyli 25 punktów, o punkt poprawili swoje osiągnięcie z eliminacji do mundialu w Niemczech w 2006 i o 4 punkty z eliminacji do turnieju rozgrywanego w Korei i Japonii. Ostatnie mecze o punkty przyniosły także nowy rekord strzelecki reprezentacji Polski. Będący ostatnio w znakomitej dyspozycji strzeleckiej Robert Lewandowski (51 goli) wyprzedził Włodzimierza Lubańskiego (48 goli).

Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego – zjednoczeni we wspólnym celu Biało-Czerwoni potrafili w końcowym fragmencie gry odwrócić losy rywalizacji w dwóch meczach z Czarnogórą oraz pierwszym meczu z Armenią. W starciu z Ormianami Biało-Czerwoni przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę dzięki bramce Roberta Lewandowskiego w doliczonym czasie gry, o zwycięstwie nad Czarnogórą w Warszawie przesądził gol Łukasza Piszczka w 82. minucie, a o pokonaniu Czarnogórców w ostatnim meczu eliminacji trafienie Lewandowskiego (85. minuta) oraz bramka samobójcza Stojkovicia w 87. minucie.    

Kopenhaga – minione eliminacje to nie tylko pasmo nieustających sukcesów, ale także zimny prysznic, jaki naszej kadrze zrobili na własnym terenie Duńczycy. Zespół Age Hareide wypunktował Biało-Czerwonych 4:0 i doprowadził do sytuacji, w której o kwestii awansu decydowała ostatnia seria gier.

Lewandowski – Brazylia ma Neymara, Argentyna Messiego, Portugalia Cristiano Ronaldo, a my Roberta Lewandowskiego. Od kapitana naszej reprezentacji zależy niezwykle dużo. Napastnik Bayernu Monachium zdobył dla Biało-Czerwonych 16 z 28 bramek. 29-latek znajduje się obecnie w absolutnej czołówce na świecie, a swoją dyspozycję z meczów ligowych i pucharowych przekłada na spotkanie reprezentacyjne.

Marzenia – awans nie tylko dla kibiców, ale przede wszystkim samych piłkarzy jest spełnieniem marzeń. – To spełnienie piłkarskich marzeń. Nigdy nie byłem jeszcze na mistrzostwach świata, nie wiem, czy jeszcze będę miał kiedyś okazję. Teraz przed nami czas wytężonych przygotowań do mundialu – powiedział po meczu z Czarnogórą Kamil Grosicki, pomocnik reprezentacji Polski. Obecna drużyna pozwala marzyć dalej. Dotychczas najlepszym osiągnieciem na mundialu jest trzecie miejsce wywalczone w RFN oraz Hiszpanii. Obecną kadrę stać na to by skutecznie nawiązać do tych sukcesów.

Nowe twarze – rzut oka na 23-osobową kadrę, która pojechała na francuskie Euro i na 26 zawodników, którzy dostali szansę walki o punkty w eliminacjach do mundialu w Rosji. W drugiej grupie pojawiło się kilku piłkarzy, którzy z różnych przyczyn do Francji się nie udali. Wśród obrońców są to Maciej Rybus, którego wyjazd na Euro ominął z powodu kontuzji, a także Jan Bednarek oraz Bartosz Bereszyński. W drugiej linii w kolejnym etapie pracy w roli selekcjonera Adam Nawałka dał kolejną szansę Pawłowi Wszołkowi, a także znalazł miejsce Rafałowi Wolskiemu oraz Maciejowi Makuszewskiemu.

Odpowiedź – wiele pytań piłkarskim ekspertom dostarczył wyjazdowy mecz Polski z Danią. Nic nie zapowiadało takiego przebiegu spotkania i wyniku 0:4. Biało-Czerwoni byli oszczędni w słowach, ale nie w czynach. W trzech pozostałych meczach reprezentacja Polski strzeliła 13 goli i zainkasowała 9 punktów. Odpowiedź godna lidera grupy, która z perspektywy całych rozgrywek pokazuje, że porażka w Danii była jedynie wypadkiem przy pracy.

Przywódcy – niekwestionowanym „frontmenem” w zespole Adama Nawałki jest kapitan Robert Lewandowski. Takich przywódców, liderów ma jednak każda formacja. We wszystkich spotkaniach podobnie jak Robert zagrali pomocnicy – Jakub Błaszczykowski oraz Piotr Zieliński. Trudno sobie też wyobrazić linię obrony bez jej głównego filaru, Kamila Glika.

Ranking FIFA – reprezentacja Polski jeszcze nigdy w historii nie była sklasyfikowana tak wysoko. Dobre występy kadry pod wodzą Adama Nawałki zaowocowały kolejnymi awansami w hierarchii najlepszych zespołów na świecie. Aktualny selekcjoner obejmował kadrę, gdy ta była na 78. miejscu w rankingu. Podczas zakończonych eliminacji Biało-Czerwoni zdołali awansować na 5. lokatę, a teraz plasują się na 6.

Selekcjoner – w tej roli Adam Nawałka odnajduje się znakomicie. Stanowisko objął po Waldemarze Fornaliku, oficjalnie pełni ją od 1 listopada 2013 roku. Początkowo były trener m.in. Wisły Kraków, Jagiellonii Białystok czy Górnika Zabrze związał się dwuletnią umową. – Jestem przekonany, że to jest nasz najlepszy wybór, jakiego mogliśmy dokonać – mówił wówczas Prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Szybko okazało się, że miał rację. Celem był awans na EURO 2016, z którego 59-latek wywiązał się z nawiązką, docierając do ćwierćfinału. To z kolei zaowocowało przedłużeniem umowy do czasu zakończenia eliminacji do przyszłorocznego mundialu. Pozytywne zakończenie tej misji uruchomiło automatyczne przedłużenie umowy do czasu Mistrzostw Świata w Rosji.

Turbo Grosik – jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy obecnej reprezentacji. Nieobliczalny, nieszablonowy, szybki i trudny do upilnowania. Korzystając ze swoich atutów Grosik zdobył trzy bramki i zanotował trzy asysty. Zaskoczyć potrafi nie tylko na boisku, ale także przed kamerą Łukasza Wiśniowskiego.

Uwaga – w turnieju finałowym trzeba będzie zachować maksymalną koncentrację i uważać by nie popełnić najdrobniejszego błędu. W kwalifikacjach mimo ostatecznego sukcesu Biało-Czerwonym przytrafiło się ich zbyt wiele. Abstrahując już od meczu z Danią, nasi reprezentanci dwukrotnie pozwolili podnieść się z kolan swoim rywalom, raz zakończyło się to stratą dwóch punktów (Kazachstan 2:2) raz udało się w porę ugasić pożar i sięgnąć po komplet punktów (Czarnogóra 4:2).

Wybory – szczególnie te dobre sprawiły, że polska reprezentacja jest dziś w tym miejscu, w którym jest. Szczęście oczywiście również jest potrzebne, ale by z niego skorzystać, trzeba mu jeszcze pomóc. Od początku procesu tworzenia tej drużyny obserwujemy trafne decyzje. Od zatrudnienia Adama Nawałki na stanowisku selekcjonera po dobór wykonawców kolejnych etapów planu nakreślonego przez trenera, który nauczył ten zespół pracy i pokory potrzebnej do wejścia na wyższy poziom.

Zwycięstwa – to one są najważniejsze, to one najbardziej cieszą i dają najwięcej satysfakcji zarówno drużynie jak i kibicom. Reprezentanci Polski zadbali o to, byśmy mieli takich pozytywnych emocji i satysfakcji jak najwięcej. Biało-Czerwoni ośmiokrotnie sięgali po komplet punktów w starciach z grupowymi rywalami. Częściej wygrywali tylko aktualni Mistrzowie Świata – Niemcy (10), Mistrzowie Europy – Portugalczycy (9), a także Belgowie, Hiszpanie i Szwajcarzy. Co ciekawe, Helweci mimo jednego zwycięstwa więcej od Polski by zagrać w Rosji będą musieli zagrać w barażach, do których w ostatniej serii gier zepchnęli ich Cristiano Ronaldo i spółka.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży