Aktualności

Premierowy Puchar Ukrainy w gablocie Kędziory!

Reprezentacja08.07.2020 
Dynamo Kijów Tomasza Kędziory pokonało po serii rzutów karnych w Charkowie zespół Worskły Połtawa w finale Pucharu Ukrainy. Obrońca reprezentacji Polski rozegrał całe spotkanie i wykorzystał swoją „jedenastkę”. To pierwszy Puchar Ukrainy w jego karierze!

Tomasz Kędziora występuje już w Dynamie trzeci sezon, odkąd trafił do Kijowa w lipcu 2017 roku z Lecha Poznań. O ile w lidze ukraińskiej prym wiedzie Szachtar Donieck, który właśnie zdobył tytuł mistrza kraju po raz czwarty z rzędu, o tyle zespół Polaka ma patent na odwiecznego rywala w Superpucharze Ukrainy. Biało-niebiescy wygrali go zarówno w 2018, jak i w 2019 roku, ucierając nosa Szachtarowi, a Kędziora w obu spotkaniach wystąpił na prawej obronie od pierwszej do ostatniej minuty.

W maju 2018 roku obie drużyny spotkały się również w finale Pucharu Ukrainy i wówczas triumfował Szachtar, który wygrał na Dnipro-Arena 2:0. Kędziora rozegrał całe spotkanie i został ukarany żółtą kartką. W kolejnym sezonie zespół Polaka trafił na zespół „Górników” w 1/4 finału i po zaciętym boju poległ dopiero po dogrywce i serii rzutów karnych. Urodzony w Sulechowie zawodnik wykorzystał swoją „jedenastkę”, ale później pomylili się Witalij Mykołenko oraz Wołodymyr Szepelew.



We właśnie kończącym się sezonie na Ukrainie nie mogło być inaczej – los znowu splótł ze sobą Dynamo z Szachtarem, lecz już na etapie 1/8 finału pucharu kraju. Ekipa z Kijowa wygrała po dogrywce 2:1, a Kędziora ponownie rozegrał bardzo dobre spotkanie, wystąpił przez pełne 120 minut i został upomniany żółtym kartonikiem. Biało-niebiescy zwietrzyli swoją szansę. Skoro w turnieju nie było już ekipy z Doniecka, trzeba była zaatakować puchar! W kolejnej rundzie Dynamo ograło po dogrywce 1:0 FK Ołeksandriję, a reprezentant Polski zaliczył piękną asystę przy złotej bramce Wiktora Cyhankowa. Drużyna z Kijowa w półfinale zmierzyła się z FK Mynaj i – tym razem bez Kędziory na boisku – wygrała 2:0 po dwóch trafieniach duńskiego pomocnika Mikkela Duelunda, awansując do upragnionego finału.

Rywalem Dynama w meczu o Puchar Ukrainy została Worskła Połtawa, która w półfinale pokonała po dogrywce i serii rzutów karnych FK Mariupol, a wcześniej poradziła sobie z Desną Czernigów (1:0) i zespołem Kolos Kovalivka (1:0). Mimo że absolutnym faworytem finału było Dynamo, spotkanie na neutralnym boisku w Charkowie od samego początku było bardzo wyrównane. Najpierw niespodziewanie w 11. minucie prowadzenie drużynie z Połtawy dał Rusłan Stepaniuk. Zanim na zegarze upłynęło jednak pół godziny gry, po asyście Carlosa De Peny wyrównał Benjamin Verbič. Wydawało się, że Dynamo odzyskało kontrolę nad spotkaniem i teraz pójdzie za ciosem, ale nie było w stanie po raz drugi sforsować defensywy rywala. Zarówno w doliczonym czasie gry, jak i dogrywce. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne, a te lepiej wykonywali już Kędziora i spółka (8:7).

Zdjęcie

Dla Kędziory to 36. występ w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach w barwach Dynama. Był pewnym punktem zespołu, zaliczył też pięć asyst. W końcu do dwóch Superpucharów, mógł również dołożyć Puchar Ukrainy. Gablota się zapełnia!

Fot.: East News, Cyfrasport

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności