Aktualności

Kamil Grosicki coraz bliżej powrotu. „Bardzo przykłada się do pracy”

Reprezentacja14.09.2018 

Kamil Grosicki ma za sobą bardzo trudne tygodnie. Nieudana saga transferowa, brak powołania do reprezentacji Polski na mecze z Włochami i Irlandią, zaledwie 21 minut rozegranych w tym sezonie. Wszystko wskazuje jednak na to, że „Grosik” wreszcie wraca do gry.

W zamkniętym niedawno okienku transferowym głównym celem 60-krotnego reprezentanta Polski była zmiana barw klubowych. Grosicki był bardzo blisko przenosin do tureckiego Bursasporu, w grę wchodził też lizboński Sporting, ale ostatecznie nic z tych planów nie wyszło. Wcześniej Polak stracił koszulkę z numerem 7, która trafiła do Evandro. Nic więc dziwnego, że jego sytuacja w klubie określana była jako co najmniej trudna. „Grosik” musiał jednak przełknąć gorzką pigułkę i wziąć się do ciężkiej pracy, by odzyskać zaufanie menadżera Hull City Nigela Adkinsa. Ostatnie sygnały płynące z Anglii są już optymistyczne. Polak jest coraz bliżej powrotu na boisko.


A Grosicki bardzo potrzebuje regularnych występów. W tym sezonie pojawił się na murawie tylko raz. 14 sierpnia w starciu Pucharu Ligi Angielskiej przeciwko Sheffield United rozegrał 21 minut, a później we wszystkich spotkaniach nie znalazł się choćby w kadrze meczowej. W efekcie z jego usług zrezygnował też nowy selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek. Sternik kadry nie zdecydował się na powołanie Grosickiego na mecze z Włochami i Irlandią.  – Żaden z zawodników nie został skreślony. W ostatnim okresie dużo rozmawiałem z Kamilem i po wielu konsultacjach ze sztabem podjęliśmy taką decyzję. Jasnym było, że klub chciał, by Kamil odszedł. Mój przekaz do „Grosika” był klarowny. Poinformowałem go, że zarówno ja, jak i cała reprezentacja bardzo go potrzebujemy, lecz analizując jego sytuację doszliśmy do wniosju, że powinien dostać czas, by znów wywalczyć sobie miejsce w składzie i wrócić do reprezentacji jeszcze mocniejszy – wyjaśnił selekcjoner.

Grosicki po nieudanym transferze zaczął więc wspomnianą już walkę. Polak dostał też sygnał od Nigela Adkinsa, że będzie potrzebny drużynie. W przerwie na mecze reprezentacyjne „Grosik” mocno trenował, pojawiał się w klubie nawet wtedy, gdy reszta drużyny miała wolne. Priorytetem jest odbudowa formy fizycznej, która – co naturalne – nieco spadła, gdy reprezentant Polski nie wychodził regularnie na boisko. – Odbywałem z nim indywidualne zajęcia. Bardzo się przykłada do pracy i cały czas robi postępy – powiedział o Grosickim Adkins.

Mało prawdopodobne wydaje się, by Grosicki wrócił na boisko już w sobotnim meczu z Ipswich Town, ale być może zobaczymy go na murawie w kolejnym starciu, przeciwko Wigan Athletic. Miejmy nadzieję, że dojdzie do tego jak najszybciej, bo „Grosik” w dobrej formie jest bardzo potrzebny reprezentacji Polski.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży