Aktualności

Jerzy Brzęczek: Zagrać z pokorą i maksymalnym zaangażowaniem

Reprezentacja09.10.2019 
Sześć meczów reprezentacji Łotwy w kwalifikacjach EURO 2020, sześć porażek i tylko jedna zdobyta bramka. Choć nasi rywale nie wywalczyli żadnego punktu, to selekcjoner Jerzy Brzęczek zaznaczył, że trzeba wyjść na spotkanie z pokorą. – Jesteśmy faworytem tego meczu, ale zdajemy sobie sprawę, że musimy wyjść w pełni skoncentrowani i zaangażowani, żeby wrócić z trzema punktami. Każdy mecz to inny scenariusz – powiedział trener biało-czerwonych. Początek meczu z Łotwą 10 października o godzinie 20:45 w Rydze.

O przygotowaniach i taktyce do meczu z Łotwą:

Oczywiście czasu na przygotowania do kolejnego jest bardzo mało. Jednostki treningowe, które są za nami, to kontynuacja naszej pracy z poprzednich zgrupowań. Nie wszystko to, co staramy się przygotować na treningach udaje nam się przenieść na mecz, ale jestem przekonany, że przyjdzie taki moment, że będzie to realizowane.

O meczu z Łotwą:

Każde spotkanie jest inne i inaczej będzie pisało swoją historię. Gdy rywalizowaliśmy z Łotyszami w Warszawie udało nam się zdobyć pierwszą bramkę dopiero w 75. minucie i później podwyższyliśmy na 2:0. W trakcie tego spotkanie przeciwnik wyszedł dwukrotnie z bardzo groźnym kontratakiem. Inne konfrontacje, które Łotwa przegrała, miała różne fragmenty, jak chociażby z Austrią. Łotwa straciła bramkę w 5. minucie i do przerwy było tylko 2:0. Później gole padały już w końcówce spotkania. Dla reprezentacji Łotwy to inne wyzwania, bo są zawodnicy, którzy grali lub występują w polskiej ekstraklasie i walczą o nowe kontrakty. Dla nich to najlepsza szansa na pokazanie się. Jesteśmy faworytem, ale musimy wyjść z pokorą i maksymalnym zaangażowaniem. Nie liczymy bramek przed początkiem meczu.  

O sytuacji zdrowotnej w kadrze:

Będziemy wiedzieć więcej po dzisiejszym treningu. Wszyscy rozpoczynają zajęcia i wierzę, że będę miał całą kadrę do dyspozycji na mecz z Łotwą.

O zmianach w składzie:

Dwa poprzednie mecze nie były dla nas zadowalające. Zrobiliśmy analizę i wyciągnęliśmy wnioski, co było dobre, a co złe. Nie zamierzamy jednak robić żadnej rewolucji w składzie. Zawsze są pewne dylematy. Długo nie grał Arkadiusz Reca, ale w końcu udało mu się wywalczyć miejsce w podstawowym składzie w klubie. To zawodnik, który ma predyspozycje do tego, żeby występować w reprezentacji na wysokim poziomie. Nie są skuteczni Arek Milik i Krzysiek Piątek, ale to dopiero początek sezonu. Jestem jednak spokojny o ich dyspozycję. To dla mnie bardzo ważni zawodnicy.

O zawodnikach, którzy usiądą na ławce rezerwowych:

Nie tylko mecze kwalifikacyjne, ale od początku, gdy jestem trenerem, spotkania reprezentacji pokazały bardzo ważną rzecz o atmosferze. Zawodnicy, którzy wchodzą z ławki rezerwowych potrafią rozstrzygnąć losy meczu. Gdyby byli obrażeni i zirytowani, nie byłoby to możliwe do zrealizowania. Choć liczba bramek nie jest imponująca, to na trzynaście bramek aż pięć padło po trafieniach zawodników, którzy wchodzili z ławki rezerwowych i dołożyli też dwie asysty. To świadczy o tym, że jest sportowa złość. Jest tylko jedenaście miejsc i ktoś będzie musiał usiąść na ławce, ale taka rola selekcjonera, żeby podejmować decyzje. To mimo wszystko bardzo pozytywny ból głowy. Każdy kto grał wie, że nikt nie lubi siedzieć na ławce, ale później jest rzecz najważniejsza, by wyjść na boisko, pokazać umiejętności i wesprzeć drużynę.

O pozycji lewego obrońcy na mecz z Łotwą:  

Dawno nie mieliśmy takiego komfortu, że dwóch naszych lewonożnych zawodników gra w swoich klubach. Mam nadzieję, że problemy zdrowotne Maćka Rybusa są już za nim. Regularne występy notuje także Arkadiusz Reca. Widać, że z każdym meczem nabiera pewności siebie i bardzo mnie to cieszy. Decyzję o ustawieniu zawodnika na lewą obronę podejmiemy w dopiero w dniu meczu.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności