Reprezentacja PP |

Totolotek Puchar Polski

– Przede wszystkim chciałbym pogratulować Arce zwycięstwa. Jak to zespół z ekstraklasy, zagrali bardzo skutecznie. To, co stworzyli zdołali wykorzystać. W planie na to spotkanie zakładaliśmy, żeby jak najdłużej utrzymać się przy piłce, głównie w środku pola. Liczyliśmy na to, że uda się nam stworzyć kilka sytuacji i do takich moi zawodnicy potrafili dojść. Stworzyliśmy zagrożenie na początku meczu, ale niestety zabrakło nam dokładności – powiedział po pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski trener Wigier Suwałki Dominik Nowak.

Totolotek Puchar Polski

– Na pewno żal straconych bramek. Daliśmy się zbyt łatwo zaskakiwać, musimy jak najszybciej wyciągnąć wnioski. Nikomu w naszym zespole nie można odmówić ambicji, ale w tym meczu zabrakło nieco odwagi. Nie stworzyliśmy sobie zbyt wielu sytuacji bramkowych i musimy przyjąć porażkę – ocenił po meczu z Arką Gdynia kapitan Wigier Suwałki Janusz Bucholc.

Totolotek Puchar Polski

– Owszem, wygraliśmy dziś 3:0, ale przed nami jeszcze rewanż, trzeba cały czas być czujnym. Początek tego meczu nie był w naszym wykonaniu zbyt porywający. Wigry niesione dopingiem stwarzały sytuacje, które mogły skończyć się bramką, ale przetrzymaliśmy ich napór. Później udało nam się wyjść na prowadzenie, a w drugiej połowie dorzucić dwie kolejne bramki. Cieszymy się z wyniku, ale już zaczynamy myśleć o ligowym meczu z Cracovią – powiedział po pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski Rafał Siemaszko, zdobywca drugiej bramki dla Arki Gdynia.

Totolotek Puchar Polski

Półfinał Pucharu Polski już o krok! 28 lutego o godzinie 18:00 Wigry Suwałki zmierzą się z faworyzowaną Arką Gdynia. – Fakt, finał jest na wyciągnięcie ręki, ale będziemy musieli wspiąć się na wyżyny. Móc prowadzić zespół na PGE Narodowym, to jest coś! Nie każdy może dostąpić tego zaszczytu – mówi w rozmowie z Łączy Nas Piłka szkoleniowiec Arki Grzegorz Niciński.

Totolotek Puchar Polski

38 lat temu Arka odniosła największy sukces w swojej historii, zdobywając Puchar Polski. W finale rozegranym na stadionie Motoru Lublin żółto-niebiescy wygrali 2:1 z naszpikowaną gwiazdami Wisłą Kraków, a jedną z bramek dla zwycięzców zdobył Janusz Kupcewicz. Legenda gdyńskiego klubu trzyma kciuki za drużynę w półfinałowej rywalizacji z Wigrami Suwałki i po cichu marzy o powtórce sprzed niemal czterech dekad.

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności