Reprezentacja A

Robert Lewandowski w tym sezonie jest napastnikiem, którego nie może zatrzymać niemal żadna defensywa. Nawet jeśli udaje się to Stefanowi Saviciowi, grając przeciwko któremu kapitan reprezentacji Polski nie zdobył bramki z gry, „Lewy” radzi sobie inaczej. Zarówno w barwach Bayernu w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Atletico, jak i niedzielnym spotkaniu z Czarnogórą Lewandowski zdobył bramkę z… rzutu wolnego.

Reprezentacja A

- To było ważne zwycięstwo na trudnym terenie. Zrobiliśmy kolejny mały krok. Nie zagraliśmy perfekcyjnie, ale takie są mecze na wyjazdach: trzeba je wymęczyć, wybiegać, być o tę jedną sytuację lepszą drużyną – powiedział po zwycięskim meczu w Podgoricy kapitan reprezentacji Polski, Robert Lewandowski. Biało-czerwoni wygrali z Czarnogórą 2:1 i są liderem grupy z sześciopunktową przewagą.

Reprezentacja A

–  Nie daliśmy się ani ich dopingowi, ani ich agresywnej grze. Zachowaliśmy spokój i wiarę w umiejętności, że możemy wygrać to spotkanie. To był bardzo trudny mecz, z wymagającym rywalem. Jednak po raz kolejny pokazaliśmy charakter – powiedział Łukasz Fabiański po wygranej 2:1 w Podgoricy z Czarnogórą.

Reprezentacja A

Biało-czerwoni po bramkach Roberta Lewandowskiego i Łukasza Piszczka odnieśli bardzo cenne zwycięstwo z Czarnogóra i umocnili się na pozycji lidera w grupie E. Po pięciu memczach eliminacji mistrzostw świata podopieczni selekcjonera Adama Nawałki zgromadzili na swoim koncie aż 13 punktów, mając siedem „oczek” przewagi nad Czarnogórcami i Duńczykami. Zobacz radość naszych reprezentantów z wygranej po końcowym gwizdku arbitra w Podgoricy!

Reprezentacja A

– Zdobyliśmy dzisiaj na bardzo groźnym terenie kolejne trzy punkty w tych eliminacjach i prowadzimy w tabeli, ale zdajemy sobie sprawę, że to jeszcze nie koniec. Nie zagraliśmy dziś może perfekcyjnie, ale czasami punkty w eliminacjach trzeba wywalczyć, a wręcz wyszarpać – powiedział po zakończeniu spotkania z Czarnogórą kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski.

Reprezentacja A

– Dobrze, że tak się to skończyło, bo wcześniej zmarnowaliśmy kilka sytuacji. Cieszę się, że Piotrek Zieliński zauważył, że podłączam się do akcji ofensywnej. Gdy dostałem piłkę widziałem, że bramkarz wychodzi i myślałem już tylko o przerzuceniu jej nad golkiperem. Wpadło, wygraliśmy – powiedział po meczu zdobywca zwycięskiej bramki dla biało-czerwonych Łukasz Piszczek.

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży