Aktualności

[Trener radzi] Jak grać przeciwko lepszemu zespołowi?

PIŁKA DLA WSZYSTKICH07.05.2020 
Jako zawodnikom czy trenerom z pewnością nieraz przychodzi Wam rywalizować na boisku przeciwko teoretycznie silniejszym zespołom. Odpowiedzi na pytanie, jak to robić udziela w najnowszym artykule z serii „Trener radzi” Dawid Sut.

Przede wszystkim spotkania, w którym nie jest się faworytem nie można się… wystraszyć. Chyba każdy zna biblijną opowieść o Dawidzie i Goliacie. Młody pasterz wbrew wszelkiej logice postanowił walczyć z potężnym i mocno uzbrojonym rywalem. Walka trwała krótko. Młodzieniec wykorzystał procę i kamieniem ugodził przeciwnika w czoło. Dawid stał się bohaterem, a później królem Izraela. Ta historia pokazuje, że nawet największym zdarzają się porażki. W sporcie zresztą bardzo często mówi się, że wszystko jest możliwe.

Co zrobić zatem, aby dobrze grać przeciwko lepszym od siebie?

1. Być pewnym siebie

Przed takim meczem drużyna jako całość oraz poszczególni jej zawodnicy muszą być pewni swoich umiejętności. Każdy z piłkarzy powinien w trakcie spotkania stwarzać alternatywę kolegom i pozostawać aktywnym w grze. Nie można zwątpić we własne atuty i dać się sparaliżować, bo to prosta droga do porażki. Nie chowaj się więc przed grą i nie zrzucaj odpowiedzialności ze swoich barków.

Przykładem niezwykle pewnego siebie piłkarza od wielu lat jest Zlatan Ibrahimović. W tym momencie przypomina się jego rozmowa z angielskim dziennikarzem, który zadał szwedzkiemu napastnikowi następujące pytanie: „Kto według Ciebie jest najlepszym napastnikiem w Premier League?”. Zlatan odpowiedział, że dobrzy są Romelu Lukaku czy Sergio Aguero. Zdzwiony dziennikarz postanowił dopytać, czy Szwed celowo nie wymienił siebie, na co on odparł, że „lwy nie porównują się do ludzi”.

2. Być pozytywnie nastawionym

Zdarza się, że zawodnik przegrywa spotkanie w swojej głowie, jeszcze przed jego rozpoczęciem. Nie można przystępować do rywalizacji z nastawieniem, że nie ma się w niej szans. Gdyby przed rokiem gracze angielskiego Wigan z takim nastawieniem wyszli na mecz z faworytem FA Cup, czyli Manchesterem City, z pewnością nie mieliby w nim nic do powiedzenia. Stało się jednak inaczej. Trzecioligowy zespół wygrał z naszpikowaną gwiazdami ekipą Pepa Guardioli, dzięki czemu dzień później znalazł się na pierwszych stronach brytyjskich gazet.

3. Być zorganizowanym

Każdy słabszy zespół musi zminimalizować różnicę w starciu z lepszym rywalem. Chodzi tutaj m.in. o odległości od przeciwnika. Jeśli jesteś odpowiednio blisko rywala, to ma on trudniejsze zadanie z budowaniem akcji czy generalnie wymianą podań. Z kolei jeśli jesteś zbyt daleko, dajesz przeciwnikowi więcej czasu na podejmowanie decyzji. Odpowiednią organizacją gry możesz znacząco uprzykrzyć życie faworytowi.

4. Pamiętać o komunikacji w zespole

Sporo mówi się o komunikacji w zespole. To bardzo ważny element, który mocno daje o sobie znać w starciu przeciwko faworyzowanemu rywalowi. W takich meczach komunikacja między graczami, ich wzajemna pomoc (chociażby w aspekcie ustawienia na boisku), podpowiedzi czy też pozytywna motywacja szczególnie dobrze wpływają na poszczególnych członków ekipy. Każda pozytywna informacja od partnera dodatkowo nakręca, mobilizuje i pozwala utrzymać koncentrację.

5. Nie myśleć tylko o obronie

W takich spotkaniach, gdy rywal ma przewagę i atakuje, cały zespół, jak i jego poszczególne jednostki nie mogą przez 90 minut skupiać się tylko na tym, aby nie stracić gola. Trzeba mieć także pomysł na kontrataki. Bez odpowiedniego wsparcia w ofensywie to zadanie może okazać się jednak bardzo trudne do wykonania. Ustalając taktykę trenerzy powinni więc poszukać jakiegoś sposobu na zaskoczenie przeciwnika.

6. Posiadać chęci do gry

W meczu z lepszym rywalem najbardziej aktywnym graczem często jest bramkarz, który ma wiele pracy. Po jego kolejnych interwencjach zawodnicy z pola nie powinni odczuwać ulgi i ulegać wrażeniu, że „to już za nami, akcja się zakończyła, możemy czekać na kolejny ruch rywala”. Wręcz przeciwnie – należy być wówczas „pod grą”, dając naszemu golkiperowi opcję do rozpoczęcia naszej akcji. Jest to powiązane ze wspomnianą już pewnością siebie. Gotowość do gry i aktywność będą jej doskonałymi objawami. Po raz kolejny powtarzamy, że piłkarze nie mogą chować się za rywalami i robić wszystkiego, byleby tylko nie otrzymać piłki. Rolą trenera jest zachęcanie podopiecznych do aktywności w każdym ze spotkań.

7. Być zdyscyplinowanym

Presja faworyzowanego, a co za tym idzie najczęściej ofensywnie grającego rywala, może doprowadzić graczy naszego zespołu do niepotrzebnych przewinień, kłótni z arbitrem lub ze swoimi kolegami czy też utraty koncentracji. Trzeba tych elementów unikać, mając na uwadze ich negatywne konsekwencje dla całej drużyny. Zachowanie dyscypliny może w takim meczu okazać się kluczowe.

Silny rywal będzie nacierał, wysoko zakładając pressing. Szczególną uwagę trzeba wówczas poświęcić dokładności i odpowiedzialnemu wprowadzaniu piłki do gry. Musi tego pilnować chociażby bramkarz, który powinien unikać zagrywania futbolówki w niebezpieczne sektory, czyli tam, gdzie przeciwnik może ją łatwo odebrać i szybko zawiązać atak. W ten sposób traci się bowiem bardzo dużo goli.

8. Nie tracić wiary

Zawodnicy i trenerzy muszą pamiętać, że nawet jeśli po pewnym czasie gry wynik spotkania jest niekorzystny, to wciąż nie jest to powód do utraty wiary. Historia piłki nożnej zna wiele przypadków, w których wynik meczu udawało się odwrócić w naprawdę trudnych sytuacjach. Przytoczyć tutaj możemy chociażby przykład meczu Ligi Mistrzów z sezonu 2003/04 pomiędzy AC Milan a Deportivo La Coruña. Będący faworytami dwumeczu Włosi po wygraniu pierwszego spotkania na San Siro 4:1 byli niemal pewni awansu do półfinału rozgrywek. Przed meczem rewanżowym głos zabrał trener hiszpańskiej drużyny Javier Irureta, który głośno powiedział: „nie tracimy nadziei”. Wówczas mało kto na poważnie brał jego słowa, ale gdy rezerwowy Fran strzelił w 76. minucie rewanżu gola na 4:0 wiele osób przekonało się, że wiara w końcowy sukces potrafi czynić cuda.

Niespełna 20 lat temu udowodnili to także zawodnicy Wisły Kraków, którzy w pierwszej rundzie Pucharu UEFA mierzyli się z Realem Saragossa. Podopieczni Oresta Lenczyka najpierw przegrali w Hiszpanii 1:4, a w rewanżu dodatkowo szybko stracili gola. Do 51. minuty utrzymywał się wtedy wynik 0:1. Krakowski zespół rzucił się w pościg, doprowadził do dogrywki, a potem do zwycięskich rzutów karnych.

Nawet jeśli wszystkie statystyki mówią o tym, że Twój zespół jest słabszy i teoretycznie to rywale mają większe szanse na zwycięstwo, pamiętaj, że piłka nożna to nie matematyka. Na sukces w futbolu składa się wiele aspektów, m.in. te wymienione w powyżej. Najważniejsze, by wierzyć we własny sukces!

***

Autorem tekstu jest Dawid Sut – trener monitorujący w Programie Certyfikacji PZPN dla szkółek piłkarskich, mogący pochwalić się licencją UEFA A. W swojej trwającej od 2012 roku karierze szkoleniowej prowadził MKS Polonia Warszawa, LKS Orzeł Nieborów, UKS Soccer Kids Łowicz i MUKS Pelikan Łowicz.

Przeczytaj również inne teksty z cyklu „Trener radzi”:

Co daje gra na małym boisku? -  LINK

Jak angażować rodziców w proces treningowy? -  LINK

Skuteczne nauczanie w piłce młodzieżowej -  LINK

Jak zostać profesjonalnym piłkarzem? -  LINK

Jak rozwijać kreatywnych zawodników? -  LINK

Bramkarz – jego rola i presja z nią związana -  LINK

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności