Aktualności

Orzełki Starzyno – pięć lat, pięć lokalizacji i szkolenie na piątkę

PIŁKA DLA WSZYSTKICH14.07.2020 

Akademia Piłkarska Orzełki Starzyno zaczynała pięć lat temu w Żelistrzewie, gdy na pierwszy trening prowadzony przez Marcina Dettlaffa przyszło nieco ponad 20 chłopców. Obiecująco. Dziś pięciu trenerów pracuje w pięciu miejscowościach z około 150 zawodnikami, a w listopadzie ubiegłego roku szkółka otrzymała brązowy certyfikat PZPN.

Marcin Dettlaff ma dziś 36 lat. Sporo w polskiej piłce widział i zasmakował, choć wielkim piłkarzem nie był. Jesienią 2006 roku znalazł się w kadrze występującego w ekstraklasie Łódzkiego Klubu Sportowego, ale na najwyższym szczeblu rozgrywek nie zadebiutował. Wychowanek Celticu Reda grał w I, II i III lidze, w różnych zakątkach Polski. Nigdzie jednak na dłużej nie zagrzał miejsca. W 2015 roku zakończył zawodowe granie i na dobre poświęcił się pracy z młodzieżą. Ciągnie jednak wilka do lasu i jesienią ubiegłego roku znów pojawił się na ligowych boiskach, tym razem w Klasie A, w koszulce Kaszubii Starzyno.

– Sporadycznie. Mam dwójkę dzieci, jak uda się wszystko w domu poukładać, to jadę pograć. W rundzie jesiennej byłem chyba na pięciu meczach. Chęci są, gorzej z czasem, ale gdy uda się go wygospodarować, to chętnie strzelę dwa gole, żeby się lepiej poczuć – śmieje się Dettlaff. Pojechał między innymi z drużyną do Pucka na mecz z Zatoką 95, ale nie było okazji spotkać się na boisku z mistrzem Europy i wicemistrzem świata w siatkówce Danielem Plińskim, którego akurat w składzie gospodarzy zabrakło.

Orzełki i Kaszubia ściśle współpracują. W zarządach obu organizacji zasiadają te same osoby.

– Przejęliśmy z kolegami odpowiedzialność za klub od poprzedniego prezesa, który już nie miał sił się tym zajmować. Z racji tego, że mamy chłopaków z akademii, puszczamy ich do Kaszubii, żeby coś dalej robili – tłumaczy Dettlaff. Orzełki szkolą bowiem piłkarzy tylko do kategorii młodzika. Trampkarze, choć de facto trenujący w akademii, występują w rozgrywkach pod szyldem Kaszubii.

– Gdy ich zgłaszaliśmy, Orzełki nie przebrnęły jeszcze procesu licencyjnego. Kaszubia formalności miała załatwione, więc drużynę podpięliśmy pod klub i tak już zostało, nie chcemy nic mieszać. Teraz i tak ci sami ludzie są w zarządzie Orzełków i Kaszubii, więc właściwie nie ma różnicy – zauważa założyciel akademii.

Orzełki zostały powołane do życia w 2015 roku.

– Pracowałem w Bałtyku Gdynia i Arce Gdynia, aż w końcu przyszedł pomysł, żeby takie zajęcia prowadzić u siebie, w okolicy, z której pochodzę. Na pierwszy trening przyszło ponad 20 chłopaków, fajnie to ruszyło. Pięć lat temu taka działalność to była nisza w mniejszych ośrodkach. W 2016 roku byliśmy już w czterech miejscowościach. W ubiegłym roku doszła jeszcze Krokowa. Zaczęło się od zabawy, rekreacji. Dziś mamy około 150 piłkarzy i kilka drużyn w rozgrywkach – podkreśla nasz rozmówca.

Trenerzy pracujący w Orzełkach są przypisani do jednej z pięciu miejscowości, w której działa akademia. To Żelistrzewo, Starzyno, Kielno, Leśniewo i Krokowa.

– Ci, którzy prowadzą drużyny ligowe, przyjeżdżają do Starzyna na dodatkowe treningi. W Starzynie mamy dwa piękne boiska trawiaste, grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Obiekt jest zawsze świetnie przygotowany – chwali zarządców Marcin Dettlaff.

Jedną z wizytówek Orzełków jest organizowany co roku Turniej Mikołajkowy w hali w Pucku.

– Biorą udział wszystkie nasze dzieci, grają między sobą mobilizujemy rodziców, by dowieźli swoje pociechy. Przy okazji zawsze się komuś pomogło. Mam nadzieję, że w tym roku też będzie możliwość to przeprowadzić – mówi Dettlaff.

Ciekawym bodźcem do rozwoju może być nawiązana niedawno współpraca z Bałtykiem Gdynia, którego piłkarzem był w przeszłości Dettlaff (w 69 spotkaniach strzelił sześć goli).

– Jestem po słowie z prezesem Jackiem Paszulewiczem. Jeśli ktoś będzie wyróżniał się u nas i stwierdzimy, że tu już się nie rozwinie, dostanie szansę w Gdyni. 18 lipca organizujemy imprezę z okazji 73-lecia Kaszubii, odbędzie się między innymi mecz Bałtyku z Kaszubią roczników 2006–07. Mamy dwóch chłopaków z tego zespołu, którzy jeździli na Akademię Młodych Orłów. Zobaczymy, jak wypadną w tym sparingu. Jest też chłopak z rocznika 2008, który 1 sierpnia przejdzie krótkie testy w Gdyni. Ponadto my informujemy o obozach, koloniach czy innych wydarzeniach organizowanych przez Bałtyk, a klub z Gdyni o naszych inicjatywach. Na razie bardzo fajnie się ta współpraca zazębia – informuje Marcin Dettlaff.

Jaki cel stawia przed swoją akademią jej założyciel?

– Chcielibyśmy wychować i wypuścić w świat piłkarza, który zagra w reprezentacji Polski. Żeby komuś z naszego regionu się udało – nie ukrywa trener Orzełków.

Szymon Tomasik
Fot. orzelki.pl

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności