Aktualności

Młody trener wrócił z Anglii do Polski, by założyć szkółkę

PIŁKA DLA WSZYSTKICH29.01.2020 
26-letni Mieszko Okoński od czterech lat prowadzi w Zakliczynie pod Tarnowem Akademię Piłkarską „English Football”. Jego praca została doceniona przyznaniem Brązowego Certyfikatu PZPN. Nazwa szkółki nie jest absolutnie przypadkowa.

Piłka nożna towarzyszy Mieszkowi Okońskiemu niemal całe świadome życie. Pochodzi z podtarnowskiego Zakliczyna, starszym kibicom sportu znanego głównie dzięki osobie Marka Gołąba, brązowego medalisty olimpijskiego w podnoszeniu ciężarów z Meksyku (1968 rok), który później liczącej około 1,5 tysiąca mieszkańców miejscowości nawet dwukrotnie zorganizował mistrzostwa Polski w swojej specjalności. Okoński za sztangę jednak nie chwycił. Siedem lat trenował piłkę, lecz nie w miejscowym Dunajcu, a w młodzieżowych zespołach Unii Tarnów. W wieku 16 lat, gdy ukończył gimnazjum, wyjechał zagranicę.

– Pojawiła się okazja dołączyć do mieszkającej tam siostry i z niej skorzystałem. Tam oczywiście kontynuowałem edukację, spędziłem trzy lata w liceum i trzy lata na studiach sportowych. Również w Anglii zdobyłem pierwsze uprawnienia trenerskie. Zajęcia z dzieciakami zacząłem prowadzić już gdy miałem 17 lat, najpierw jako asystent, później już jako główny trener. Podczas studiów poszerzałem kompetencje, zdobywałem kolejne licencje, na przykład z futsalu. Jeszcze podczas nauki w liceum udało mi się dostać do programu związanego z Southampton F.C. To był dwuletni program sportowy, na którym oprócz tego, że mieliśmy treningi piłkarskie ze szkoleniowcami z klubowej akademii, przygotowywano nas pod studia sportowe – opowiada Okoński.

Po roku udziału w kursie zaczął pracować w programie szkółek partnerskich zorganizowanym przez Saints Foundation, czyli fundację powiązaną z klubem występującym w Premier League.

– Gdybym miał porównać to do polskich realiów, to coś podobnego do Legia Soccer Schools, sieć szkółek rozsiana po okolicy. Oczywiście prowadziłem tam zajęcia z dziećmi – wyjaśnia Mieszko.

To był jego ostatni rok w Anglii. Przez te wszystkie lata cały czas grał w piłkę, pierwsze trzy jeszcze z nadzieją na profesjonalną karierę, podczas studiów już wyłącznie amatorsko. Podczas jednego z meczów zerwał więzadła w kolanie.

– Wtedy coraz intensywniej zacząłem myśleć o powrocie do Polski, zwłaszcza że kończyłem też studia. Gdy wróciłem, poddałem się operacji kolana, a w międzyczasie przygotowywałem się już do otwarcia swojej szkółki – wspomina młody trener i biznesmen.

I tak w lutym 2016 roku w Zakliczynie powstała Akademia Piłkarska „English Football”. Dziś pracuje w niej trzech trenerów, poza Mieszkiem między innymi jego brat Piotr.

Pod swoimi skrzydłami mają około 150 młodych piłkarek i piłkarzy w czterech miejscowościach.

– Zaczynaliśmy w Zakliczynie, mojej rodzinnej miejscowości. Dziś trenuje tam około 50 dzieciaków. Po pierwszym roku działalności pojawiła się opcja, by otworzyć filię. I powstała taka w Tarnowcu, obecnie mamy tam około 60 piłkarzy. Teraz zaczynamy w dwóch kolejnych miejscowościach: Jastrzębia koło Ciężkowic i Rzepiennik Strzyżewski. To dopiero początek, trenuje tam około 30 młodych sportowców. Współpracujemy z lokalnymi klubami: KS Tarnowiec, KS Rzepiennik Strzyżewski i Arkadia Olszyny – wymienia posiadacz licencji UEFA B. – To oczywiście nie koniec. Cały czas chcę iść do przodu jako trener, zwłaszcza teraz, po uzyskaniu Certyfikatu PZPN. Realizujemy program zaproponowany przez PZPN, ale mam też sporo notatek z czasów Southampton i staram się to wszystko przeplatać i łączyć. Podstawą jest jednak program PZPN. Zobowiązaliśmy się, że będziemy tak pracować – podkreśla Okoński.

Młody szkoleniowiec wrócił z Anglii z głową pełną wiedzy, entuzjazmu i pomysłów, ale też z kontaktami, które pozwalają rozwijać się jemu i prowadzonej przez niego szkółce.

– Właśnie wróciłem z Anglii, byłem na czterodniowym stażu w Akademii Southampton F.C. Poleciałem na zaproszenie trenera zespołu U-10, cały czas współpracujemy. Wciąż pracują tam ludzie, których poznałem, gdy byłem w programie w liceum. Również trenerzy Świętych co roku w wakacje przyjeżdżają do nas i prowadzą zajęcia z naszymi piłkarzami, oczywiście po angielsku – mówi Mieszko.

Podczas tego pobytu spotkał między innymi reprezentanta Polski i gracza „Świętych” Jana Bednarka.

Szkółka Okońskiego nie ogranicza się do regularnych treningów.

– Dużo rzeczy robimy też w wakacje czy ferie. Z tej oferty korzystają także dzieci z innych klubów: z Tarnovii, Unii, Błękitnych, Metalu. Organizujemy półkolonie, dodatkowe zajęcia. Na obozy z trenerami z Anglii przyjeżdżają nawet zawodnicy z Podkarpacia, ze Śląska, z Warszawy – cieszy się 26-latek, który jest także trenerem rocznika 2011 w Tarnovii.

Właściciel Akademii Piłkarskiej „English Football” dba również o pozaboiskowy rozwój swoich podopiecznych.

– Pierwsze dwa lata oprócz zajęć z piłki dzieciaki miały regularne lekcje języka angielskiego. W tygodniu dwa treningi i raz angielski. Także podczas obozów z angielskimi trenerami są prowadzone warsztaty typowo pod naukę języka. Ja również podczas zajęć staram się wplatać słówka czy zwroty, żeby mieli kontakt z językiem i gdy już wyjadą grać zagranicę, mogli na pierwszej konferencji prasowej zaprezentować się jak Adam Buksa w New England Revolution – śmieje się Okoński.

On sam wie najlepiej, że warto rozwijać się wszechstronnie.

Szymon Tomasik

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności