Aktualności

[Halo, halo!] Polscy lekarze z brązowymi medalami MŚ w futsalu

PIŁKA DLA WSZYSTKICH18.02.2020 
W weekend pod patronatem PZPN obyły się w Krakowie pierwsze w historii mistrzostwa świata lekarzy w futsalu. O medale rywalizowały drużyny w kategoriach open oraz powyżej 40. roku życia. W obu reprezentacja Polski ukończyła turniej na podium.

W kategorii open o medale walczyło sześć ekip (Polska, Litwa, Białoruś, Ukraina, Kazachstan i Uzbekistan), w kategorii +40 osiem (Polska, Turcja, Rosja, Kazachstan, Białoruś, Uzbekistan, Kirgistan oraz wspólna reprezentacja Anglii i Austrii). Do Polski miały przylecieć też reprezentacje Indii, Iraku oraz Gruzji, ale nie dotarły z powodu problemów z wizami.

Za organizację mistrzostw odpowiadał między innymi powstały w ubiegłym roku Polski Związek Piłki Nożnej Lekarzy, będący członkiem Doctors International Federation of Football Association (DIFFA).

– Lekarze są tak zapracowani, że potrzebują odskoczni, a piłka nożna zapewnia taką najlepszą z możliwych – mówi Marcin Sobotka, prezes PZPNL.

– Próbujemy to lekarskie granie trochę ustrukturyzować. Turnieje krajowe są organizowane najczęściej przez Izby Lekarskie czy stowarzyszenie i chcemy to zebrać w jedną federację. Nie jesteśmy w stanie dotrzeć do wszystkich, ale powoli chcemy to realizować – tłumaczy Sobotka.

Lekarze oczywiście od dawna rywalizują także na szczeblu międzynarodowym, zarówno w hali, jak i na trawie.

– Wcześniej miało to raczej towarzyski charakter, turnieje nazywały się Community Cup. Organizował je kolega z Ukrainy, stąd też na razie jesteśmy otwarci bardziej na wschód, co mamy nadzieję w niedalekiej przyszłości zmienić i angażować do rywalizacji i zabawy także kolegów z innych części świata – tłumaczy Sobotka.

– Od wielu lat jeździmy też na Medi Games – mistrzostwa świata lekarzy i zawodów medycznych. Mamy wyniki, stajemy na podium. Jedynym minusem jest regulamin, który w danej kategorii sportowej pozwala uczestniczyć więcej niż jednej drużynie z danego kraju. Graliśmy tam jako reprezentacja Polski, ale zdarzało się, że zarzucano nam brak podstaw do używania takiego określenia. Postanowiliśmy to sformalizować, założyć stowarzyszenie i robić kolejne kroki, by już oficjalnie nazywać się Reprezentacją Polski Lekarzy – dodaje Jakub Łada, odpowiedzialny za organizację krakowskiej imprezy z ramienia PZPNL, ale również piłkarz reprezentacji.

– Niełatwo było to połączyć, ale przerwy między meczami pozwalały trochę odpocząć i dograć coś organizacyjnie. Cały czas w biegu. Na szczęście jestem zaprawiony w bojach. Byłem prezydentem organizacji studenckiej Polskiego Towarzystwa Studentów Stomatologii i robiłem dużo większe imprezy, kongresy stomatologiczne, w których uczestniczyło około 1500 osób. Przy okazji mistrzostw zależało nam też, żeby pokazać nasz kraj z dobrej strony ludziom z zagranicy i mam nadzieję, że się udało – wyjaśnia Łada.

Pierwsze w historii mistrzostwa (przyszłoroczne odbędą się w Brześciu na Białorusi) zakończyły się triumfem Ukrainy (open) oraz Rosji (+40), które to drużyny w finałach pokonały – odpowiednio – Kazachstan i Białoruś. Polscy lekarze musieli zadowolić się brązowymi medalami.

– Z jednej strony niedosyt, bo wiadomo – mistrzostwa u siebie każdy szczególnie chciałby wygrać – mówi Jakub Kosikowski, bramkarz reprezentacji Polski w kategorii open. – Ukraina była poza zasięgiem wszystkich. Trochę trenuję z drużyną z 1. ligi futsalu, trochę też z nimi grałem i Ukraińcy spokojnie mogliby występować w grupie południowej 1. ligi i spadek by im nie groził, raczej walczyliby o awans. W półfinale przegraliśmy z Kazachstanem. Cóż powiedzieć? Byli lepsi. Lepiej się bronili, skutecznie kontrowali. Większość drużyn z zagranicy to były po prostu drużyny lekarzy grające z sobą na co dzień. My zbieraliśmy skład z kilku drużyn. PZPNL powstał krótko przed mistrzostwami, żeby pomóc w ich organizacji. Wszystko jeszcze raczkuje. Nie mamy selekcjonera, nie zdążyliśmy się ze wszystkim spiąć. Mistrzostwa Polski, na których była przeprowadzona selekcja, odbyły się w listopadzie. Nie było zbytnio czasu, żeby wspólnie potrenować. Ważne, że jest medal – dodaje Kosikowski.

Młody onkolog z Lublina podkreśla, że niemal wszyscy jego koledzy przynajmniej spróbowali kiedyś piłki poważniejszej niż branżowe rozgrywki.

– Kiedyś byłem zgłoszony do 1. ligi futsalu jako zawodnik UMCS Lublin, ale raczej nie było czasu, żeby jeździć na mecze. Teraz tylko trenuję. Mieliśmy w Krakowie w kadrze kolegę z Heiro Rzeszów, kolegę z 2. ligi z Opola. Maciej Gaweł, który niestety na mistrzostwa nie dojechał, grał nawet w Cleareksie Chorzów. Wszyscy mają więc w sportowym życiorysie historię futsalową. Jeżeli nie ligową, to przynajmniej akademicką na poziomie mistrzostw Polski. Najlepsi lekarze, którzy z nami grają, na trawie występowali czy nadal występują w III czy IV lidze, jak choćby Patryk Fabiszewski i Mateusz Dłutowski. Są też piłkarze wciąż grający w niższych ligach – wylicza bramkarz reprezentacji Polski. – Byli też na turnieju tacy, zwłaszcza w grupie 40+, którzy zasłaniali sporo bramki albo mogli lepiej manewrować brzuchem na piwocie. Futsal na to pozwala, trawa już niekoniecznie. Zdecydowana większość ze sportem ma jednak do czynienia od bardzo dawna i na co dzień – zaznacza Jakub Kosikowski.

Kto jak kto, ale lekarze doskonale zdają sobie sprawę, że aktywność fizyczna to podstawa zdrowego życia.

– Kopanie to super sprawa, zwłaszcza rekreacyjnie, bo taki turniej to już wyzwanie oraz obciążenie i nie można zapomnieć o mądrej regeneracji. Nie jestem kardiologiem, lecz onkologiem, ale ma wątpliwości, że warto się regularnie ruszać. Ruch działa przeciwnowotworowo, a na pewno odpowiednia waga, która dzięki ruchowi jest utrzymywana – przypomina doktor Kosikowski.

REPREZENTACJA POLSKI OPEN

SKŁAD: Artur Bielak (lekarz, Limanowa), Jakub Łada (lekarz dentysta, Opole), Mateusz Dłutowski (lekarz, Wrocław/Strzelce Opolskie), Marcin Sobotka (lekarz, Warszawa), Konrad Korniluk (lekarz dentysta, Zabrze), Michał Korzeniowski (lekarz, Lubaczów), Maciej Kocjan (lekarz, Żary), Patryk Kasongo (lekarz, Wronki), Adrian Marczyk (lekarz dentysta, Łódź), Maciej Pozowski (lekarz, Kędzierzyn-Koźle), Sylwester Kleczka (lekarz, Toruń), Jakub Kosikowski (lekarz, Lublin), Maciej Walicki (lekarz, Lublin), Mateusz Zasadny (lekarz, Rzeszów).

WYNIKI – Faza grupowa: Polska Kazachstan 0:1, Polska – Uzbekistan 7:0 (Dłutowski, Łada, Kasongo, Kleczka 2, Sobotka, Korzeniowski), Polska – Ukraina 1:3 (Łada), Polska – Białoruś 0:0, Polska – Litwa 6:1 (Dłutowski 2, Kasongo 2, Łada, Zasadny). Półfinał: Polska – Kazachstan 1:3 (Zasadny). Mecz o 3. miejsce: Polska – Litwa 6:1 (Dłutowski 3, Łada 2, Marczyk).

REPREZENTACJA POLSKI +40

SKŁAD: Andrzej Szpiech (dr n.med., Przemyśl), Piotr Stachurski (lekarz dentysta, Lublin), Tomasz Stachurski (lekarz, Lublin), Michał Małysza (lekarz, Lublin), Piotr Banaszek (lekarz, Puławy), Jarosław Chromiak (lekarz dentysta, Kielce), Oskar Solarski (lekarz, Kielce), Sebastian Telesz (lekarz, Kielce), Paweł Walasek (lekarz, Puławy), Sławomir Sobótka (lekarz, Krapkowice), Roman Śliwiak (lekarz, Puławy), Marek Frank (lekarz, Białystok).

WYNIKI – Faza grupowa: Polska – Kazachstan 1:0, Polska – Kirgistan 4:1, Polska – Austria 5:3. Półfinał: Polska – Białoruś 1:2. Mecz o 3. miejsce: Polska – Kazachstan 4:2.

Szymon Tomasik

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności