Aktualności

Bez punktów, tabel i nudy – liga RAFiK-a wraca do podwórkowych korzeni

PIŁKA DLA WSZYSTKICH29.01.2020 
W województwie wielkopolskim już od 3 lat odbywają się wyjątkowe rozgrywki piłkarskie dla dzieci. Liga RAFiK-a różni się od innych turniejów intensywnością, brakiem tabel i powrotem do idei podwórkowej gry. Ostatnia edycja zmagań była objęta Patronatem PZPN „Piłka dla wszystkich”.

Wydawać by się mogło, że RAFiK to zdrobnienie imienia organizatora turnieju. Nic bardziej mylnego. Pomysłodawcą rozgrywek jest pan Marcin Jóźwiak, a ich nazwa to skrót oznaczający Radosną Aktywność Fizyczną i Kulturę. – Studiując na poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego poznałem swoją obecną żonę. Przy okazji zajęć na uczelni siadaliśmy razem i kreśliliśmy w zeszytach najróżniejsze rzeczy. Tak powstał najpierw skrót „RAFiK”, a potem ikonka żółwika – wspomina Jóźwiak. Zwierzę kojarzące się jednoznacznie z powolnością miało być nawiązaniem do dzieci późno dojrzewających. Pan Marcin już jako student szukał sposobu, aby je wspierać, mobilizować i zachęcać do wysiłku fizycznego.

Żółwik RAFiK i pomysł organizacji piłkarskich zmagań dla dzieci wylądowały w szufladzie i spędziły tam sporo czasu. Jóźwiak uczęszczał na AWF w latach 2006-2011, a liga ostatecznie wystartowała dopiero na przełomie 2016 i 2017 roku. – Tych kilka lat było mi potrzebnych. Musiałem rozwinąć siebie i ideę turnieju. Pracowałem w tym czasie w ośrodku sportu, ukończyłem także podyplomowe studia zarządzania w sporcie. Z rozgrywkami wystartowałem, gdy wiedziałem, że jestem gotowy – tłumaczy trener z licencją UEFA B.

Pierwsza edycja RAFiK-a odbyła się w halach w Buku i Dusznikach Wielkopolskich. Grano według podwórkowych zasad „trzy rogi – karny”. Z początku uczestnicy i trenerzy podchodzili do tego pomysłu sceptycznie, ale z biegiem czasu przekonywali się do niego. Jóźwiakowi od początku zależało na tym, aby organizowana przez niego liga była inna niż wszystkie. To dlatego nie są w niej liczone punkty i co za tym idzie – nie ma tabel. Zliczane są wyłącznie gole, choć i tutaj podejście jest niestandardowe. Na koniec zmagań podawana jest bowiem liczba goli strzelona przez wszystkie drużyny łącznie. Wszystko po to, aby promować ofensywną grę.

Rozgrywki RAFiK-a wyróżnia jeszcze jedna rzecz. Intensywność dnia turniejowego oraz brak czasu na nudę. – Unikamy przerw między meczami, bo chcemy, by dzieci się zmęczyły. W ich wieku trzeba grać jak najwięcej. Dlatego organizujemy więcej boisk i spotkania toczone są równolegle. Zapewniamy też sporo atrakcji towarzyszących. Co ciekawe, korzystają z nich nie tylko uczestnicy zmagań, ale też mali kibice czy mieszkańcy pobliskich wsi – opowiada Jóźwiak. Wśród atrakcji, o których wspomina są: strzelanie do tarczy znanej z programu „Turbokozak”, malowanie twarzy oraz konkurencje organizowane przez policję, straż pożarną czy pogotowie. W parze z zabawą idzie edukacja – dzieci dzięki quizom uczą się m.in. zasad udzielania pierwszej pomocy.

Obecnie toczą się jeszcze rozgrywki halowe, które zakończą się 19 lutego. Równolegle trwają zapisy na edycję wiosenną. Ta rozpocznie się w połowie kwietnia. W ciągu 10 godzin zgłosiły się do niej 24 drużyny. Mecze rozgrywane są co dwa tygodnie, zawsze w niedzielę. Biorą w nich udział również dziewczęta. Na razie w składach mieszanych, ale wśród wielu ambitnych planów organizatora ligi jednym z priorytetów jest stworzenie dla nich oddzielnej kategorii.

Rafał Cepko

Fot. Patryk Baranowski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności