Aktualności

[100 meczów na 100-lecie PZPN] KS Opatówek – Tarnovia Tarnowo Podgórne (5/100)

PIŁKA DLA WSZYSTKICH12.03.2019 
W 2019 roku, z okazji 100-lecia PZPN, oglądamy i zachęcamy do obejrzenia na żywo 100 oficjalnych, rozgrywanych w Polsce spotkań. Jak było na jednym z nich? Zapraszamy do lektury!

9 marca 2019, godz. 11:00, 21. kolejka wielkopolskiej IV ligi, Opatówek, ul. Ogrodowa 69.

KS OPATÓWEK – TARNOVIA TARNOWO PODGÓRNE 0:0.

MECZ NR: 5/100.

PRZEJECHANE KILOMETRY: 251.

TEMPERATURA: 9 stopni Celsjusza.

BILETY: 8 zł. W formie cegiełki. A właściwie cegły.

Zdecydowanie warty swojej ceny.

Dużo większe wrażenie zrobiła jednak klubowa kasa.

Piękna fachowa robota jednego z sympatyków klubu. Lite drewno, a nie jakiś paździerz. Ile lat już służy? – Ohoho! A może i dłużej. Tego to chyba nawet najstarsi górale nie pamiętają – poinformowała nas obsługa urządzenia.

SPIKER: Wyjątkowo brak. Rezydent się rozchorował.

CATERING: Brak, mimo że jednym z dobrodziejów klubu jest firma z branży gastronomicznej.

TABLICA WYNIKÓW: Brak. Na szczęście przy wyniku, którego byliśmy świadkami w sobotę, nie okazało się to szczególnie uciążliwe.

TOALETA: Toi-toi.

Wizyta z okazji „100 meczów na 100-lecie PZPN” w Opatówku rozpoczęła się od niemiłego zgrzytu. Podczas trwającej trzy godziny podróży towarzyszyło nam piękne słońce, za to w momencie wyłączenia silnika w aucie przy stadionie przy ulicy Ogrodowej zaczął padać deszcz… – A ja, głupi, zamiast parasola, to okulary przeciwsłoneczne wziąłem – skomentował, jakby czytając nam w myślach, jeden z klubowych działaczy rezydujących przy wejściu. Na odwrót już jednak nie było miejsca. Brama musiała zostać sforsowana.

Po jej przekroczeniu szybko w oczy rzuciły się obrazki, potwierdzające stereotypy często wygłaszane o mieszkańcach Wielkopolski: zdecydowanie lubią tu porządek i stawiają na przedsiębiorczość. Kameralny stadion wydaje się wystarczający dla klubu z niespełna czterotysięcznego miasteczka.

Swój obecny kształt obiekt przybrał w 2004 roku, gdy KS występował jeszcze w Klasie A. Zbudowano wtedy trybunę wyposażoną w plastikowe siedziska, a płytę boiska wyposażono w system nawadniający.

W minionym roku wyremontowano również budynek klubowy.

Kiepska pogoda i nietypowa dla KS godzina rozegrania spotkania (zwykle mecze rozpoczynają się tu o godzinie 16, ale tym razem na prośbę jednego z zawodników nieco przyspieszono) spowodowały, że kibiców przyszło nieco mniej niż zwykle. Najwierniejszych jednak nie zabrakło.

KS Opatówek dopiero drugi raz w swojej już 119-letniej historii rywalizuje w IV lidze. Poprzednio miało to miejsce w sezonie 2012/13, gdy jednak w województwie wielkopolskim na tym poziomie rywalizowano w dwóch 16-zespołowych grupach (czyli czwartoligowców było 32). Teraz grupa jest jedna, stawka liczy 20 zespołów, a w Opatówku na razie nie porywają się z motyką na słońce. – Właściwie to po poprzednim sezonie przeskoczyliśmy o dwa poziomy. Latem Wielkopolski Związek Piłki Nożnej zreformował rozgrywki, którymi zarządza i utworzył trzy grupy klasy międzyokręgowej. Zespoły, z którymi graliśmy jeszcze rok temu w klasie okręgowej, dziś są więc dwa szczeble niżej – tłumaczy Wojciech Sowa, wiceprezes KS. Drużyna z Opatówka zajmuje miejsce w drugiej połowie tabeli i musi walczyć o utrzymanie. Każdy punkt jest na wagę złota, także ten zdobyty z Tarnovią, której obroną dowodził kapitan Błażej Telichowski (209 meczów i 18 goli w ekstraklasie). Innych piłkarzy z bogatą przeszłością na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce – Bartosza Ślusarskiego i Zbigniewa Zakrzewskiego – tym razem na boisku zabrakło.

Dlaczego wcześniej wspomnieliśmy o rzucającej się w oczy podczas wejścia na stadion przedsiębiorczości? Obiekt sąsiaduje bowiem z potężną halą produkcyjną i siedzibą firmy Dajano, należącej do prezesa klubu Jacka Nogaja.



– Prezes coraz chętniej angażuje się w działalność klubu i jego wspieranie. Powoli go wdrażamy – śmieje się wiceprezes Sowa. Jacek Nogaj zdążył się wdrożyć na tyle, by zorganizować w ogrodzeniu specjalne przejście między siedzibami KS a Dajano, znacznie skracając sobie drogę z firmy na stadion i w drugą stronę.

Skorzystał z niego także podczas meczu z Tarnovią. Nerwową końcówkę wolał obejrzeć w samotności, zza szyby samochodu. Okolicznościowy proporczyk, tradycyjnie wręczany przy okazji wizyt na „100 meczach na 100-lecie PZPN” zdążył jednak odebrać.

Prezes KS Opatówek Jacek Nogaj (z prawej) oraz Mirosław Wojdziak, jeden ze sponsorów.

W zarządzie klubu udziela się też kobieta. Kaja Szymańska przez kilka lat sędziowała mecze piłkarskie w Kaliszu i okolicach, była też kierownikiem zespołu seniorów KKS-u Kalisz. Dziś pracuje w tamtejszym OSiR-ze. Piłkę zna więc od podszewki. W KS Opatówek jest wiceprezesem ds. organizacyjnych.

Z beniaminkiem wielkopolskiej IV ligi wiąże się jeszcze jedna ciekawa sprawa. To jeden z nielicznych klubów na tym poziomie (a przecież w ubiegłym sezonie grał jeszcze niżej) posiadających swój własny autokar. Nie jest to jednak prezent od sponsora. Kupili go sympatycy i kibice.

– Pomysł zrodził się kilka lat temu. Utworzyliśmy tak zwany „Klub 100”. Grono osób, było nas chyba około 30, zobowiązało się co miesiąc wpłacać po 100 zł na kupno autobusu. W końcu uzbieraliśmy tyle, ile było trzeba – opowiada Ryszard Tomaszewski, klubowy skarbnik.

Obecnie klubowy autokar jest chwilowo wyłączony z użytkowania. Na terenie firmy Dajano czeka na naprawę tylnego mostu. Są z tym przejściowe trudności, ale wkrótce znów ma wozić zespół na wyprawy po kolejne ligowe punkty. Będziemy z przyjemnością obserwować, dokąd zajedzie KS Opatówek.

Szymon Tomasik

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności