II Liga

Jednym z większych zaskoczeń „in minus” początkowej fazy rozgrywek II ligi jest zapewne GKS Bełchatów. Klub, który latem poczynił najgłośniejsze transfery obecnie plasuje się na piątym miejscu. Do trzeciej lokaty – ostatniej premiowanej awansem do pierwszej ligi – traci pięć punktów. - My przede wszystkim skupiamy się na tym by grać lepiej w piłkę, z czasem będziemy chcieli grać o coś więcej – mówi trener „brunatnych” z Bełchatowa, Mariusz Pawlak.

II Liga

Warta Poznań w świetnym stylu rozpoczęła sezon 2017/2018. Zespół, który nie należał w poprzednich rozgrywkach do grona potentatów, tym razem radził sobie na starcie wyśmienicie. Później przyszły jednak dwie kolejne porażki, a teraz „Zielonych” czeka mecz z inną rewelacją pierwszej części sezonu, GKS 1962 Jastrzębie.

II Liga

Po ósmej serii gier na drugoligowych boiskach doszło do zmiany lidera. Na sam szczyt wskoczył rewelacyjny od początku sezonu beniaminek, GKS 1962 Jastrzębie. W jaki sposób do tego doszło? Jak poradziły sobie w ten weekend zespoły Radomiaka Radom i Warty Poznań, które do tej pory przewodziły tabeli? Zapraszamy na magazyn skrótów 8. kolejki.

II Liga

Beniaminek II ligi nadal zadziwia. Zespół GKS 1962 Jastrzębie po 7. kolejkach może pochwalić się dorobkiem 17. punktów i bilansem bramkowym 14:3. Dwa gole w dorobku ma już były król strzelców III ligi Wojciech Caniboł, który pracę na boisku łączy z tą w kopalni. – Codziennie zjeżdżam pod ziemię w kopalni Marcel i jak widać, można to pogodzić z grą w II lidze. Czasem żartuję, że kiedy nie idę do pracy i mam tylko trening, to jestem bardziej zmęczony niż po szychcie – opowiada w rozmowie z Łączy Nas Piłka Caniboł.

II Liga

Siódma kolejka na boiskach drugoligowych stała pod znakiem niespodzianek. Nie wygrała w tej kolejce żadna z sześciu czołowych dotychczas drużyn ligi. Pierwsze punkty straciły drużyny, które jak dotąd były bezbłędne – Radomiak Radom i Warta Poznań. Zapraszamy na magazyn skrótów 7. kolejki rozgrywek drugiej ligi.

II Liga

Beniaminek II ligi nadal zadziwia. Zespół GKS 1962 Jastrzębie po 6 kolejkach może się pochwalić dorobkiem 16. punktów i bilansem bramkowym 13:2. Dzięki zwycięstwu 2:1 odniesionemu przed tygodniem ze Zniczem Pruszków, drużyna Jarosława Skrobacza umocniła się w strefie awansu. Nic więc dziwnego, że gol strzelony przez Wojciecha Caniboła w ostatnich sekundach gry wywołał prawdziwą eksplozję radości. - To nie był nasz najlepszy mecz. Szło nam jak po grudzie, ale walczyliśmy do końca i dlatego po moim golu nastąpił wybuch euforii. To była nagroda, że nie kalkulowaliśmy - powiedział 31-napastnik jastrzębian.

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży