Aktualności

[FUTSAL] Hit w Bielsku-Białej. Czy Rekord zakończy rywalizację o tytuł?

Piłka Ligowa08.02.2019 

Po przerwie spowodowanej występami reprezentacji Polski na ligowe parkiety wracają gracze Futsal Ekstraklasy. Wyczekiwania kibiców na ligowe emocje zostaną im sowicie wynagrodzone, bo w tej serii czeka fanów futsalu prawdziwy hit, który może nawet wiele wyjaśnić w rywalizacji o tytuł. W poniedziałkowy wieczór oczy wszystkich będą zwrócone na halę Rekordu.

Lider rozgrywek i typowany przez wielu jako murowany kandydat do mistrzostwa Rekord Bielsko-Biała będzie podejmował FC Toruń. Drużyna z Grodu Kopernika zajmuje w tabeli drugie miejsce, obecnie ma cztery punkty straty do lidera. Na kolejne potknięcia nie może sobie więc pozwolić. Mecz ten zapowiada się wyjątkowo ciekawie, gdyż Rekord nie stracił jeszcze punktu w tym sezonie na własnym terenie, natomiast torunianie na wyjazdach są bezlitośni dla swoich rywali. Jeden mecz zremisowali, pozostałe wygrali. W meczu tym zagra ponadto pięciu kadrowiczów – w tym reprezentacyjni bramkarze Rekordu, którzy będą musieli powstrzymać najlepszych strzelców FC Toruń – Marcina Mikołajewicza i Tomasza Kriezela. – Po tym meczu na pewno łatwiej będzie odpowiedzieć na pytanie, czy Rekord zdoła obronić tytuł mistrzowski – mówi prezes spółki Futsal Ekstraklasa, Maciej Karczyński.

Ciekawie powinno być także w niedzielne popołudnie w Gliwicach. Piast w tym roku imponuje formą – wygrał dwa spotkania i nie traci jeszcze nadziei na awans do grupy mistrzowskiej. Jednym z rywali w walce o miejsce szóste jest Red Dragons Pniewy – niedzielny przeciwnik. Obie drużyny dzieli tylko jeden punkt, na dodatek drużyna z Wielkopolski jest na przeciwległym biegunie, jeżeli chodzi o tegoroczną dyspozycję. W tej rundzie dwa mecze przegrała, ostatni raz komplet punktów zgarnęła w połowie listopada. Na dodatek pniewianie jako jedyni, obok najsłabszej w stawce Pogoni Szczecin, nie wygrali jeszcze meczu na wyjeździe.

Domowe mecze czekają drużyny z czołówki walczące o ligowe podium. Gatta po kilku ostatnich bardzo dobrych występach zagra z AZS UŚ Katowice, Clearex Chorzów będzie natomiast rywalizował ze szczecińską Pogonią. Chorzowianie w poprzedniej serii przegrali w Chojnicach, pojedynek z najsłabszą drużyną w stawce jawi się więc jako idealna okazja do rehabilitacji. Tym bardziej, że każda strata punktów może być bolesna w skutkach w kontekście walki o ligowe podium. U siebie zagra również Orzeł Acana Futsal Jelcz – Laskowice. W rywalizacji beniaminków w pierwszej rundzie dość niespodziewanie górą był ten z Chojnic, teraz czwarta drużyna ligowej stawki jest zdecydowanym faworytem. Pytanie jak zagraniczni zawodnicy poradzili sobie ze zmęczeniem – niektórzy grali bowiem w swoich reprezentacjach, prócz trudów eliminacyjnych meczów mieli do pokonania także duże odległości.

Duża stawka będzie towarzyszyć także meczowi w Białymstoku. Do stolicy Podlasia zawita AZS UG Gdańsk, który traci już siedem punktów do bezpiecznego miejsca. Kolejna przegrana, właśnie z rywalem bezpośrednio znajdującym się nad „kreską”, może pogrążyć gdańszczan. Dla gospodarzy stawka natomiast cały czas toczy się o grupę mistrzowską – do niej ubiegłoroczny beniaminek traci zaledwie jedno „oczko”. Wygrana, przy korzystnych wynikach z innych hal, może spowodować, że drużyna z Białegostoku awansuje aż o cztery lokaty.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności