Ekstraklasa

Juliusz Letniowski jeszcze w czerwcu 2018 roku grał w III lidze. Tam wypatrzyła go Bytovia Bytów, a po jednej świetnej rundzie na zapleczu ekstraklasy trafił do Lecha Poznań. – Jest w wielkim klubie, dostał długi kontrakt i nikt nie oczekuje, że od razu będzie liderem, jak w Bytovii. Chciałbym, aby był kluczową postacią, ale musi być cierpliwy – mówi Sebastian Letniowski, ojciec Julka i trener Bałtyku Gdynia.

Ekstraklasa

Wprowadzony od nowego sezonu LOTTO Ekstraklasy przepis o obowiązkowym młodzieżowcu w podstawowym składzie, zmusza polskie kluby do przychylnego patrzenia na każdego młodego zawodnika, który prezentuje odpowiedni poziom, dający gwarancję, że ekstraklasa go nie przerośnie. Ale już teraz wielu trenerów korzysta z takich piłkarzy, a ci wcale nie odstają od starszych kolegów. Robert Gumny, Kamil Jóźwiak, Sebastian Szymański, Sebastian Walukiewicz, Tomasz Makowski – to tylko pierwsze z brzegu przykłady.

Ekstraklasa

Początek tego tygodnia to dla większości drużyn LOTTO Ekstraklasy powrót do treningów po przerwie świąteczno-noworocznej. Szybki rekonesans w klubie, specjalistyczne badania, pakowanie walizek i wyjazd w cieplejsze strony, gdzie można szykować formę na start nowej rundy. Schemat przygotowań wielu klubów jest podobny, bo stały punkt programu stanowi zagraniczny obóz. W tym roku nasi ekstraklasowicze wybrali Turcję, Portugalię, Chorwację i Cypr. Są też tacy, którzy w jedno miejsce pojadą dwa razy.

Ekstraklasa

Zwykle, gdy w seniorskim futbolu objawi się nowy talent, mało kto pamięta lub w ogóle sprawdza, gdzie dany zawodnik zaczynał swoją karierę. Tymczasem, jak pokazuje przykład Filipa Marchwińskiego z Lecha Poznań, ten pierwszy krok wcale nie został skierowany prosto do renomowanej akademii. – Łza się w oku kręci. Cieszymy się i pracujemy dalej. Warto rozpowszechniać małe kluby, bo to żaden wstyd zacząć swoją przygodę z piłką nie od wielkiej akademii, ale w takim Skórzewie – mówi Zbyszko Huchwajda, trener młodzieży w Canarinhos, gdzie pierwsze treningi odbywał najmłodszy debiutant i strzelec gola w historii „Kolejorza”.

Ekstraklasa

Ten sezon to dla pomocnika Arki Gdynia Michała Nalepy okres wielu zmian. Zmieniły się jego zadania na boisku, sprawdza się w roli klasycznego środkowego pomocnika, strzelił też dwa gole – najwięcej w swojej dotychczasowej karierze związanej z ekstraklasą. Ale nic nie dało mu takiego kopa jak narodziny syna Maksymiliana, któremu zadedykował bramkę w ostatniej kolejce.

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności