Aktualności

[PUCHAR POLSKI] Legia nie dała Chrobremu nadziei

Aktualności05.12.2018 
Chociaż zaczęło się od ataków piłkarzy Chrobrego, to w Głogowie szybko okazało się, jak duża jest różnica między pierwszoligowcem a mistrzem kraju. Doskonały mecz na zmarzniętej murawie rozegrał Cafu, którego dwa gole z dystansu wraz z trafieniem Kucharczyka dały awans obrońcy tytułu do ćwierćfinału Pucharu Polski.

Pierwszy kwadrans drużyny, która od pięciu meczów nie strzeliła gola wyglądał tak, jakby Grzegorz Niciński przekonał swoich piłkarzy, że przełamanie przyjdzie już zaraz. Chrobry częściej był przy piłce i w zimowych warunkach lepiej ją rozgrywał, ale kilka dośrodkowań nie sprawiło żadnych problemów  Radosławowi Majeckiemu. I po kwadransie role się odwróciły.

Już wtedy bowiem Legia powinna była objąć prowadzenie, a nawet je podwyższyć. Najpierw strzelał Michał Kucharczyk, ale bramkarz Chrobrego obronił to uderzenie. Po kilkudziesięciu sekundach jeszcze lepszą okazję miał Marko Vesović, jednak boczny pomocnik przeniósł piłkę nad poprzeczką. Znów nie minęły dwie minuty, a Sandro Kulenović zmusił Sławomira Janickiego do kolejnej dobrej interwencji.

Te wydarzenia zepchnęły Chrobrego do jeszcze głębszej defensywy, nieliczne kontry kończyły się podaniami w zasadzie straconymi, do których Damian Sędziak albo nie mógł dobiec, albo nie był w stanie wywalczyć piłki przeciwko trzem rywalom. A Legia kontrolą napędzała się w ofensywie i wreszcie dopięła swego, gdy Marek Wasiluk źle ocenił dalekie podanie za linię obrony, lepiej zrobił to Michał Kucharczyk i dał przyjezdnym prowadzenie. Sześć minut później złudzeń gospodarzy pozbawił Cafu, który pięknym strzałem zza pola karnego trafił piłką do siatki. Te dwa ciosy podsumowały zdecydowaną przewagę obrońców tytułu.

Druga połowa długo była bezbarwna i pozbawiona emocji, choć te zmarzniętym kibicom dali piłkarze w samej końcówce. Wtedy przewagę Legii podkreślili zmiennicy: doskonałą szansę po błędzie Janickiego miał Radović, uderzał z dystansu Szymański, ale to znów Cafu strzałem zza pola karnego podwyższył prowadzenie. W doliczonym czasie gry najpierw do siatki trafił Kulenović – jego gol nie został uznany przez pozycję spaloną – a następnie wreszcie problematyczną interwencję miał Majecki, lecz wyszedł z niej zwycięsko.

5 grudnia 2018, 20:30 – Głogów

Chrobry Głogów – Legia Warszawa 0:3 (0:2)

Bramki: Michał Kucharczyk 31, Cafu 36, 82

Chrobry: 12. Sławomir Janicki – 32. Przemysław Stolc, 29. Daniel Wajsak, 23. Marek Wasiluk, 6. Jarosław Ratajczak – 9. Bartosz Machaj (62, 26. Konrad Kaczmarek), 7. Maciej Kona (81, 14. Michał Borecki), 8. Szymon Drewniak, 21. Michał Pawlik, 22. Rafał Maćkowski (56, 25. Jakub Bach) – 17. Damian Sędziak.

Legia: 30. Radosław Majecki – 41. Paweł Stolarski, 4. Mateusz Wieteska, 44. William Remy, 14. Adam Hlousek – 20. Marko Vesović (46, 8. Cristian Pasquato), 26. Cafu, 6. Chris Philipps, 22. Kasper Hamalainen (70, 32. Miroslav Radović), 18. Michał Kucharczyk (72, 53. Sebastian Szymański) – 99. Sandro Kulenović.

Żółta kartka: Sędziak.

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży