Aktualności

[PUCHAR POLSKI] Karol Mackiewicz: Zostawiliśmy dużo serca

Aktualności07.11.2018 
W ostatnim meczu 1/16 finału Pucharu Polski Wigry Suwałki pokonały Stomil Olsztyn 3:2. Jednego z goli dla gospodarzy strzelił Karol Mackiewicz. – Przy stanie 3:1 mogło się skończyć nawet wynikiem o trzy, cztery bramki wyższym. Wykorzystaliśmy tylko trzy sytuacje, mieliśmy bezpieczny wynik, ale po raz kolejny zrobiliśmy sobie niepotrzebne nerwy. Mogło być naprawdę gorąco i wróciliśmy z dalekiej podróży – mówił piłkarz Wigier po nerwowej końcówce. W czwartek o godzinie 12 w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej odbędzie się losowanie kolejnej rundy Pucharu Polski, transmisja na kanale Łączy Nas Piłka. Wigry dominowały w meczu ze Stomilem Olsztyn i kibice z Suwałk powinni zobaczyć dużo wyższe zwycięstwo swoich ulubieńców. – Możemy ten mecz zaliczyć do udanych, bo przede wszystkim stwarzaliśmy sobie sytuacje, a wcześniej był z tym olbrzymi problem. W poprzednim spotkaniu ligowym z Rakowem mieliśmy tylko dwa strzały. Tak nie można grać, a ten mecz pokazał, że my potrafimy. Jestem bardzo zadowolony z chłopaków, bo wszyscy zostawiliśmy dużo serca – mówił strzelec pierwszego gola dla gospodarzy.

– Jestem zadowolony, że po raz kolejny zagrałem 90 minut, każdy taki mecz dodaje mi pewności siebie. A bramka? Każdy zawodnik rośnie przy takich małych sukcesach, ale kroczek po kroczku. Mam nadzieję, że wrócę do swojej dyspozycji sprzed czasu dwóch kontuzji. Mogłem mieć hat-trick, takie mecze się zdarzają, ale nie usprawiedliwiam się. Na szczęście na boisku byli też inni chłopacy, którzy udowodnili swoją jakość – zaznaczał po spotkaniu 26-latek.

Dla pomocnika ostatnie dwa lata były trudne ze względu na wracające kontuzje. – Ja się docieram, postanowiłem sobie, że pierwsze pół roku po kontuzji to przede wszystkim ma wyjść zdrowo, a każdy gol i asysta to dla mnie coś ekstra do dorobku – dodał.

W Wigrach w ostatnich dniach doszło do zmiany szkoleniowca: Kamila Sochę zastąpił Ariel Jakubowski, choć zespół jeszcze w meczu ze Stomilem poprowadził jego przyszły asystent, Donatas Vencevicius. – Wiadomo, jak na drużynę działa zmiana trenera. Każdy chce się pokazać. Nie da się ukryć, że nawet w treningu zaobserwowałem dużo większe zaangażowanie. Wydaje mi się, że na dzisiaj to była dobra decyzja. Znamy się z nowym trenerem, a ja się cieszę, że dostałem od niego szansę gry – mówił Mackiewicz.

A jaki byłby najlepszy rywal dla Wigier w kolejnej rundzie? – Moim marzeniem jest zagrać z Jagiellonią Białystok – powiedział były zawodnik tego klubu. – Paradoksalnie najgorszym wyjazdem dla nas byłaby Puszcza Niepołomice, bo to i daleki wyjazd, i bardzo ciężki teren. Gdybyśmy trafili na Ekstraklasę to nikt by nie narzekał, bo to byłoby coś wielkiego dla chłopaków, klubu i całego miasta – zakończył.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży