Aktualności

Odświeżony Górnik Łęczna walczy o Ligę Mistrzyń. „Z pokorą, ale bez strachu”

Aktualności06.08.2019 

Mistrz Holandii FC Twente Enschede, mistrz Turcji Besiktas Stambuł oraz mistrz Armenii Alaszkert Erywań będą rywalami piłkarek Górnika Łęczna w rozpoczynającym się w środę w Holandii turnieju kwalifikacyjnym do kobiecej Champions League. – Chcemy wygrać tę grupę i awansować do Ligi Mistrzyń - zapowiada trener Górnika, Piotr Mazurkiewicz.

To drugie podejście aktualnych mistrzyń Polski do najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych w Europie. Przed rokiem „Górniczki” w swoim debiucie na międzynarodowej arenie stoczyły zacięty bój z Glasgow City i Anderlechtem, ale do awansu zabrakło im dosłownie dwóch goli. Polskiej drużyny po raz pierwszy od pięciu lat zabrakło wtedy w fazie pucharowej Ligi Mistrzyń.

Nowa taktyka, transfer last minute i trener z Ekstraklasy

Górnik zapowiada rewanż. Mistrz Polski ma za sobą udany, choć bardzo trudny rok. Do ostatniej kolejki musiał bowiem drżeć o obronę tytułu i prawo gry w kwalifikacjach do kolejnej edycji Champions League. W dodatku latem zespół z Łęcznej opuściło kilka reprezentantek, bez których trudno było sobie wyobrazić do tej pory Górnika. Emilia Zdunek przeszła do hiszpańskiej Sevilli, Gabriela Grzywińska do Medyka Konin, Weronika Zawistowska do Czarnych Sosnowiec, a Ana Jelencić wyjechała do Norwegii. W ich miejsce pozyskano utalentowane, ale niedoświadczone jeszcze piłkarki m.in. Nikolę Karczewską z SMS Łódź, Klaudię Lefeld z AZS PSW Biała Podlaska, Nataliję Hryyb z Olimpii Szczecin, czy Annę Zając z AZS PWSZ Wałbrzych. W ostatniej chwili Górnik skusił też jedną z najlepszych piłkarek Ekstraligi, Słowaczkę Patricię Hmirovą. Była zawodniczka Czarnych Sosnowiec w poniedziałek podpisała kontrakt i poleciała z Górnikiem do Holandii, ale nie zagra w turnieju kwalifikacyjnym do Ligi Mistrzyń. Termin zgłoszeń zawodniczek do tych rozgrywek upłynął bowiem tydzień temu, a dokonywanie zmian w ostatniej chwili nie jest dozwolone.

Trener Piotr Mazurkiewicz nie boi się jednak o swój zespół i nie uważa, by był słabszy niż przed rokiem. – Od wygranej w sparingu z Czarnymi Sosnowiec 4:1 na turniej w Szawle zespół odmienił się o 180 stopni. Nagle dziewczyny uwierzyły, że jednak potrafią grać w piłkę – tłumaczy szkoleniowiec, któremu w nowym sezonie będzie pomagał były piłkarz, doskonale znany z boisk Ekstraklasy, Sławomir Nazaruk. Przed przyjściem do kobiecej drużyny był w sztabie męskiego Górnika. – Był pod wrażeniem naszej gry na Litwie. Powiedział mi, że takich akcji jak w wykonaniu Górnika nie widział nawet w Ekstraklasie.

Górnik został latem solidnie odświeżony. Zmieniły się nie tylko personalia. – Zweryfikowaliśmy taktykę i gramy inaczej niż w ubiegłych latach. Dominika Grabowska świetnie odnalazła się w roli ofensywnej pomocniczki. Odbudowała się nasza najlepsza strzelczyni Ewelina Kamczyk, która jest w życiowej formie. Nowe zawodniczki fantastycznie wkomponowały się w zespół. Nikola Karczewska ma wszystko, by być najlepszą napastniczką w polskiej lidze. Musi tylko ciężko pracować. Atmosfera w szatni jest bardzo dobra – cieszy się trener Piotr Mazurkiewicz.

Wicemistrzynie świata i dwie niewiadome

Górnik nie będzie faworytem w turnieju eliminacyjnym. Mistrz Polski znów nie miał bowiem szczęścia w losowaniu. Trafił na jeden z najsilniejszych zespołów w kwalifikacjach, mistrza Holandii Twente Enschede. – Zespół z kraju wicemistrzyń świata. To samo mówi za siebie, nawet jeśli wiele zawodniczek z tego klubu nie grało na mundialu - przekonuje szkoleniowiec „Górniczek”. Twente wysłało do Francji jedną doświadczoną napastniczkę Renate Jansen, ale weszła ona na boisko tylko w jednym spotkaniu. To nic dziwnego, Holenderki grają bowiem w najsilniejszych klubach w Europie – FC Barcelonie, Arsenalu, Olympique Lyon i Bayernie Monachium. Ich liga też jednak się rozwija. To tam grają największe talenty, które w tym roku dotarły do półfinału mistrzostw Europy do lat 19. Twente walkę o tytuł wygrało po latach przerwy ze słynnym Ajaxem Amsterdam. Latem pozyskało z Paris Saint-Germain utalentowaną Belgijkę, Davinię Vanmechelen. W przeszłości Twente dwukrotnie grało w 1/8 finału Ligi Mistrzyń.

Sporą niewiadomą są natomiast pozostali rywale Górnika w turnieju kwalifikacyjnym. Zarówno Besiktas Stambuł, jak i Alaszkert Erywań debiutują bowiem w rozgrywkach Champions League. Zespół z Armenii wystąpi zresztą w nich po raz pierwszy od 2000 roku. Besiktas to klub budowany z niezwykłą rozwagą jak na futbol kobiecy. Mimo silnej marki znanej z męskiej piłki nastawił się na stopniowy rozwój. Niczym GKS Katowice w Polsce rok po roku piął się z trzeciej do najlepszej ligi. Zanim zdobył mistrzostwo dwukrotnie kończył ligę na drugim miejscu. Najlepsze tureckie piłkarki, podobnie jak polskie, grają jednak w ligach zagranicznych. – Jedziemy tam wyjść z grupy. Z pokorą, ale bez strachu. Po to trenujemy, żeby wygrywać. Nie będziemy faworytem, ale nie będziemy też chłopcem do bicia – zapewnia trener Mazurkiewicz.

Turniej el. do Ligi Mistrzyń – 7-13.08.2019, Enschede

Środa, 07.08.2019
18:30 Besiktas - Górnik Łęczna
18:30 Twente - Alaszkert

Sobota, 10.08.2019
18:00 Górnik - Alaszkert
18:00 Twente - Besiktas

Wtorek, 13.08.2019
18:30 Alaszkert - Besiktas
18:30 Górnik - Twente

Hanna Urbaniak

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności