Aktualności

[EKSTRALIGA KOBIET] Hit na remis, Wrocław z pazurem

Aktualności25.02.2019 
Z remisu 1:1 w starciu Czarnych Sosnowiec z Medykiem najbardziej ucieszył się mistrz Polski Górnik Łęczna, który nie rozgrywał swojego meczu, a udało mu się utrzymać przewagę w tabeli. Pierwszego gola na boiskach Ekstraligi kobiet w rundzie wiosennej strzeliła Małgorzata Mesjasz.

Walki w szlagierze kolejki nie brakowało, ale poziom meczu tym razem nie był najwyższy. Jak na lekarstwo było strzałów i klarownych sytuacji bramkowych. Mimo przeraźliwego zimna dopisały za to emocje. Pierwsza połowa należała do Czarnych Sosnowiec, które swoją przewagę udokumentowały otwierając wynik spotkania w 20. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Patricii Hmirovej bramkarka Medyka Stephanie Bush wybiła piłkę poza pole karne, ale tam czyhała niepilnowana Marta Cichosz. Bez namysłu oddała strzał i przy asyście interweniującej na linii bramkowej Dominiki Kopińskiej umieściła piłkę w bramce Medyka.

Po przerwie do głosu doszły jednak przyjezdne, które nie poddały się i za wszelką cenę chciały doprowadzić do wyrównania. Udało im się to kwadrans przed końcem spotkania, kiedy za przewinienie w polu karnym sędzia Monika Mularczyk podyktowała rzut karny. Jej decyzja wzbudziła wiele kontrowersji, ale arbiter międzynarodowa była ustawiona bardzo blisko całej sytuacji w szesnastce Czarnych. Rzut karny na gola pewnie zamieniła Natalia Chudzik.

Nie udał się debiut trenerowi Olimpii Szczecin Adamowi Gołubowskiemu. Jego zespół przegrał w Łodzi aż 0:3. Coraz lepiej spisuje się młodzież w szeregach SMS. Dwa gole były bowiem autorstwa młodzieżowych reprezentantek Polski - Adriany Achcińskiej i Pauliny Filipczak. Trzeciego strzeliła Katarzyna Konat, która na koncie ma przecież mistrzostwo Europy do lat 17. Łodzianki wykonały duży krok do utrzymania miejsca w czołowej szóstce ligi.

Sprawę awansu do grupy mistrzowskiej komplikuje sobie GKS Katowice, który po raz drugi w tym sezonie nie potrafił wygrać z walczącym o utrzymanie AZS Wrocław. Tym razem ambitny beniaminek na własnym boisku zremisował 0:0. To wynik sprawiedliwy, bo obie drużyny miały dobre okazje do zdobycia gola. Zespół z Wrocławia już w pierwszej wiosennej kolejce wdrożył więc w życie plan jak najszybszego zapewnienia sobie utrzymania w lidze.

AZS ma już cztery punkty przewagi nad strefą spadkową, bo Mitech Żywiec nie zdołał wygrać na inaugurację. Walczył w Białej Podlaskiej, ale przegrał tam 0:2 po dwóch golach strzelonych w trzy minuty w drugiej połowie. Tanio skóry nie sprzedała także Polonia Poznań, która mocno postawiła się walczącemu o podium AZS PWSZ Wałbrzych. Zespół Kamila Jasińskiego objął prowadzenie dopiero w końcówce pierwszej połowy, po dosyć przypadkowym golu Małgorzaty Mesjasz, która w ogromnym zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym dosłownie wepchnęła piłkę do bramki. Drugiego gola wałbrzyszanki strzeliły dopiero w końcówce spotkania za sprawą rezerwowej Martyny Zańko. Polonia jednak nie zdobyła punktów i jej sytuacja w tabeli jest dramatyczna.

PIŁKARKA KOLEJKI - Natalia Chudzik (Medyk Konin)
Kapitan Medyka Konin nie pozwoliła swojej drużynie poddać się w Sosnowcu. Przebojowymi akcjami na lewym skrzydle napędzała zespół do odrabiania strat. W końcu wzięła na swoje barki odpowiedzialność za losy spotkania i pewnym strzałem z rzutu karnego doprowadziła do remisu. Strzeliła swojego 14. gola w sezonie i umocniła się na pozycji wiceliderki klasyfikacji strzelczyń. To dzięki jej postawie Czarne, mimo prowadzenia przez blisko godzinę gry, straciły dwa punkty na swoim boisku i nie wyprzedziły Medyka w tabeli. Koniński zespół wciąż jest wiceliderem i jest w lepszej sytuacji do walki o wicemistrzostwo Polski.

WYDARZENIE KOLEJKI - Powrót Karoliny Koch
Były reprezentantka Polski wróciła na boisko po 15. miesiącach przerwy spowodowanej zerwaniem więzadeł krzyżowych w kolanie. Co ciekawe, fatalnego urazu doznała też w starciu z AZS Wrocław w Pucharze Polski w listopadzie 2017 roku. Tym razem weszła na ostatnie minuty ligowego spotkania tych drużyn. Oby Karolina Koch miała za sobą już wszystkie problemy zdrowotne i mogła znów błyszczeć na boiskach Ekstraligi. W przeszłości była przecież piłkarką Górnika Łęczna, ale jej karierę mocno przyhamowały kontuzje. Mamy nadzieję, że odbuduje się w macierzystych Katowicach.

15. KOLEJKA EKSTRALIGI KOBIET

Polonia Poznań - AZS PWSZ Wałbrzych 0:2 (0:1)
Bramki: Mesjasz 38’, Zańko 82’

SMS Łódź - Olimpia Szczecin 3:0 (1:0)
Bramki: Konat 35’, Achcińska 66’, Filipczak 70’

Czarni Sosnowiec - Medyk Konin 1:1 (1:0)
Bramki: Cichosz 20’ - Chudzik 75’-karny

AZS PSW Biała Podlaska - Mitech Żywiec 2:0 (0:0)
Bramki: Gąsieniec 70, Cieśla 73’

GKS Katowice - AZS Wrocław 0:0

Mecz AZS UJ Kraków - Górnik Łęczna został przełożony na 13 marca.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności