Aktualności

[EKSTRALIGA KOBIET] Doświadczenie Górnika, cztery gole Jaszek

Aktualności25.08.2019 

Górnik Łęczna wypunktował GKS Katowice wygrywając z nim 3:0 w hicie 4. kolejki Ekstraligi kobiet. Czwarte zwycięstwa z rzędu odnieśli Medyk Konin i AZS UJ Kraków. Bolesne frycowe zbierają za to beniaminkowie.

Wynik lepszy niż gra. Mistrzynie Polski bezlitośnie wykorzystały błędy w obronie GKS Katowice, który doznał pierwszej porażki w sezonie. Wszystkie trzy bramki padły w pierwszej połowie i były to w zasadzie jedyne okazje, jakie stworzył Górnik. Wynik spotkania otworzyła Ewelina Kamczyk z rzutu karnego podyktowanego za faul na Nikoli Karczewskiej. Na 2:0 świetnym strzałem głową po rzucie rożnym podwyższyła niepilnowana w polu karnym Klaudia Lefeld, zaś jeszcze przed przerwą mocnym strzałem z dystansu przy bliższym słupku umieściła piłkę w bramce Patricia Hmirova. GKS też miał swoje okazje, ale Anna Palińska w całym meczu musiała interweniować tylko dwa razy. - Przesądziło doświadczenie Górnika. Nie bez przyczyny ma w swoim składzie aż sześć reprezentantek Polski - komentował po meczu trener GKS, Witold Zając.

Górnik po drugim zwycięstwie pnie się w górę tabeli, w której z kompletem zwycięstw przewodzą Medyk Konin i dość nieoczekiwanie AZS UJ Kraków. Ten drugi po dramatycznym meczu pokonał Olimpię Szczecin 3:1. Z kolei wicemistrzynie Polski mocno namęczyły się w starciu z AZS Wrocław. Długo nie potrafiły znaleźć sposobu na pokonanie świetnie dysponowanej tego dnia bramkarki Anny Bocian, która w pierwszej połowie znakomicie obroniła strzał z rzutu karnego… Natalii Chudzik. Obie zawodniczki znają się doskonale, bo zaczynały karierę w Victorii Sianów. W Medyku jak zwykle, jak trwoga to do Anny Gawrońskiej. W drugiej połowie doświadczona napastniczka otworzyła wynik meczu po podaniu Dominiki Kopińskiej i zanotowała asystę przy trafieniu Natalii Chudzik w ostatniej minucie spotkania.

Dwie twarze znów pokazał AZS PWSZ Wałbrzych. Do przerwy nieoczekiwanie przegrywał w Żywcu 0:1. Po zmianie stron Mitech mógł nawet podwyższyć rezultat, ale po uderzeniu z rzutu wolnego podopieczne Kamila Jasińskiego uratowała poprzeczka. Podziałało to na wałbrzyszanki jak zimny prysznic, bo w 12 minut strzeliły trzy gole. Emocje były jednak do samego końca. Jeszcze w doliczonym czasie gry Mitech strzelił gola kontaktowego, ale Klaudia Fabova szybko rozwiała emocje.

Ekstraliga nie okazała się w tym sezonie łaskawa dla obu beniaminków. Czarne Sosnowiec w swoim debiucie przed własną publicznością rozgromiły Rolnika B. Głogówek 7:0. Cztery gole w tym spotkaniu strzeliła Dżesika Jaszek, dla której były to pierwsze trafienia w tym sezonie. W trzecim meczu z rzędu po powrocie z włoskiej Serie A do bramki rywalek trafiła Katarzyna Daleszczyk, której uraz mięśnia dwugłowego z poprzedniego tygodnia nie okazał się na szczęście poważny. Jeszcze bardziej wstydliwej porażki doznał KKP Bydgoszcz, którego aż 11:0 rozgromił TME GROT SMS Łódź. Pierwszego w nowych barwach hat-tricka ustrzeliła Anna Rędzia, która latem przeniosła się do Łodzi z Wałbrzycha.

PIŁKARKA KOLEJKI - Klaudia Lefeld (Górnik Łęczna)
Nie przestraszyła się transferu do lepszego klubu i dobrze, bo zmiana otoczenia bardzo jej posłużyła. Błyskawicznie wkomponowała się w zespół mistrzyń Polski. Jest silna, dużo widzi na boisku i potrafi obsłużyć koleżanki świetnym podaniem, a gdy trzeba, to sama też potrafi strzelić gola. Jej trafienie głową po rzucie rożnym w Katowicach było bardzo ważne, bo podcięło GKS skrzydła. Lefeld napracowała się jednak mocno w środku pola, gdzie wraz z Sylwią Matysik świetnie dusiła w zarodku akcje gospodyń. Po jej zejściu z boiska od razu więcej pracy miały obrończynie Górnika. Oby Klaudia Lefeld rozwijała się tak dalej.

WYDARZENIE KOLEJKI - Kraków wiceliderem
Tego przed sezonem nikt by się nie spodziewał. AZS UJ Kraków jest największą sensacją początku bieżącej kampanii rozgrywek. I o ile mecze z beniaminkami to była dla „Jagiellonek” tylko formalność, o tyle w dwóch następnych kolejkach pokazały, że nie wolno ich lekceważyć. Przed tygodniem gładko pokonały AZS Wrocław, który sprawi jeszcze trudności niejednej drużynie, zaś w tej kolejce wytrzymały próbę nerwów w Szczecinie. Olimpia doprowadziła w drugiej połowie do wyrównania, a mogła nawet objąć prowadzenie, lecz z rzutu karnego w poprzeczkę trafiła Patrycja Michalczyk. Krakowianki skarciły za to rywalki. Wyprowadziły kontratak, po którym Michalczyk skierowała piłkę do własnej bramki, a jeszcze w końcówce kropkę nad „i” postawiła Jana Maslova. Za tydzień kibiców Ekstraligi czeka niezła uczta - drugi w tabeli AZS UJ Kraków podejmie lidera z Konina.

4. KOLEJKA EKSTRALIGI KOBIET

Olimpia Szczecin - AZS UJ Kraków 1:3 (0:1)
Bramki: Ratajczyk 58’ - Nieciąg 22 k., Michalczyk 71’ samobójcza, Maslova 87’

Medyk Konin - AZS Wrocław 2:0 (0:0)
Bramki: Gawrońska 56’, Chudzik 90’

GKS Katowice - Górnik Łęczna 0:3 (0:3)
Bramki: Kamczyk 13’ k., Lefeld 29’, Hmirova 38’

Mitech Żywiec - AZS PWSZ Wałbrzych 2:4 (1:0)
Bramki: Bijak 12’, Rapacka 90’ sam. - Głąb 54’, Rapacka 63’, Kędzierska 66’, Fabova 90+2’

TME GROT SMS Łódź - KKP Bydgoszcz 11:0 (3:0)
Bramki: Zubczyk 10’ k., 90+1’ k., Jarvie 13’, Rędzia 44’, 50’, 88’, Gąsieniec 51’, Filipczak 59’, 62’, Grzybowska 66’, Konat 69’

Czarni Sosnowiec - Rolnik B. Głogówek 7:0 (2:0)
Bramki: Jaszek 25’, 52’, 84’, 89’, Kuciewicz 36’, 90+2’, Daleszczyk 50’

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności