Aktualności

[EKSTRALIGA KOBIET] Beniaminkowie-debiutanci, czyli młoda krew i ambitne plany

Aktualności05.07.2020 

Dwie drużyny, podobny cel: wzbudzać strach u rywali i walczyć o górną część tabeli. Tegoroczni beniaminkowie kobiecej Ekstraligi: Akademia Piłkarska LG Gdańsk i ROW Rybnik nie zamierzają być dostarczycielami punktów i chcą szturmem wedrzeć się do gry o najwyższą stawkę. - W ciągu pięciu lat chcemy włączyć się do walki o mistrzostwo Polski – nie kryje prezes APLG. - Awans do Ekstraligi to dla nas po prostu realizacja planu - wtóruje mu włodarz ekipy ze Śląska.

Dla obu drużyn będzie to pierwszy sezon w Ekstralidze. Nie tylko to sprawia jednak, że awans do najwyższej klasy rozgrywkowej jest wyjątkowy. Największą różnicą w porównaniu do lat ubiegłych i poprzednich beniaminków jest to, iż Akademia Piłkarska LG Gdańsk i ROW Rybnik do Ekstraligi awansowały w dobie pandemii koronawirusa, przez którą nie mogły dograć sezonu do końca.

Mimo przedwczesnego zakończenia kampanii 2018/2019 nie można jednak powiedzieć, że drużynom tym awans się nie należał. Zarówno zespół z Gdańska, który triumfował w grupie północnej I ligi, jak i ekipa z Rybnika (grupa południowa) w 11 spotkaniach minionego sezonu zgromadziły bowiem na swoim koncie 28 punktów, notując po dziewięć zwycięstw i zaledwie po jednym remisie i jednej porażce.

Włączyć się do walki o mistrzostwo

Pierwszy z beniaminków, Akademia Piłkarska LG Gdańsk, to młody klub z wielkimi ambicjami, który początkowo funkcjonował jako Akademia Piłkarska Lechii Gdańsk. Sekcję kobiecą utworzono tam w 2013 roku. Dwa lata później skończyła się współpraca z Lechią, ale nie zakończyło to istnienia żeńskiej drużyny. - Kontynuowaliśmy marsz po „ligowej drabinie” i obecnie, będąc operatorem programu „Piłkarska przyszłość z Lotosem”, mamy nie tylko zespół seniorek, ale i drużyny juniorskie - opisuje prezes APLG, Tomasz Bocheński.

Fot. Anna Langowska

Jak podkreśla, chciałby, aby w ciągu pięciu lat jego ekipa włączyła się do walki o mistrzostwo Polski. - W najbliższym sezonie celujemy w środek tabeli, ale mamy plan długodystansowy. Gdańsk zasługuje na to, by mieć mistrzowską drużynę. Wiemy, że wymaga to dobrego szkolenia i organizacji, ale potrafimy inwestować w przyszłość i to robimy - tłumaczy Bocheński.

Co ciekawe, pracę od podstaw Akademii tuż po decyzji o zakończeniu sezonu doceniła m.in. prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz. - Kolejny powód do dumy. Nasze panie wywalczyły awans do Ekstraligi. Serdecznie Wam gratuluję! Ten sukces jest wynikiem ciężkiej pracy, pasji i marzeń o wielkiej, piłkarskiej przygodzie - napisała na Facebooku.

Jak natomiast wyglądało świętowanie sukcesu przez same zawodniczki? - Radość z awansu była nieco stłumiona przez to, że nie mogłyśmy dograć sezonu do końca, ale od samego początku liczyłyśmy na to, że uda nam się wywalczyć promocję. Gdy stało się to faktem, poczułyśmy ulgę i szczęście. Gdyby nie nasza świetna postawa w pierwszej rundzie mogłoby być różnie, a tak od nowego sezonu będziemy mogły mierzyć się z najsilniejszymi zespołami w kraju - opowiada Patrycja Salwa, która w sezonie 2019/2020 wystąpiła w każdym meczu swojej drużyny i, co ważne pod kątem gry w elicie, ma już ekstraligowe doświadczenie, bo wcześniej reprezentowała barwy m.in. w Pogoni Szczecin, Zagłębia Lubin i AZS PWSZ Wałbrzych.

- Mam świadomość tego, jak wygląda gra na najwyższym szczeblu i że przeskok między I ligą a Ekstraligą jest spory. Jestem jednak dobrej myśli i uważam, że nie musimy bać się o spadek. Jeśli wszystko sobie dobrze poukładamy, spokojnie będziemy mogły celować w połowę tabeli. Nie będziemy przysłowiowym „chłopcem do bicia”. Nasza drużyna to połączenie młodości z doświadczeniem, które na pewno przełoży się na jakość boiskową - uważa Salwa.

Ta jakość może być tym większa, że szkoleniowcem gdańszczanek jest Tomasz Borkowski, który będzie drugim w Ekstralidze, obok Marka Chojnackiego (TME GROT SMS Łódź), trenerem z licencją UEFA Pro.

Realizacja planu

Równie duże ambicje ma drugi z beniaminków, ROW Rybnik. Klub powstał niespełna pięć lat temu i zaczynał od III ligi. Awanse wywalczał praktycznie rok po roku, na dwa sezony zatrzymując się tylko w I lidze. - Od początku naszego istnienia założeniem była promocja do Ekstraligi. Nie szukaliśmy półśrodków, nasz cel był jasny, więc awans z jednej strony nas cieszy, a z drugiej jest po prostu realizacją planu - zaznacza prezes rybnickiego klubu, Tomasz Kieczka.

- Ten awans to zwieńczenie naszej pracy i bardzo byśmy chcieli, by nie był to tylko jednorocznym epizod, jak w przypadku większości klubów, które w ostatnich latach zdobywały promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej - przyznaje trener zespołu z Rybnika, Łukasz Wojtala, który w przeszłości dokształcał się m.in. na stażu trenerskim w VfL Wolfsburg.

By ten plan się powiódł, ROW nie próżnował ani chwili i bardzo szybko ruszył na transferowe łowy. Tylko w ostatnich dniach do drużyny dołączyły zawodniczki z doświadczeniem w Ekstralidze, m.in. pozyskana z Czarnych Sosnowiec Karolina Wieczorek czy Petra Zdechovanova i Anna Maria Šmidová z Mitechu Żywiec.

Fot. Paweł Wengerski

- Pożegnaliśmy się z kilkoma piłkarkami, które w tamtym roku występowały w pierwszej jedenastce, ale w ich miejsce zakontraktowaliśmy niezwykle wartościowe zawodniczki, z którymi w większości miałem okazję współpracować dwa lata temu, gdy byłem trenerem Czarnych Sosnowiec. Znam je, cały czas mieliśmy kontakt i wiem, że w Ekstralidze mają jeszcze wiele do udowodnienia. Jestem pewien, że będą dla nas olbrzymią wartością dodaną - wyjaśnia Wojtala.

- Ostatni rok pozwolił nam złapać trochę doświadczenia i ogrania. Wiemy, że różnica między I ligą a Ekstraligą jest duża, bo pokazały to chociażby wyniki beniaminków z poprzednich sezonów, ale my nie chcemy być dostarczycielem punktów. Nie interesuje nas tylko walka o utrzymanie. Na treningach wyglądamy bardzo dobrze i mam nadzieję, że do pierwszego meczu dopniemy wszystko na ostatni guzik i niektóre drużyny będą się nas obawiać. Awansu nie mogłyśmy zbytnio świętować, więc chcemy świętować po każdym kolejnym meczu nowego sezonu - kwituje kapitan rybniczanek, Edyta Botor.

O tym, jak ROW prezentuje się na tle ekstraligowych rywali mogliśmy się przekonać w ostatnią sobotę, kiedy mierzył się ze Śląskiem Wrocław i pokonał go 1:0. W kolejnym sparingu rywalem rybniczanek będzie GKS Katowice (11 lipca).

Pierwsze i historyczne doświadczenia na boiskach Ekstraligi oba zespoły zbiorą natomiast w drugi weekend sierpnia, bo właśnie wtedy wystartuje nowy sezon najlepszej kobiecej ligi w Polsce.

Aneta Galek

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności