Aktualności

[WIDEO] „Był człowiekiem o niesamowitej charyzmie”. Zbigniew Boniek wspomina Johana Cruyffa

Aktualności24.03.2016 
Cały świat futbolu obiegła dziś niezwykle przykra wiadomość. W wieku niespełna 69 lat zmarł Johan Cruyff, jedna z największych piłkarskich legend wszechczasów. – Wielka osobowość. Jak gdzieś wchodził, czuło się, że wchodzi ktoś ważny – wspomina wielkiego Holendra prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

Był bez wątpienia jedną z najwybitniejszych postaci w historii tej dyscypliny sportu. Trzykrotny zdobywca Złotej Piłki, gwiazda Ajaksu Amsterdam, FC Barcelony i reprezentacji Holandii, a później znakomity trener. Wiadomość o jego śmierci stanowiła dziś dla całego środowiska piłkarskiego ogromny szok. – To na pewno bardzo smutny dzień. Sam nie miałem pojęcia o tym, że Johan ma jakiekolwiek problemy. Nie było żadnych przesłanek, że dzieje się coś złego – mówi nam Zbigniew Boniek.

– Światowa piłka straciła człowieka, który odegrał wiodącą rolę w ewolucji tej dyscypliny – dodaje. – Okres zmiany nastawienia taktycznego, słynna „piłka totalna” – to wszystko wiąże się  z jego osobowością, jego klasą. Był człowiekiem, który wyprzedzał pewne trendy. To według mnie jeden z najbardziej kreatywnych zawodników w historii futbolu.

Prezes PZPN do dziś pamięta swoje pierwsze bezpośrednie spotkanie z Cruyffem, do którego doszło w sierpniu 1978 roku, tuż po mistrzostwach świata w Argentynie. W Nowym Jorku zorganizowano wtedy mecz miejscowego Cosmosu z zespołem Reszty Świata. W pierwszej z tych ekip gościnnie wystąpili m.in. Franz Beckenbauer, Pele i właśnie Holender, a zaproszenie do drugiej dostał 22-letni wówczas Boniek. – Na boisku nikt nie pękał, skończyło się 2:2 – wspomina. – Później jednak zorganizowano huczny bankiet, w trakcie którego te wielkie gwiazdy wręczały wszystkim uczestnikom meczu drobne upominki. Ja akurat „wpadłem” na Cruyffa. Do dziś pamiętam, jak mi, skromnemu chłopakowi z Polski, było wtedy w środku gorąco. Cruyffa już wtedy określano legendą.

W ostatnich latach obaj panowie mieli okazję kilkakrotnie spotkać się podczas turniejów golfowych organizowanych przez Michela Platiniego. – Jedna rzecz była wspaniała. I pokazuje charakter i siłę Johana – opowiada Boniek. – On nie był żadnym wielkim golfistą, ale mimo to każdemu podpowiadał: „Stary, nie tak! Musisz to zrobić inaczej!”.

– Na wszystkie tematy miał swoje zdanie, był człowiekiem o niesamowitej charyzmie – zaznacza. – Jak gdzieś wchodził, czuło się, że wchodzi ktoś ważny. Po prostu wielka osobowość.

Sobotni mecz towarzyski Polaków z Finlandią poprzedzi minuta ciszy poświęcona pamięci Johana Cruyffa. TAGI: johan cruyff, zbigniew boniek,

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży